Kto udostępniał hejterom trudno dostępne dane na temat sędziów?

Czy po aferze z Piebiakiem PiS znowu będzie przekonywało, że „Polacy, nic się nie stało”?

Michał Laskowski, rzecznik Sądu najwyższego, rozmawiał z Karoliną Lewicką, dziennikarką Radia Tok FM. Głównym tematem rozmowy był oczywiście wiceminister Piebiak i materiały, do których dotarł Onet.pl, pokazujące jego związki z akcją hejtowania niewygodnych sędziów na portalach społecznościowych.

 

Laskowski przyznał, że materiały, które przedstawił Onet.pl wydają się wiarygodne, a on sam zastanawiał się już wielokrotnie, obserwując wpisy na profilu @KastaWatch, poświęconym sędziom, skąd czerpane są informacje tam zamieszczane. Przecież „one są w aktach osobowych naszych, sędziowskich, być może można do nich dotrzeć, bardzo głęboko wchodząc w środowisko każdego z sędziów, ale byłoby to bardzo trudne”. Profil ten śledzi ok 6 tysięcy internautów i już w kwietniu podobne wątpliwości miała dziennikarka Oko. Press, zwracając uwagę, że ktoś musi jego właścicielowi udostępniać materiały, do których zwykły, szary obywatel nie byłby w stanie dotrzeć.

Rzecznik SN przyznał również, że „trudno założyć i trudno uwierzyć, że pan Piebiak i pani Emilia działali na własną rękę i nie wiedział o tym zwierzchnik pana Piebiaka”, tym bardziej że w rozmowie z hejterką wiceminister powołuje się na „szefa”. Jego zdaniem może tutaj chodzić o ministra Ziobrę, a nawet i o premiera Morawieckiego.

 

Warte zapamiętania są te słowa rzecznika, które odnoszą się do Piebiaka jako sędziego. Przypomniał on „że sędzia powinien dysponować – i to jest zapis ustawowy – nieskazitelnym charakterem. (…) Chodzi o pewien wzorzec prawości, przyzwoitości, uczciwości wewnętrznej, honoru. Współudział w takiej akcji to jest coś takiego jak pisanie anonimów, donosów, pomawianie różnych osób. Trudno jest to zmieścić w definicji nieskazitelnego charakteru”.

Jaki będzie dalszy los tej afery? Premier Morawiecki przyjmuje dymisję Piebiaka, jednocześnie uznając, że to kończy całą sprawę, co wyraźnie pokazuje, że PiS, jak to ma w zwyczaju, nie zamierza badać jej dalej. Zapewne dzisiaj albo jutro politycy partii rządzącej dostaną odpowiednią instrukcję z Nowogrodzkiej i będą ją powtarzać jak mantrę, przekonując, że nic się nie stało, że nie ma żadnej afery, że za rządów Tuska to się dopiero działo…

Tamara Olszewska

Źródło: tokfm.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
ZwinkaBartHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Krótki stworzył Emilię z ziobra Zbigniewa.

Zwinka
Zwinka

O. Jednak kreacjonizm to fakt ! 🙂

HerodAntypis
HerodAntypis

Kreacjonizm pochodzi od słowa Kreator a Krótki to Kreatura- zupełnie nie wiem jak to zamienić na …..izm.

Bart
Bart

To oczywiście tylko przypuszczenie, ale w moim przypadku graniczące z pewnością: Ziobro o całej akcji nie tylko wiedział, ale ją inspirował albo zlecił. Za dobrze pasowała do prowadzonej przez niego polityki.