Czytanie z listu… Pana Premiera czyli polityka na ambonie

Czytanie z listu... Pana Premiera czyli polityka na ambonie

W czasie mszy dziękczynnej z okazji powiatowych dożynek w Jedlińsku pod Radomiem poseł Suski zaczął czytać… list od premiera Mateusza Morawieckiego, wychwalający politykę rządu. Dwoje zdegustowanych sytuacją posłów, Leszek Ruszczyk i Anna Białkowska z PO, na znak protestu opuściło tego dnia kościół. – Trwała msza, w pewnym momencie na ambonę wchodzi poseł Suski. Myślałem, że może przeczyta list do rolników. A to była żywa propaganda jaki świetny jest rząd. To było aż nieprzyjemne. Wyszedłem, bo nie po to chodzę do kościoła, żeby słuchać posła Suskiego. Nie miałem telefonu, bo bym to nagrał – powiedział portalowi naTemat poseł Ruszczyk. – Widujemy się z posłem Suskim wszędzie przy różnych uroczystościach, ale nigdy nie wychodził na ambonę, nie czytał na mszy – dodaje poseł Ruszczyk.

 

Osoby z Jedlińska i z okolicznych wsi, które obejmuje parafia, a do których dotarli dziennikarze NaTemat, mają mieszane uczucia co do wystąpienia posła Suskiego. Proszą o anonimowość. Mówią o zaskoczeniu. Jak stwierdza jeden z mieszkańców: – Takie wystąpienie raczej powinno odbyć się na stadionie, gdzie odbywały się uroczystości dożynkowe, a nie w kościele. Były przemówienia później, więc i to równie dobrze mogło się tam odbyć, a nie w kościele.

Inna rozmówczyni sprawę ocenia zgoła inaczej: – Suski wcale nie wystąpił na ambonie, tylko przy ołtarzu, bez przesady z tą amboną. Gdzie? No tam, gdzie ksiądz, czy pan wójt podchodzi, i czyta. Z tego miejsca czytał. Pan wójt? – Jak jest taka potrzeba, to wójt też tam wchodzi. Jak są jakieś uroczystości, to zwraca się ze swoim słowem do mieszkańców – tłumaczy. Dlatego nie uważa, by obecność posła na „ambonie” była czymś zaskakującym.

 

Część rozmówców portalu, w tym starosta radomski Waldemar Trelka, źle odebrała z kolei fakt opuszczenia kościoła przez dwoje zbulwersowanych posłów. – Rzucało się to w oczy. Jak wychodzili, ludzie się oglądali. Nie wiem nawet z jakiego byli ugrupowania – powiedziała jedna z mieszkanek. W odczuciu starosty, ludzie byli zadowoleni z pojawienia się ministra Suskiego w kościele. – List pana premiera był kierowany do uczestników dożynek, dlatego dobrze się stało, że został odczytany po mszy świętej, a nie w deszczu przed kościołem – stwierdził.

Jak widać, zapoczątkowany latem przez posła Ryszarda Czarneckiego (i bez żenady zaprezentowany przez niego na FB) zwyczaj agitowania po kościołach zaczyna się upowszechniać.

mpm

Źródło: natemat.pl

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
ObserwatorHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Suski odczytał ewangelię wg św. Mateusza. Ludowi bożemu się podobało. Test wypadł pomyślnie. Wkrótce sam Najwyższy zamiast z drabinki zacznie przemawiać z ambon.

Obserwator
Obserwator

A ciekawe czy dobrodziej udostępnił by ambonę dla posłów Koalicji lub Lewicy?