Degradacja prokurator badającej sprawę przekroczenia uprawnień przez policjantów.

Degradacja dla prokurator badającej sprawę przekroczenia uprawnień przez interweniujących policjantów.

Prokurator Agnieszka Bachryj, wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji, podczas lipcowych protestów przeciwko demontażowi polskiego sądownictwa. Przed Sejmem doszło wtedy do przepychanek z policjantami. Część zatrzymanych skarżyła się na brutalne zachowania funkcjonariuszy.

„Policja stosowała niedopuszczalne chwyty, duszenie, wciskanie krtani” – powiedział „Wyborczej” mecenas Jarosław Kaczyński reprezentujący Bartosza A. i Dawida W., najbardziej poszkodowanych podczas demonstracji, którzy złożyli zawiadomienie o podejrzeniu pobicia demonstrantów przez policjantów. Podobne zawiadomienie złożył również poseł Piotr Misiło z Nowoczesnej,

Pani prokurator nie konsultowała prowadzonego śledztwa z szefostwem, ale jak ocenił adwokat „była bardzo skrupulatna i fachowa. Wierzyłem, że z takim prokuratorem prowadzącym sprawa zostanie rzetelnie rozpatrzona” – powiedział. Nadzieje jednak okazały się płonne… Ledwo bowiem Agnieszka Bachryj udała się na urlop sprawa została jej zabrana – dowiadujemy się z dziennika. Na dodatek zaraz potem, prokurator została cofnięta z wcześniejszej delegacji w okręgu i wróciła do rejonu, co równoznaczne jest z degradacją.

W odpowiedzi na pytanie dziennikarzy czy to prawda i czy jest to kara za wszczęcie śledztw Prokuratura Okręgowa w Warszawie oznajmiła: „Sprawa została przydzielona innemu prokuratorowi 16 sierpnia 2018 r. Powyższe działanie związane było z koniecznością niezwłocznego kontynuowania czynności procesowych w sprawie, wobec nieobecności prokuratora referenta.” Prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie podkreślił: „Pani prokurator zakończyła wykonywanie czynności służbowych w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie 7 września 2018 r. Nastąpiło to na wniosek Prokuratora Okręgowego w Warszawie. Powyższe związane było z oceną pracy pani prokurator w Wydziale I Śledczym Prokuratury Okręgowej w Warszawie i nie miało żadnego związku ze sprawą, której dotyczą pytania”.

Zgoła odmiennego zdania jest adwokat poszkodowanych: „Nie było konieczności przeprowadzenia niezwłocznych czynności. Pani prokurator wystąpiła o niezbędną dokumentację do szpitala, przesłuchiwała kolejnych świadków” – zauważył mecenas Kaczyński. Komentując oświadczenie Łapczyńskiego, że powrót prokurator do rejonu „nie miał żadnego związku ze sprawą”, powiedział: „Chciałbym w to wierzyć. Ale moja wiara jest coraz mniejsza w efekcie doświadczeń związanych z działaniami prokuratury”.

Wchodząc w szczegóły „Wyborcza” dowodzi, że decyzję o cofnięciu prokurator do rejonu podjął Paweł Blachowski, szef Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Stanowisko dostał w marcu ubiegłego roku, gdy ówczesny szef okręgówki Paweł Wilkoszewski (w przeszłości asystent Zbigniewa Ziobry) rozpoczął pracę w Prokuraturze Krajowej.

Dziennik przypomina o wcześniejszej podobnej decyzji Blachowskiego. Prokuratora Piotra Skibę, który wszczął śledztwo w sprawie prawicowego dziennikarza Cezarego Gmyza, Blachowski przeniósł czasowo do Prokuratury Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim. Wtedy też przekonywano, że chodzi „o równoważenie braków kadrowych w poszczególnych prokuraturach”, a decyzja o delegacji Skiby wynikała z „troski o równomierne obciążenie pracą podległych prokuratorów”.

Paweł Blachowski jest dla PiS – człowiekiem wielce zasłużonym. Rozmówcy „Wyborczej” zwracają uwagę na jego rolę w śledztwie o nieopublikowanie przez rząd wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Pełnił wówczas obowiązki szefa prokuratury okręgowej na Pradze – odebrał śledztwo prokuratorowi, który je wszczął, i przeniósł go do innego wydziału. W rezultacie sprawa braku publikacji wyroków TK potoczyła się po myśli władzy.

/jp/

Źródło: Wyborcza

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Waldemar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waldemar
Waldemar

„Pan wisz, a ja rozumiem”, jak u Wiecha. Ale festiwal takich roszad i przesuwek dopiero przed nami. Z udziałem prokuratorów, sędziów i, jak w PRLu, adwokatów. Nasza Temida ma mieć jedno oko zakryte, ale drugie powinno zezować w stronę Nowogrodzkiej.