Czy defilada na 100-lecie odzyskania niepodległości jest skrojona pod rączkę prezesa?

„Kondycja Kaczyńskiego jest znacznie gorsza niż mówią urzędnicy"

„Kondycja Kaczyńskiego jest znacznie gorsza niż mówią urzędnicy”

Obcy martwią się o Polskę. W jednym z najważniejszych dzienników globu „New York Times” piszą: – „W tym krytycznym momencie człowiek, który popchnął Polskę na obecny kurs, (…) jest w dużej mierze nieobecny”. Polska nie tylko z amerykańskiej perspektywy wygląda na chorego człowieka Europy. Przywódcę, który doprowadził do tego stanu zapaści, ma też chorego i prawdopodobnie „kondycja Kaczyńskiego jest znacznie gorsza niż mówią urzędnicy” – kontynuuje NYT.

Stan zdrowia prezesa PiS jest tajemnicą równą co najmniej tajemnicy zdrowia sowieckich genseków w ZSRR: – „Jest bardziej ukryte niż zdrowie pierwszych sekretarzy za czasów Związku Radzieckiego”. W reżimach przywódcy są pod ochroną sacrum, a takie świętości nie mają prawa chorować, bo są nieśmiertelni, a gdy uda się im zejść z tego świata, dotyczy to tylko ciała, bo ich idea została – zamordyzm. I o ten zamordyzm toczy się „walka buldogów pod dywanem” – zauważa nowojorski dziennik.

Zbliża się Święto Wojska Polskiego, które ma być zupełnie inne niż poprzednimi laty, wszak mamy 100 rocznicę odzyskania niepodległości. Przede wszystkim defilada nie przejdzie Alejami Ujazdowskimi, ale Wisłostradą u podnóża Zamku Królewskiego.

Dlaczego tak ma się stać? Można mniemać – i takie przypuszczenia są bardzo prawdopodobne – iż defilada jest szyta pod chorego człowieka, przecież nie pod Andrzeja Dudę, który nie sprawia wrażenia, aby miał zapanować nad bałaganem w polskiej armii. Czyżbyśmy mieli do czynienia z powtórką z historii – a w zasadzie z rozrywki – gdy I sekretarz KPZR Leonid Breżniew machał rączką, bo za kontuarem trybuny skryty człowieczek animował sztywniejącą jego górną kończynę.

Czy tym razem też tak będzie? Wyobraźmy to sobie – z nieba leje się żar 35-stopniowy, Joachim Brudziński trzyma nad szefem swym parasolkę w jednym ręku, a w drugim wiatraczek, choć i może tak być, że Krystyna Pawłowicz swoim słynnym japońskim wachlarzem będzie robiła ruch powietrza na twarz pisowskiego genseka. A gdzie Mariusz Błaszczak? Czy to nie on skrycie będzie poruszał wodzowską rączką?

Czy tak będzie wyglądała defilada? Przecież świata nie obchodzi, jaki sprzęt będzie w niej uczestniczył, bo wszyscy mają świadomość, że modernizacja armii została wstrzymana. Antoni Macierewicz, prezydent Duda i PiS zrujnowali przez blisko 3 lata armię, restaurowany jest dwudziesto- i trzydziestoletni sprzęt. Jedyny zakup to samoloty dla VIP-ów za 4 mld zł z pieniędzy na wojsko.

I właśnie te samoloty – o, zgrozo! – będą uczestniczyć w defiladzie. Były wicepremier i szef MON poprzedniej władzy PO-PSL Tomasz Siemoniak określa: – ”Wysłanie tych samolotów władzy na defiladę dowodzi kompletnej bezczelności!”.

Duda nawet w pośpiechu mianował Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych na czas wojny gen. Rajmunda Andrzejczaka, który – i znowu powołuję się na Siemoniaka – „nie ma żadnego doświadczenia na poziomie strategicznym”.

Wojsku Polskiemu jest bliżej do operetki niż do odstraszania wrogów ojczyzny. 100 lat temu wojska Tuchaczewskiego i Budionnego zostały odparte, a dzisiaj (9.08.2018) gdyby Putin z Miedwiediewem zdecydowali się na manewr Paskiewicza, to zdążyliby na defiladę na Wisłostradzie.

Waldemar Mystkowski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ElfMariaPolka gorszego sortuWaldemardPo2S Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rozbawiony
Rozbawiony

„Obcy martwią się o Polskę.”

A od kiedy to pisząca dla NYT Joanna Berendt, była dziennikarka Wyborczej, jest „obca”? : )

dPo2S
dPo2S

Na tym portalu różne cuda się zdarzają, ale przecież to NYT napisał, więc pewnie mają rację… Swoją drogą w jednej (i tylko jednej) kwestii autor tekstu ma rację – gdyby Putin zechciał zaatakować, to byłby w Warszawie po kilku godzinach, jednak nie jest to zasługa tylko i wyłącznie obecnego rządu. Polska armia nie stanie jak równy z równym z armią rosyjską lub niemiecką, jest na to po prostu za słaba.

Maria
Maria

A jest jakaś armia, czy raczej atrapą?

elf
elf

Polska dzisiaj to skrzeczący karzeł reakcji takie prywatne poletko w rękach szaleńców zdolnych do każdego świństwa dla pozostania przy pasącym korycie

Waldemar
Waldemar

Nie sposób nie zgodzić się z Siemoniakiem: Samoloty dla pisowskiej kasty na defiladzie w Święto Wojska Polskiego to faktycznie curiosum, które pozwala sobie wyrobić zdanie o stanie polskiej armii. Tyle że, jak mawia marszałek senior, czas na ocieplenie stosunków z naszym wschodnim sąsiadem, to na dobry ład, po co się dozbrajać?

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Przecież to są najnowocześniejsze bombowce strategiczne, czy co tam teraz na świecie lata, tylko dla niepoznaki przemalowane na cywilne rządowe.

Maria
Maria

cytuję:
…defilada nie przejdzie Alejami Ujazdowskimi, ale Wisłostradą u podnóża Zamku Królewskiego.

pytanie:
Czy defilada będzie przechodziła tunelem Wisłostrady, a samoloty też w tunelu? Czy Błaszczak i Duda zdążą przywieźć z Australii te okręty – mogłyby płynąć Wisłą? Może to dobry pomysł – ten tunel – żeby ukryć niedostatki polskiej armii

Maria
Maria

A co na to PYTON, czy nie capnie jakiegoś oficjela (zwłaszcza małych rozmiarów) z trybuny honorowej?

Elf
Elf

Niemieckie czołgi na ulicach Warszawy ;paranoja i żenada