Czy Trump oskubie Dudę?

Czy Trump oskubie Dudę?

Wizyta prezydenta USA w Polsce zawsze jest dla nas najważniejsza. Szczególnie takiego „dziwnego” prezydenta jak Donald Trump i w takim czasie. No, właśnie! Dlaczego nie ma analiz tego wydarzenia z polskiej strony, przynajmniej władz PiS, nie ma zbytniej euforii?

Trump ma wpaść do Warszawy 6 lipca na dzień przed szczytem G20 w Hamburgu. Już to powinno spowodować namysł, bo w komunikacie administracji waszyngtońskiej na pierwszy plan wybity jest fakt: „Trump wygłosi ważną przemowę”. Dlaczego jej nie wygłosi w Hamburgu? Czyżby raptem Polska stała się dla Trumpa tak bardzo ważna? Wszak widzieliśmy na obrazkach wideo ze szczytu NATO w Brukseli, jak potraktowani zostali przez niego polscy politycy (nienachalnym zignorowaniem), gdy zasadzili się pod drzwiami na prezydenta USA, a gdy podszedł Andrzej Duda, Trump odszedł, niespecjalnie kontaktując, kto to zacz.

Wygląda na to, że wizyta Trumpa w Polsce zaskoczyła także PiS. Prezydent USA nie zmienił swojego poglądu na Unię Europejską, podczas spotkania z politykami Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej jego niechęć była widoczna. Dawało się odczytać, iż Trump czeka na swoją przepowiednię: rozpad Unii. Relacje Trumpa z Berlinem są najgorszymi stosunkami USA i Niemiec po II wojnie światowej. Nawet widać, że nie chodzi o handel – nadwyżkę Niemiec – ani o wysokość wkładu PKB na obronność. To tylko preteksty, bo takie sprawy między sojusznikami załatwia się za kulisami.

Trump ma problemy u siebie, bo jest zagrożony impeachmentem. Na jego współpracownikach i na nim samym ciąży podejrzenie zbyt bliskich związków z Kremlem. Trump miał do tej pory okazję, aby zerwać te podejrzenia, przede wszystkim wypowiedzieć się jasno, do jakich dąży relacji politycznych z Moskwą. Sporo czasu minęło, a twarda deklaracja jeszcze nie padła. Jego poprzednik Barack Obama zaproponował Rosji reset, czyli zapominamy, co złe, budujemy na nowo wspólne dobro. Kreml dobro rozumie tylko na swoje oligarchiczne kopyto.

Czyżby Warszawa miała być tym miejscem, gdzie ogłoszona ma być polityka Trumpa w stosunku do Rosji? Dlatego wybrał Polskę, bo ograć takich niezgułów, jak Waszczykowski i Duda, potrafią co zdolniejsi politolodzy z naszych uczelni, bez zawyżania poprzeczki akademików z Yale czy Princeton.

Polityka wschodnia PiS jest prymitywna, oficjalnie zieje nienawiścią do Moskwy, a naprawdę jest bezradna intelektualnie, jak to ostatnio ładnie ujął metaforycznie Ludwik Dorn: to chodzący deficyt intelektualny.
Czyżby Trump miał przyjechać do Polski i ograć władze PiS w kwestii polityki wschodniej? Jesteśmy izolowani na Zachodzie, a takich łatwo oskubać.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Rutka
Rutka
10 czerwca 2017 19:42

To co? „dziwnego prezydenta” USA ignorować, tak?

\"KMIEC\"
\"KMIEC\"
10 czerwca 2017 21:32
Reply to  Rutka

W Anglicy protestuja przeciw wizycie TRUMPA, a w Polsce nie mozna?
Na calym swiecie ludzie tego DEPA nie cierpia!

jurek
jurek
10 czerwca 2017 20:15

Że wytnie numer to pewne. Nawet wytrawni spece od polityki zagranicznej nie potrafią przewidzieć jak się zachowa, więc co tu mówić o pisowskich harcerzykach. Zostaną, wzmożeni i nadęci, ograni jak złoto. Oby tylko za dużo nie naobiecywali.

Robert
Robert
11 czerwca 2017 08:02
Reply to  jurek

Jurek najlepsi politolodzy go nie rozgryzą bo on jest biznesmenem a są to dwa światy – gdyby byli zdolni do tego to by byli miliarderami i prezydentami USA.

bart
bart
10 czerwca 2017 20:30

Trump dziś: „Polish people are great people, amazing people”. Ktokolwiek zna jego retorykę, wie, co powiedział w rzeczywistości. „Mam Polskę gdzieś, ale słyszałem, że jest tam sporo prawicowych psycholi podobnych do mnie, więc wpadnę, bo pewnie miło mnie przywitają, na co nie mogę liczyć w cywilizowanych państwach europejskich”

Pedziwiatr
Pedziwiatr
12 czerwca 2017 08:47
Reply to  bart

No,Stary…
myślę,że to co powiedziałeś,to kwintesencja tematu.
Nic dodać,nic ująć.
Szacun.

Jacek
Jacek
10 czerwca 2017 20:31

Po numerze, który wykręcił w Zatoce, trzeba na niego uważać, bo rozwalił nim nasze plany na dywersyfikację gazową.

Maciek123454321
Maciek123454321
11 czerwca 2017 06:54

Trump jakoś dziwnie kojarzy mi się z trampkami. Poszukałem źródła tego słowa, i znalazłem. Słowo trampki pochodzi z niemieckiego „trampeln”, co oznacza „deptać”, „tratować”. No i mamy nosorożca Trumpa, który zadeptuje wszystko, co się da. Zero finezji. 100% chamstwa. Karaluch powinien dać amerykańskiemu chamowi honorowe członkostwo w PiS-ie.

Robert
Robert
11 czerwca 2017 07:19

Ludzie o czym mówicie czy ogra Dudę nie wiem ale on jest biznesmenem czy wytnie numer? to wam powiem że już to zrobił przyjeżdżając do polski przed G20 – jeszcze raz powiem on jest biznesmenem
czy olał Dudę? Nie to była próba sił coś podobnego jak z francuzikiem i Duda wygrał bo na temat Trumpa wiemy więcej niż Trump o Dudzie. Na szczycie NATO francuzik się odkrył a merkelowa wypłakiwała się w rękaw bo najbogatsze państwo w europie nie ma 2% na obronność pokazali że tam biznesu nie zrobi. Po NATO był szczyt G7 i ratyfikacja pakietu klimatycznego to są ogromne pieniądze które musimy płacić i nie wiadomo gdzie znikają a my dalej żyjemy w smogu , czy Trump czy ja chcemy wiedzieć za co płacimy bo z oceanów śmiecie nie znikają niemcy i francja lasy wycieli i ja mam za to płacić to ja wolę babci dołożyć na piec nisko emisyjny bo te pakiety to przekrent.
Są trzy możliwościLudzie o czym mówicie czy ogra Dudę nie wiem ale on jest biznesmenem czy wytnie numer? to wam powiem że już to zrobił przyjeżdżając do polski przed G20 – jeszcze raz powiem on jest biznesmenem czy olał Dudę? Nie to była próba sił coś podobnego jak z francuzikiem i Duda wygrał bo na temat Trumpa wiemy więcej niż Trump o Dudzie. Na szczycie NATO francuzik się odkrył a merkelowa wypłakiwała się w rękaw bo najbogatsze państwo w europie nie ma 2% na obronność pokazali że tam biznesu nie zrobi. Po NATO był szczyt G7 i ratyfikacja pakietu klimatycznego to są ogromne pieniądze które musimy płacić i nie wiadomo gdzie znikają a my dalej żyjemy w smogu , czy Trump czy ja chcemy wiedzieć za co płacimy bo z oceanów śmiecie nie znikają niemcy i francja lasy wycieli i ja mam za to płacić to ja wolę babci dołożyć na piec nisko emisyjny bo te pakiety to przekrent. Są trzy możliwości Trump ogra Dudę fartem Duda ogra Trumpa albo się dogadają i ograją starą unię i nie będzie patrzył czy go lubią czy nie. Ps. Patrzcie między wierszami

Robert
Robert
11 czerwca 2017 07:42

Jurek najlepsi politolodzy go nie rozgryzą bo on jest biznesmenem a są to dwa światy – gdyby byli zdolni do tego to by byli miliarderami i prezydentami USA.