Dariusz Piontkowski – koniec misji?

Jak to minister do młodzieży przemawia..

Karuzela z nazwiskami w ekipie sprawującej władzę kręci się w najlepsze. Zmiany personalne w rządzie to oczywiście temat budzący wiele kontrowersji i przede wszystkim polemik. Kto z kim albo kto przeciwko komu? Oficjalne komunikaty mówią, że rządzą nami najlepsi z możliwych. Najbardziej kompetentni. Chcący pracować non stop dla naszego dobra.

Ci najlepsi z najlepszych z dnia na dzień zmieniają jednak zdanie i oznajmiają, że radość z pracy dla społeczeństwa przez ostatnie miesiące była tak wielka, że właśnie postanowili skończyć uszczęśliwianie nas efektami swego ciężkiego trudu. W taki właśnie sposób pożegnali się ostatnio ministrowie zdrowia i spraw zagranicznych.

Jest jeszcze możliwa inna wersja zdarzeń: to decydenci żegnają ministrów. Być może tak właśnie się stanie w przypadku Dariusza Piontkowskiego, który wg TVP3 Poznań, ma być  zastąpiony przez Łukasza Mikołajczyka. Ten ostatni pełni aktualnie funkcję wojewody wielkopolskiego.

Przypominamy, że Piontkowski: „naraził się koalicyjnej Solidarnej Polsce, odwołując łódzkiego kuratora oświaty Grzegorza Wierzchowskiego, autora rewelacji, iż groźniejszy od koronawirusa jest „wirus LGBT”. Minister zapewnił, że dymisja nie ma nic wspólnego z wypowiedzią kuratora. Jednocześnie posunął się do złośliwości wobec partii Zbigniewa Ziobry” – czytamy na stronach natemat.pl

Zostań patronem KODUJ24.PL

Wszystko to dzieje się w ostatnim tygodniu wakacji. Na kilka dni przed tym zanim dzieci i nauczyciele powrócą do szkół w warunkach pandemii. Tacy geniusze nami rządzą..

/as/

Źródło:natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maciek123454321
Maciek123454321
24 sierpnia 2020 18:06

Kandydatów jest wielu – taki Czarnek na ten przykład. Albo Żalek, ewentualnie ściągnąć Tarczyńskiego. Kownacki też się nadaje, zwłaszcza po wczorajszej wypowiedzi. Jaką tu jeszcze kanalię wymienić? Mam! Pani Nowak Barbara, kuratorka z Krakowa, swołocz niezmierna. Może ktoś jeszcze doradzi Kaczyńskiemu, którego bydlaka mianować. Im gorsze bydlę, tym lepiej.

Jantar
Jantar
25 sierpnia 2020 00:18

Terlecki dziś powtórzył słowa byłego łódzkiego kuratora i dodał, że „PiS popiera jego zdanie”. Tak więc chyba mamy już jasny kierunek, w jakim pójdzie szkolnictwo.

A kogo na ministra? Hmm… Myślę, że tą fuchą nie pogardziłby sam Jędraszewski. Skoro papież nie mianuje go kardynałem i nie chce go też mianować prymasem Polski to na stołku ministra edukacji wspaniale by się realizował. Jak nikt inny by przypilnował, żeby dzieci uczyły się tylko tego, co osobiście zaaprobuje, żeby dzieci w szkołach obowiązkowo chodziły na religię i wszystkie msze, żeby lekcje i obiady rozpoczynały się i kończyły modlitwami, żeby to zakonnice i księża byli dyrektorami szkół. Dopilnowałby też, żeby dziewczynki i chłopcy uczyli się w oddzielnych szkołach i żeby każda szkoła miała obowiązkowy internat prowadzony przez zakonnice i zakonników, do którego rodzice mieliby obowiązek wysyłania dzieci. Bo co to za nauczanie w szkołach, jeśli dziecko wychodzi z jej terenu i przestaje być kontrolowane przez księdza i zakonnice? A z internatu dostanie przepustkę do domu raz na pół roku i po powrocie będzie musiało zdać dokładną relację z tego, co robiło, czego się uczyło – jak nie to kary cielesne i obniżona ocena ze sprawowania.

O takiej szkole marzy Ziobro i nacjonalistyczna prawica wraz z kościołem, bo tylko taka szkoła i odcięcie od wszystkiego, co „lewackie” ma szansę wykorzenić z polskich dzieci całe zło przychodzące z Zachodu.

Jak dobrze, że ja już dawno jestem poza systemem szkolnictwa…

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
25 sierpnia 2020 13:46
Reply to  Jantar

A ja się zaczynam cieszyć, że nie mam wnuków…. Naprawdę. Chociaż bardzo bym chciała. Ale sprowadzanie dzieci do takiego kraju to już prawie zbrodnia.

Jantar
Jantar
25 sierpnia 2020 14:42

Cóż, właśnie dziś czytam w necie, że z dala od kamer posłowie procedują ustawę Godek o zakazie i penalizacji edukacji seksualnej. I czytałam też w necie artykuł o identycznym zakazie wprowadzonym przez Mussoliniego we Włoszech. Plus programy socjalne, usuwanie kobiet z życia publicznego, odebranie kobietom wszelkich praw z wyborczymi włącznie, całkowity zakaz aborcji i nakaz rodzenia jak największej ilości dzieci. Poszczególne elementy chyba coś nam przypominają, prawda? O zwolnieniach z budżetówki właśnie już jest głośno. Nie zdziwię się, jeśli na pierwszy ogień pójdą do zwolnienia kobiety w wieku rozrodczym i w dodatku przeciwniczki PiS. Demografia przecież u nas fatalna, a kobieta mająca możliwość kariery nie chce dzieci rodzić. Więc trzeba ją do tego zmusić. Do wprowadzenia zakazu aborcji przymierzali się już kilka razy. Stosowna ustawa zresztą czeka w sejmowej zamrażarce, a kościół ani chybi ją poprze. Zostaną jeszcze prawa wyborcze, ale i te szybko się kobietom odbierze, bo jeszcze wkurzone odebraniem pozostałych praw zagłosują przeciwko PiS i partia wraz z kościelnymi hierarchami musiałaby się pożegnać z władzą.