Czarny Wtorek” w całym kraju – Polki znowu wychodzą na ulice

Czarny Wtorek” w całym kraju - Polki znowu wychodzą na ulice

W pierwszą rocznicę Czarnego Protestu w całej Polsce odbędą się marsze, pikiety, koncerty i zbiórki podpisów pod projektem liberalizującym prawo antyaborcyjne. Tak jak rok temu „Czarny Wtorek” organizuje Ogólnopolski Strajk Kobiet. 3 października przez ulice Warszawy i 69 innych miast Polski i 8 za granicą przejdą protestujące kobiety.

„Rok temu kilkaset tysięcy osób nie poszło tego dnia do pracy, ponad pół miliona osób ubrało się na czarno. Był to wówczas największy, jeśli chodzi o zasięg terytorialny, protest społeczny po 1989 roku, i jedyny, który zmusił PiS do zrobienia kroku w tył, zorganizowany w formule no logo nie przez organizacje czy partie, ale przez oddolną koalicję ludzi – kobiet i rozumnych mężczyzn” – piszą organizatorzy protestu. Wtedy w całej Polsce i poza jej granicami odbyły się wielotysięczne manifestacje polskich kobiet przeciwko uchwaleniu ustawy całkowicie zakazującej aborcji.

„W tym roku również wychodzimy. Wychodzimy, bo walka nadal trwa – organizacje antykobiece szykują kolejne projekty odebrania nam wolności i godności i zbierają pod nimi podpisy (w tym za całkowitym zakazem aborcji). Dlatego 3 października wychodzimy na Wielką Zbiórkę – zbieramy się i zbieramy podpisy pod projektem Ratujmy Kobiety 2017. Na przekór wszystkiemu. Właśnie teraz, w tych czarnych czasach. Niech nas zobaczą, niech nas usłyszą, niech widzą, że się nie boimy. Że dla nas nie ma rzeczy niemożliwych. Że nigdy nie tracimy wiary i nigdy się nie poddajemy” – czytamy na stronie organizatorów „Czarnego Wtorku”.

W Warszawie marsz ruszy o godz. 17 sprzed Pałacu Kultury i Nauki, przejdzie Al. Jerozolimskimi, Marszałkowską, Królewską, Krakowskim Przedmieściem do pl. Zamkowego. Marsze, pikiety i koncerty odbędą się w kilkudziesięciu innych miastach, m.in. w Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu i Łodzi. Akcje protestacyjne odbędą się też poza granicami kraju, m.in. w Londynie, Brukseli i Wiedniu.

Opublikowany przez koduj24.pl na 2 października 2017

Zaostrzenia przepisów domaga się fundacja Życie i Rodzina, która pod swoim projektem rozpoczęła zbieranie podpisów we wrześniu. Przewiduje on zakaz aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Projekt ma poparcie biskupów.

„PiS spłaca w kobietach dług wyborczy Kościołowi. Ta ustawa ma dużo większe szanse wejścia w życie niż projekt Ordo Iuris. Jest XXI wiek, a PiS przez swoje uprzedzenia chce zabijać medycynę prenatalną. Kobiety muszą pokazać, że się na to nie zgadzają” – powiedziała „Wyborczej” Barbara Nowacka, pełnomocniczka komitetu Ratujmy Kobiety, który zbiera podpisy pod projektem liberalizującym prawo antyaborcyjne. Zebrał ich już 100 tys. Projekt Ratujmy Kobiety zakłada, że aborcja byłaby legalna do 12. tygodnia ciąży. Po tym terminie byłaby dopuszczalna w trzech przypadkach, w których możliwa jest obecnie, czyli kiedy ciąża zagraża zdrowiu lub życiu kobiety, gdy jest wynikiem czynu zabronionego (np. gwałtu) oraz w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
(Źródło: wyborcza.pl)

bt
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
shaqמְנֵאGeorgePawełMarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

Kobiety proszę weście się przynajmniej Wy za ten pisowska kościelny reżim, bo rasa samców w tym kraju to zwykle cioty nie zdolne do żadnego protestu, tak wydaje mi się ze tylko w was nadzieja i tylko was poi się dyktator j.k.

George
George

Fajnie się tak pisze „ku pokrzepieniu serc”, ale każdy rozsądny człowiek wie że nic z tego nie będzie.

Marek
Marek

Powszechny dostęp do broni może zakończyć podział miedzy Polakami. Wszyscy się wystrzelają i będzie święty spokój.

Paweł
Paweł

Blokowanie miasta w godzinach szczytu z pewnością przyczyni się do poparcia ich postulatów.

shaq
shaq

Całkowicie się zgadzam, jedynymi uprawnionymi do blokowania miasta powinni być pisowcy obchodzący swoje miesiączki.

מְנֵא
מְנֵא

Wtorkowy strajk kobiet zapewne znowu okazał się ogromnym sukcesem. Miałem okazję obserwować ten protest w niewielkiej w sumie miejscowości, jaką jest Sanok (Podkarpacie, pisowski bastion), byłem tam akurat w delegacji, To, co zobaczyłem zrobiło na mnie ogromne wrażenie, chyba ponad 2 tysiące, najczęściej młodych kobiet i wszystkie w czarnych strojach, z czarnymi parasolkami, milczące, jedynie od czasu do czasu wykrzykujące swoje hasła. I te tłumy przechodniów pozdrawiające je i popierające ich postulaty. O dziwo, nie zauważyłem żadnych kontrmanifestacji narodowców, ani zwolenników PiS. Jeśli w takiej miejscowości udało się zebrać tyle kobiet, to wyobrażam sobie, co musiało się dziać w dużych… Czytaj więcej »

shaq
shaq

Byłem na proteście, popieram i pozdrawiam.