Czy opłacało się głodować w Dobrzeniu Wielkim?

Czy opłacało się głodować w Dobrzeniu Wielkim?

Na pytanie zawarte w tytule trudno dać dziś jednoznacznie brzmiącą odpowiedź. Jedno jest pewne – rządzący raczej postawią na swoim, a na razie grają na zwłokę. Najważniejsze, że ludzie przestali głodować i opuścili GOK w Dobrzeniu Wielkim. Premier Szydło wyraźnie powiedziała, że sprawa jest zamknięta, a w jednej ze stacji radiowych minister Błaszczak też niedawno dowodził, że podatki z dużych firm powinny iść do dużych miast. Cóż więc nagle może się zmienić?

W poniedziałek od południa, przez kilka godzin, w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie toczyły się rozmowy ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka z czteroosobową delegacją uczestników kilkunastodniowego strajku głodowego w Dobrzeniu Wielkim na Opolszczyźnie. Kolejnych kilkadziesiąt osób stało na zewnątrz w oczekiwaniu na wyniki rozmów. Trzymali transparent z napisem: „Obiecaliście ludzi słuchać, więc jesteśmy. Czekamy na wysłuchanie”. Do rozmów dołączyli: wójt Dobrzenia Wielkiego Henryk Wróbel, prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski, wojewoda Adrian Czubak, a także biskup ordynariusz Andrzej Czaja.

Po zakończeniu spotkania resort opublikował komunikat, w którym czytamy m.in. „Podczas rozmów ustalano, że do piątku (20.01.2017 r.) powołana zostanie grupa mediacyjna. W jej skład wejdą przedstawiciele protestujących, prezydent Opola oraz przedstawiciel rządu w terenie. Ustalono też, że do procesu mediacyjnego mogą zostać włączeni specjaliści. Mediującym będzie towarzyszył biskup opolski. Strony uzgodniły również, że wszystkie wypracowane podczas mediacji stanowiska będą prezentowane przez mediatora. Celem mediacji jest doprowadzenie do kompromisowego rozwiązania. Szefowi MSWiA zależy na rozwiązaniu problemu dla dobra mieszkańców regionu i rozwoju Opolszczyzny”.

Mediatorka ze strony protestujących w gminie Dobrzeń Wielki mec. Aneta Gibek-Wiśniewska zapowiedziała, że dalsze rozmowy będą prowadzone w jej kancelarii w Opolu i odbywać się będą w dotychczasowym gronie. „Jestem zadowolona z przebiegu rozmów, nie chcę natomiast zdradzać, z jaką propozycją wyszli przeciwnicy zmiany granic Opola oraz jak zapatrują się na nie prezydent Wiśniewski oraz wojewoda Czubak” – oświadczyła. – „Specjalnie powołana grupa robacza określi wkrótce termin zakończenia poszukiwań kompromisu” – zapewniła. Wody w usta nabrał prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski.

Tymczasem dla tworzenia dobrego klimatu dla mediacji przeciwnicy powiększenia Opola deklarują odwołanie zapowiadanego na sobotę marszu, który miał przejść przez centrum miasta oraz blokady ronda na obwodnicy Opola przy hali Makro.

Przypomnijmy: rozporządzenie o zmianie granic Opola rząd zatwierdził 19 lipca 2016 r. Na jego mocy Opole wchłonęło 12 miejscowości (całych lub części) z okolicznych gmin. W Dobrzeniu Wielkim opór przeciwko większemu Opolu był najsilniejszy. Gmina straciła jedną trzecią terytorium, w tym grunty przemysłowe, na których ulokowana jest m.in. Elektrownia Opole. Z powodu zmiany granic budżet gminy zmniejszył się z ponad 70 do około 30 mln zł.
Z kolei powierzchnia Opola, dzięki temu manewrowi, zwiększyła się z niecałych 100 do blisko 150 km kw. Liczba ludności wzrosła prawie o 10 tys. Zmianie granic towarzyszy na dodatek rekordowy plan budżetu na 2017 r., który ma być wyższy o 200 mln zł niż w roku ubiegłym i wynosić blisko 900 mln zł.

p
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
HiszpanBobekNihilkrakus Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
krakus
krakus

Miasta się rozrastają i wchłaniają. Kilkaset lat temu Podgórze było miastem pod Krakowem. A teraz to dzielnica prawie w centrum.

Bobek
Bobek

Ale to nie jest taka sytuacja. Opole i tak jest bardzo rzadko zaludnione, a po powiększeniu to już dramat (około 800 osób na kilometr kwadratowy miasta) co nie dziwi biorąc pod uwagę, że „nowe” Opole jest większe od np. Paryża. To się może opłacić kilku osobom, ale mieszkańcy tych gmin nadal nie będą częścią Opola i nie mogą liczyć na jakiekolwiek realne przyłączenie. Już teraz są problemy np. z odśnieżaniem. Poniekąd zrozumiałe skoro te nowe opolskie domy oddzielają od dawnego Opola kilometry pól.

Nihil
Nihil

Był biskup i załatwił sprawę…Jakie argumenty przekonały protestujących?Ja zaczynam bać się żyć w tym kraju.Nas wszystkich przerobia?

Hiszpan
Hiszpan

Tak.