Czy premier Morawiecki stanie przed prokuratorem?

Nie będzie obostrzeń. Obowiązują dotychczasowe

Trzy lata już trwa śledztwo w budzącej kontrowersje sprawie prywatyzacji państwowego Ciechu. Ostatnio jednak nabrało tempa. Dlaczego właśnie teraz? Czy sprawa ma drugie dno? –  pyta Onet przypominając, że właśnie teraz zarzuty w tej sprawie usłyszało sześć osób, w tym wiceminister skarbu w czasach PO-PSL Paweł T. i podkreśla, że Platforma nie od dziś domaga się przesłuchania w tej sprawie Mateusza Morawieckiego.

Dwa miesiące temu, podczas debaty sejmowej po expose premiera, szef klubu PO Sławomir Neumann zwrócił uwagę na rolę, jaką obecny premier miał odegrać w prywatyzacji spółki Ciech. „Zachęcał pan do sprzedaży, a kierowany przez pana bank sfinansował tę transakcję” – mówił Neumann. Czy szef rządu zostanie przesłuchany w tej sprawie w charakterze świadka? „Prokuratura nie chce udzielić odpowiedzi, zasłaniając się dobrem śledztwa” – czytamy na portalu.

O co właściwie teraz chodzi? – zastanawia się autor artykułu i przypomina, że już 27 lutego, podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy PZU, nad którym kontrolę ma premier, zostaną dokonane zmiany w Radzie Nadzorczej. Ta może z kolei – jak podkreśla – odwołać prezesa i cały zarząd. Obecnie prezesem jest Paweł Surówka, uznawany wedle powszechnej wiedzy za człowieka Zbigniewa Ziobry, który toczył boje o PZU z Morawieckim jeszcze wtedy, gdy ten był wicepremierem. Do najgłośniejszego konfliktu doszło wiosną 2016 r. w PZU. Morawiecki najpierw „odbił” spółkę z rąk ludzi Ziobry i doprowadził do odwołania z niej prezesa Michała Krupińskiego. Po kilku tygodniach firma wróciła do kręgu wpływów ministra sprawiedliwości: prezesem PZU został Surówka, a Krupiński stanął na czele banku Pekao.

Onet pyta, czy należy to wiązać ze sprawą zatrzymań w sprawie Ciechu? I odpowiada, że tylko pozornie pytanie to może być bezzasadne, powołując się na koncepcję polityka PO Krzysztofa Brejzy, który uważa, iż „istnieje prawdopodobieństwo, że jest to próba takiego szczypnięcia pana premiera” ze strony Zbigniewa Ziobro.

Czy to tylko teoria spiskowa czy faktycznie jest coś na rzeczy? – domyśla się Onet i przypomina, zawarty na początku stycznia między Morawieckim, a Ziobrą pakt o nieagresji…

/p/

Źródło: Fakt/Onet

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o