Czy w imię „skromności” prezes PiS skoryguje swoje apanaże?

„A może pan Sasin zamiast kart wyborczych wydrukuje Jarkowi gazetę z 11 maja, w której ogłoszą, że 99% wybrało Dudę Prezydentem?”

Jarosław Kaczyński, zwykły poseł na Sejm RP najwyraźniej się zapomniał, decydując o obniżeniu pensji parlamentarzystom i domagając się od nich skromności w sytuacji, gdy sam żyje „jak pączek w maśle”.

Jak wynika z ostatniego oświadczenia majątkowego z kwietnia 2017 roku, Jarosław Kaczyński w roku poprzedzającym pobrał uposażenie w wysokości 147 049 zł oraz 29 677 zł diety parlamentarnej. Do tego emeryturę w wysokości 38 255 zł, a więc 3188 zł miesięcznie (około 2300 netto). Na marginesie, warto zwrócić uwagę, że sama emerytura Kaczyńskiego jest istotnie wyższa niż średnia w Polsce, wynosząca 1780 zł netto.

Do tego trzeba jeszcze dodać 1,5 mln zł, bo tyle nas kosztowało np. w 2016 r.  utrzymanie nienależnej prywatnej ochrony pana prezesa…

W tej sytuacji niepoważnie, a może nawet fałszywie wybrzmiewa święte oburzenie lidera PiS na „ciepłą rączką” rozdane ostatnio nagrody dla ministrów.

Trochę późno, bo dopiero w wyniku kompromitacji i fali krytyki, jaka spłynęła na rząd w tej sprawie, prezes PiS krytycznie oceniając sytuację oznajmił, że „ministrowie konstytucyjni, sekretarze stanu, którzy są politykami, zdecydowali się oddać nagrody do połowy maja na cele społeczne, do Caritasu”. Do tego zapowiedział obniżenie pensji posłom i senatorom o 20 proc.

W efekcie, „Wyborcza” przyjrzała się zarobkom parlamentarzystów. Dla wielu to połączenie uposażenia i diety. Uposażenie to odpowiednik pensji należnej, gdy rezygnuje z innych form aktywności zarobkowej i staje się posłem zawodowym. Wszyscy natomiast mają z kolei prawo do otrzymywania diety parlamentarnej co z kolei stanowi 25 proc. uposażenia.

Wysokość uposażenia poselskiego odpowiada wysokości wynagrodzenia podsekretarza stanu i wynosi obecnie 9892,30 zł brutto. Dieta natomiast to 2473,08 zł brutto. Do tego dochodzą różne bonusy, jak np. 20 proc. uposażenia za pełnienie funkcji przewodniczącego komisji.

Sam Kaczyński natomiast pobiera jeszcze do tego wszystkiego emeryturę z ZUS.

Jako podatnikom i tym, którzy finansują fanaberie zwykłego posła w postaci wieloosobowej ochrony, wolno nam zapytać:  czy prezes PiS ograniczy swoje wydatki i pobieranie świadczeń, a w rezultacie stanie się przykładem dla innych parlamentarzystów, od których wymaga skromności?

/jp/

Źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
JaninaParagraf22 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paragraf22
Paragraf22

A podatek od korzyści majątkowej jaką jst ochrona to prezes zapłacił?
To by było jakieś 500 000 zł. podatku.

Janina
Janina

Uposażenie poseł otrzymuje, kiedy rezygnuje z innych zarobków i staje się tzw. posłem zawodowym. Ale już emerytura nie jest potraktowana jako dodatkowy dochód i można ją brać z uposażeniem. Dlaczego ? Ja uważam, że jak poseł bierze uposażenie, to tak samo, jak rezygnuje z dochodów z innej pracy, powinien też zrezygnować na czas posłowania z dochodów z emerytury. Ci wybrańcy nauchwalali sobie już aż nadto różnych przywilejów, np : diety poselskie bez podatku, kwota wolna od podatku wielokrotnie wyższa od reszty podatników, dodatkowe pieniądze na biura poselskie, w większości „na głucho” pozamykane, zwroty kosztów przeróżnych podróży, sensownych, albo nie, coraz… Czytaj więcej »