Czy Kostecki mógł zostać przytrzymany i uduszony? Nowe fakty

Tajemnica śmierci Dawida Kosteckiego – prokuratura wciąż milczy

Zmarły w więzieniu bokser Dawid Kostecki, zapewne za dużo wiedział. Czy ta wiedza doprowadziła go do śmierci? Próbują to ustalić pełnomocnicy jego rodziny, mecenasi Jacek Dubois i Roman Giertych. Dziś, wg oficjalnej wersji, Kostecki powiesił się na prześcieradle, leżąc we własnym łóżku w celi w areszcie, na warszawskiej Białołęce. Dwaj współwięźniowie niczego nie słyszeli.

 

Wersja ta jednak budzi szereg wątpliwości. Mecenasi Jacek Dubois i Roman Giertych chcą, by prokuratura sprawdziła tę wersję. Prokurator Wojciech Kapuściński, który pierwszy był na miejscu zdarzenia zauważył na szyi denata ślady po igle. Jednak podczas sekcji pochodzenie tych śladów nie zostało wyjaśnione.

W protokole z sekcji zwłok, ślady są opisane, ale nie ma próby interpretacji ich pochodzenia. Co więcej, w konkluzji doktor przeprowadzająca sekcję napisała: „Sekcyjnie nie stwierdzono zmian urazowych wskazujących na stoczoną przed śmiercią walkę bądź aktywną obronę”.

 

Jednak mecenasi Dubois i Giertych po konsultacjach z lekarzami mają inne zdanie. –„Analiza śladów dowodzi, że musiały powstać w wyniku urazu bezpośredniego, najprawdopodobniej z udziałem osób trzecich” – piszą w oświadczeniu. I dodają: „Usytuowanie tych obrażeń może wskazywać na to, że Dawid Kostecki był przytrzymywany i unieruchomiony w pozycji leżącej przez osobę trzecią (osoby trzecie) w ten sposób, że napastnik, siedząc na nim obiema rękoma, przytrzymywał go za ręce (przedramię i ramię). Równolegle druga osoba mogła dusić Dawida Kosteckiego, zaciskając zwinięte prześcieradło wokół jego szyi, co doprowadziło do utraty przez niego przytomności, a następnie do śmierci. Następnie ciało mogło zostać usytuowane w pozycji półsiedzącej, a prześcieradło przywiązane do kraty w celem upozorowania samobójstwa. Być może przed użyciem przemocy zmarłego ogłuszono chemicznie lub za pomocą urządzenia paraliżującego”.

 Mecenasi mają tez zastrzeżenia do tego czy dwaj współwięźniowie Kosteckiego, którzy niczego nie słyszeli, zostali przebadani „pod kątem obecności alkoholu lub środków odurzających. Nie ma też informacji, że przed wyprowadzeniem z celi zostali przeszukani”.

Prokurator Anna Domańska odmówiła pełnomocnikom rodziny wglądu do zapisu z kamery umieszczonej w korytarzu więzienia, twierdząc, że potrzebna jest nowa zgoda, bo poprzednia wygasła. Mimo że wcześniej przed wnioskiem o powtórną sekcję nie było problemów dostępu do akt.

 

Adwokaci rodziny Kosteckiego wnoszą o „dopuszczenie dowodu z opinii zespołu biegłych lekarzy i specjalistów z zakresu kryminalistyki”, by zweryfikować, czy wersja, że Kostecki został zamordowany w celi, jest możliwa. Oraz czy możliwe było jego „samobójstwo przez powieszenie w pozycji leżącej, zwłaszcza przy niespostrzeżeniu tego przez współwięźniów”.

Przypomnijmy, że to Kostecki w 2012 r. ujawnił, że policjanci CBŚ z Rzeszowa współpracowali z braćmi R, właścicielami agencji towarzyskich. A z usług tych agencji korzystali znani politycy, którzy prawdopodobnie byli tam potajemnie nagrywani.

/md/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
tak jestRafał PHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Jak księżniczka szukała ziarnka prochu, to wygrzebali 94 zwłoki z ziemi a 2 wyciągnęli z sarkofagu mimo zdecydowanego sprzeciwu niektórych rodzin. Teraz nie chcą zbadać wciąż świeżego denata mimo zdecydowanego żądania rodziny i adwokatów. Sprawa śmierdzi o wiele bardziej niż tamta zbiorowa ekshumacja. Wygląda na to, że nasz Ikar to nie pies ogrodnika i niewykluczone, że i Balbinę do Ptysia zabierał że sobą. To by tłumaczyło niechęć do ujawniania szczegółów niektórych lotów.

Rafał P
Rafał P

Dopóki nie odstawi się PiSiorów na boczny tor, a żrąca się między sobą i nie wiadomo o co lewica tego nie zrobi, to to PiS-owskie szambo nigdy nie zostanie wyczyszczone.
A przechodząc so sprawy Kosteckiego, to jeśli ta władza, PiS-owska władza, utrudnia, lub wręcz uniemożliwia śledztwo, to jest oczywistą oczywistością, że oni są w tym szambie umoczeni i najpewniej nie tylko „kochany pan marsiałek”, ale pewnie i inni. Nie zamierzam sugerować żadnych nazwisk, ale też i żadne nazwisko PiS-owskiego polityka mnie nie zdziwi.

tak jest
tak jest

To było takie samo „samobójstwo”, jak „wybuch” w samolocie do Smoleńska!