Część sieci aptecznych haniebnie traktowała klientów na początku pandemii.

Część sieci aptecznych haniebnie traktowała klientów na początku pandemii.

„Dziennik Gazeta Prawna” ujawnił naganne praktyki aptek, które wykorzystywały koronawirusa (COVID-19) do znacznego zwiększania swoich dochodów.

– „Niektóre sieci apteczne postanowiły wykorzystać okazję. W sposób co najmniej nieetyczny, a momentami wręcz bezprawny, sprzedawały leki, wyroby medyczne i suplementy diety” – napisali w dzisiejszym artykule dziennikarze „DGP”.

 

Na czym polegały owe praktyki? Otóż, pracownicy redakcji „DGP” otrzymali informacje od aptekarzy pracujących dla największych w Polsce sieci aptek. Farmaceuci przekazali im treść rozsyłanych wewnątrz firm e-maili:

– „Jeżeli do kogoś dojeżdżają żele antybakteryjne, to bardzo proszę robimy zestawy odpornościowe, czyli żel, witamina C XXX i witamina D3 XXX. Dbamy tym samym o odporność pacjentów, cel premiowy i pozycję na paragonie” – napisał jeden z menadżerów do kierowników podległych mu sklepów.

W innej wiadomości przełożony wskazał na to, że żele antybakteryjne muszą być sprzedawane tylko w zestawach, by – jak można się domyślić – zwiększyć zysk.

Takie praktyki nie tylko są szkodliwe z moralnego punktu widzenia, lecz również, zdaniem ekspertów, uchodzą za zwyczajnie sprzeczne z polskim prawem.

– „Taka praktyka jest nielegalna. Nie wolno uzależniać sprzedaży wyrobu medycznego od zakupu środka spożywczego, jakim są suplementy. A od praktycznej strony w ten sposób można pozbawić wielu ludzi dostępu do potrzebnego im żelu” – powiedział „DGP” prof. Zbigniew Fijałek, były dyrektor Narodowego Instytutu Leków.

Rozmówca dziennika przyznał, że łamanie prawa przez apteki nie jest marginesem.

– „Niestety wiele podmiotów świadomie łamie różne zakazy i nakazy, bo wiedzą, że ewentualna sankcja finansowa jest o wiele niższa od zysku wynikającego z łamania prawa” – trzeźwo ocenił ceniony przedstawiciel świata nauki.

 

Dobrym przykładem na inne sposoby naruszania przepisów jest m.in. przywołany przez „DGP” zwyczaj rozliczania kierowników sklepów aptekarskich z wystawionych recept – leki na receptę często sprzedawane są pacjentom, którzy ich nie posiadają. Związane jest to oczywiście z tym, że pacjent bez recepty, nie ma możliwości dostępu do refundacji leku. Musi więc wtedy zapłacić za produkt pełną kwotę. Aptekarze mogą sprzedawać te leki pacjentom tylko w przypadku zagrożenia ich zdrowia lub życia, co przecież nie jest zbyt częste…

Haniebna praktyka. Oznacza, że zdaniem osoby, która to wymyśliła, farmaceuta powinien albo sfałszować dokumenty, albo pobić pacjenta, aby ten rzeczywiście był w stanie zagrożenia zdrowia lub życia” – przyznał wiceprezes Marek Tomków z Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Na temat tych działań wypowiedział się też wiceminister zdrowia, Janusz Cieszyński, który nie widzi potrzeby zaostrzenia przepisów wobec nieuczciwych przedsiębiorstw:

Wierzę, że inspekcja farmaceutyczna zadziała sprawnie i wyciągnie konsekwencje wobec opisywanych przez DGP podmiotów. Zadanie to powinno być ułatwione, gdyż od pewnego czasu narzędzia informatyczne, którymi dysponuje polskie państwo, ułatwiają tropienie nieprawidłowości na rynku lekowym. Pierwsze działania kontrolne wobec podejrzanych transakcji są już w toku. Zarazem zapewniam uczciwych przedsiębiorców, że jako Ministerstwo Zdrowia nie planujemy zaostrzać ustawy – nadal farmaceuci będą mogli korzystać z recepty farmaceutycznej wtedy, gdy to konieczne. Błędem byłoby zaostrzanie regulacji tylko dlatego, że niewielki odsetek – bo mówimy przecież o praktykach nielicznych podmiotów – branży nie potrafi działać uczciwie” – stwierdził przedstawiciel rządzącej Zjednoczonej Prawicy.

/nt/

Źródło: gazetaprawna.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
JorgeZwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

No ale to przecież zgodnie z PRLowską zasadą : „wódkę sprzedajemy tylko z zakąską”.

Jorge
Jorge

Recepta farmaceutyczna to wybawienie np. w przypadku osoby przewlekle chorej będącej w podróży, której ukradziono bagaż z lekami, bez których nie może żyć. Choćby insulina…
Natomiast odnośnie sprzedaży wiązanej – podajcie nazwy sieci dopuszczających się takich nikczemnych praktyk! Będziemy wiedzieli kogo omijać.