Czy zastępca Ziobry interweniował w sprawie wypadku z udziałem Szydło?

Winny wypadkowi Beaty Szydło być musi, więc trzeba podważyć wiarygodność świadków obrony?

Łukasz Piebiak, zastępca ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, złożył wizytę w Oświęcimiu, gdzie wprowadzał na urząd nową prezes Sądu Rejonowego. Zainteresował się tym poseł Nowoczesnej Marek Sowa, który zapytał, czy Piebiak rozmawiał tam z sędziami o sprawie wypadku z udziałem premier Beaty Szydło.

„Uznałem, że moje źródło informacji jest bardzo poważne, dlatego zdecydowałem się o tym poinformować” – powiedział Onetowi Sowa. – „Wszyscy się zastanawiają, czego miało dotyczyć stwierdzenie, że „zdajecie sobie sprawę, że pani premier mieszka w tym powiecie i oczekiwałaby, czy chciałaby, żeby to było po jej myśli”. Każdy niech sobie odpowiada. Nie wiem, czy ona ma tu jeszcze jakieś inne sprawy poza wypadkiem?” – pytał małopolski poseł Nowoczesnej.

Sowa wysłał w tej sprawie oficjalne zapytanie do Ministerstwa Sprawiedliwości. – „Chcę mieć czarno na białym, jaki był cel tego spotkania. Oczywiście, jeżeli dowiem się, że tak rzeczywiście było, iż to zostało wyartykułowane wprost przez pana ministra, to uważam to za skandal” – oburzył się poseł.

Piebiak twierdzi, że to jakiś fake news. – „W Oświęcimiu przedstawiałem jedynie nową prezes sądu. Nie pamiętam, żebyśmy poruszali sprawę wypadku pani premier, bo ja nawet nie wiedziałem, że ten wypadek miał miejsce w tamtej okolicy. Wszyscy słyszeliśmy, że pani premier miała wypadek, ale ja już nie śledziłem, gdzie to było i nawet nie miałbym możliwości poruszać tej kwestii, bo nie mam wiedzy, czy ten sąd rozpoznaje, czy będzie rozpoznawał tę sprawę” – tłumaczył wiceminister w onet.pl.

Stanowczo zaprzeczył, by rozmawiał tam na temat szefowej rządu – „no bo w jakim kontekście?”. Po chwili jednak przyznał: – „Może gdzieś się później pojawiła w jakichś rozmowach kwestia, że pani premier stąd pochodzi, ale nie kojarzę, bym coś na ten temat mówił” – podsumował Piebiak.

Informacje o rzekomych sugestiach zastępcy ministra Zbigniewa Ziobry dotarły już do Krajowej Rady Sądownictwa. Rzecznik KRS Waldemar Żurek stwierdził: – „Wiem o wizycie wiceministra Piebiaka w Oświęcimiu, ale nie znam jej przebiegu. Trzeba przede wszystkim sprawdzić, czy taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce i czy takie słowa padły. Jeżeli tak, to jest to skandaliczne i niedopuszczalne”.

Przypomnijmy: 10 lutego w Oświęcimiu doszło do zderzenia rządowej kolumny z fiatem seicento, prowadzonym przez 21-letniego kierowcę. Mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku. Nie przyznał się do winy. Pod koniec kwietnia oświęcimski sąd uznał, iż zatrzymanie kierowcy seicento Sebastiana K. przez policję zaraz po wypadku było bezzasadne. To prawdopodobnie ten sam sąd rozstrzygnie, kto jest winny wypadku. Tym większe emocje wzbudziła wizyta w tym mieście ministra Łukasza Piebiaka.

Dodajmy, że kilka dni temu Prokuratura Okręgowa w Krakowie zdecydowała o przedłużeniu śledztwa w sprawie wypadku z udziałem szefowej rządu w Oświęcimiu. Biegli wciąż nie sporządzili opinii dotyczącej rekonstrukcji przebiegu zdarzenia. Trwające już dziesiąty miesiąc postępowanie może potrwać do 10 lutego 2018. Minie wtedy rok od wypadku.

Łukasz Piebiak został wiceministrem sprawiedliwości jesienią 2015 r. Wcześniej był członkiem zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” odpowiedzialnym za kierowanie zespołem ds. ustroju sądów. Został z niego wykluczony za – jak tłumaczył zarząd – działania i wypowiedzi stojące w sprzeczności z podstawowymi celami „Iustitii”, jakimi są umacnianie niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Zrobiło się o nim głośno kilka tygodni temu, gdy telewizja TVN 24 poinformowała, że spotkał się w Wilnie z sędzią Ryszardem Sowulem z suwalskiego Sądu Okręgowego. Kilka dni później sędzia wydał niekorzystny dla działaczy KOD wyrok w sprawie zakłócania otwarcia wystawy o generale Andersie.
Na dodatek zaraz po tym, sędzia Sowul został powołany przez ministra sprawiedliwości na prezesa Sądu Okręgowego w Suwałkach. Zarówno resort, jak i sam sędzia zaprzeczyli, by ich wcześniejsze spotkanie na „prywatnej uroczystości” miało jakikolwiek związek z wydanym później wyrokiem, a następnie nominacją dla sędziego.
(Źródło: Onet.pl)

/p/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

8
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
3 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
antyuzurpatorAlkaAleksanderxyzMarcin Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Proszę Państwa, ten piewiak to jest gangrena, wyłącznie nadaje się do amputacji. Jaką trzeba być szmatą, żeby się tak stoczyć…

Zwinka
Zwinka

Fajny film w telewizorze widziałam. Dokument. Tytuł: „Dyktatorland”. Opowiadał o szczęśliwym życiu szarych obywateli w Kazachstanie, którego WŁAŚCICIELEM jest Nursułtan Nazarbajew ( stareńki już, ale bez obaw, będzie miał komu przekazać jabłuszko i berło), w Tadżykistanie, którego WŁAŚCICIELEM jest Emomali Rahmon, no i o Białorusi, której WŁAŚCICIELEM jest, jak wiemy. ciepły człowiek, Alaksandr Łukaszenka …
Tak sobie tylko napisałam, sama nie wiem, po co.

Alka
Alka

Droga Zwinko,ja nie widzialam tego filmu ,ale czytalam o innym „szczesliwym kraju”i nie w egzotycznej Azji,ale u nas,w Europie,malo tego,w Uni Europejskiej!Jest taki kraj,ktory niedawno byl demokratycznym krajem europejskim pt.Wegry,teraz jest to Orbanistan.To co sie tam dzieje,powinno byc przestroga dla nas,zanim bedzie za pozno!!!A PiS zmierza dokladnie do tego co wymyslil Orban,malo tego,mysle ze czerpia z jego doswiadczen. jak i wzoruje sie na Erdoganie.Pewnie nie puszcza mi linka,ale wystarczy wyguglowac -Orbanistan.Nie rozumiem dlaczego (jeszcze)niezalezne media nic o tym nie mowia,Nie rozumiem rowniez dlaczgo Trybunal Europejski milczy na ten temat!!! https://www.facebook.com/notes/arkadiusz-karski/jak-wygl%C4%85da-orbanistan-w-styczniu-2016/1526425587397799/

Zwinka
Zwinka

O „raju” Orbana można już było obejrzeć dokument krotko po „obietnicy” Prezesa Pana o tym, że „będzie Budapeszt w Warszawie”. No i przeszczepia się ten „raj” punkt po punkcie, ku zadowoleniu jednych i rozpaczy drugich. Dokument „Dyktatorland” został wyemitowany w serii „Ewa Ewart” i dotyczy „państw” typu kacyk, jego krewni i znajomi i cała reszta barachła ( czyli społeczeństwa) przymuszona do trzymania mordy w kubeł. I to jest właśnie „Polska jego (…) marzeń”.

Marcin
Marcin

Biegli ktorzy nie moga sporzadzic ekspertyzy przez prawie rok, i to dotyczacej zdarzenia drogowego, nie nadaja sie na bieglych i powinni byc wykresleni z sadowego rejestru . Do czego sie ci „biegli” nadaja?.

antyuzurpator
antyuzurpator

Spokojnie, teraz nagle, po „zupełnie nie związanej z tym wizycie” wice-zera biegli doznają cudownego olśnienia i w tydzień-dwa (tyle, ile trzeba na rozeznanie się, który sędzia swój, a który „z totalnej”, względnie na zainstalowanie swojego) sprawa trafi do sądu.
Już dość dawno pisałem, że zwłoka jest oczekiwaniem na jedynie słusznego sędziego.

xyz
xyz

Sprawa poza wszelką dyskusją !

Aleksander
Aleksander

To,że pan Piebiak nie udaje,ze jest idiotą mnie nie dziwi.Dziwi mnie,że wydaje mu się,że my jesteśmy idiotami.