Czy PiS ma kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich w rękawie?

Staroń atakuje Gowina i Strajk Kobiet. „Widziałam taką wulgarność, taką nienawiść”

Chodzą słuchy, że Gowin ma wysunąć kandydaturę niezależnej senator Lidii Staroń jako kolejnego kandydata do stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich. Senator Lidia Staroń często wspiera PiS, ale w tym wypadku jest szansa, że zagłosują na nią niektórzy senatorowie opozycji. Sama Lidia Staroń nie odbiera dziś telefonów ani nie odpowiada na SMS-y.

 

Porozumienie Gowina już dawno uprzedzało, że wysunie własną kandydaturę „Byłaby to ciekawa kandydatura” – mówi Jan Strzeżek, wicerzecznik partii. Lidia Staroń jest działaczem społecznym, była posłanką PO. Z Platformy odeszła w 2015 r. i wystartowała samodzielnie do Senatu. W 2019 r. startowała o reelekcję, tym razem już z poparciem PiS.

Podczas głosowania nad kandydaturą Bartłomieja Wróblewskiego wstrzymała się od głosu. Już wcześniej z rozmów z politykami PiS wynikało, że brak jej poparcia dla kandydatury PiS przekreśli na przyszłość jej własne szanse. Dzisiaj jednak rzecznik PiS Radosław Fogiel nie wykluczył żadnego scenariusza.

To nie jest dobra kandydatka. Popierała ustawy sądowe PiS. To, że ma wrażliwość społeczną, jeszcze nie świadczy o tym, że byłaby dobrą rzeczniczką” – mówi polityk opozycji. Inny dodał, że jest nieprzewidywalna i trzeba szukać kogoś spoza bieżącej polityki.

 

W jednym klubie z Lidią Staroń pracują senatorowie niezależni, którzy jednak głosują wraz z opozycją. Niemniej niektórzy z nich mieliby problem, gdyby musieli głosować przeciwko niej.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

 

Z kolei gdyby została Rzecznikiem, musiałaby złożyć mandat senatora. Wtedy w jej okręgu, czyli w Olsztynie, trzeba by przeprowadzić wybory uzupełniające, a PiS ma duże szanse je przegrać. Co oznaczałoby, że przewaga opozycji w Senacie jeszcze wzrośnie. Jest to coś, z czym Jarosław Kaczyński nigdy się nie pogodził. Co jakiś czas ponawia próby przeciągnięcia na swoją stronę pojedynczych senatorów. Na razie bezskutecznie.

Chyba, że Lidię Staroń zastąpi jej mąż, o czym też się mówi. Kolejna plotka przynosi nazwisko Szymona Hołowni. „Moim zdaniem trzeba byłoby zrobić tam wybory de facto ogólnopolskie. I wystawić mocnego, wspólnego kandydata” – podsumowuje sytuację polityk opozycji.

/td/

Źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
15 maja 2021 09:25

Jeśli chodzi o wybór następcy AB to pisowcy próbują doprowadzić do głosowania na mniejsze zło.
A czy ta mocno dyskusyjna Staroń, to jako niezależna senatorka będzie głosować za, czy przeciw kandydatce PiSu

Zwinka
Zwinka
15 maja 2021 13:02

Niezależna senator, sprzyjająca PiS. A tak w ogóle, to nie ma się czym fascynować. Przecież w czasach Nowego Ładu RPO nie będzie potrzebny, bo Obywatelki i Obywatele będą przecież z Nowego Ładu zadowoleni i będą mogli się uśmiechać, o czym zapewniała dziś Nadieżda Krupska, znaczy marszałek Witek. A jak już się Obywatelki I obywatele uprą, żeby marudzić, to reaktywuje się Książki Skarg i Wniosków, które przecież przez dekady funkcjonowały z powodzeniem w czasach PRLu. Każda placówka, czy to sklep, czy restauracja, miała obowiązek takie cóś posiadać, aby Obywatel mógł się swoją bolączką podzielić z jednostką nadrzędną. Potem się kartkę wyrywało i zawieszało Książkę z powrotem na gwoździu, w widocznym miejscu.
I komu to przeszkadzało ?
Eeeeeehhh, rozmarzyłam się, bo sama kiedyś wpisałam się do takiej księgi w restauracji, jako że ryba na talerzu mojej córki była śmierdząca, a my, rodzice, mieliśmy porcje nieśmierdzące i dziwiliśmy się, dlaczego ta nasza latorośl tak kręci nosem. I nawet otrzymaliśmy odpowiedź: okazało się, że rzeczona ryba była drugiej świeżości i nasze pretensje były mocno wyolbrzymione…,
Tak że co do pani Staroń, to . .. jak na wstępie.

Jacek Doliński
Jacek Doliński
16 maja 2021 12:50

Ciekawe, czy PiSi się na to zgodzą? Mały rozumek pani Staroń jest w ich oczach plusem, ale jej wybór oznaczałby odejście z Senatu i wybory uzupełniające. A w jej okręgu PiS ma nikłe szanse na zwycięstwo, więc przewaga opozycji w Senacie wzrosłaby o bezcenny 1 głos.

Marek
Marek
16 maja 2021 18:49

Czy aby na pewno?
Wybory do senatu to jowy po polsku czyli joby. Skłócona opozycja może je przegrać bo jak każdy wystawi swojego kandydata to pisi z poparciem np. 25% może zostać wybrany. Na dodatek jeszcze z której partii opozycyjnej wygra? Może np. kolejna kałuża czy inny obrotowy.