Demokracja u nas kwitnie, a Kaczyński boi się jednak uzależnienia wypłat unijnych od praworządności

Demokracja u nas kwitnie, a Kaczyński boi się jednak uzależnienia wypłat unijnych od praworządności

A to się Jarosław Kaczyński zdenerwował, gdy dotarło do niego, że UE chce uzależnić wypłatę funduszy od praworządności. „Nie damy się terroryzować pieniędzmi. Nasza odpowiedź na te działania będzie jasna: nie” – twardo rzucił prezes i uznał to za atak na „naszą tożsamość, naszą wolność, suwerenność”.

Reakcja na słowa Kaczyńskiego był natychmiastowa.

Niemiecki chadek Manfred Weber, szef centroprawicowej frakcji Europejskiej Partii Ludowej w europarlamencie pyta, czego Kaczyński się boi i dodaje „Nikt nikogo nie szantażuje, panie Kaczyński. Obywatele w całej UE są zaniepokojeni o praworządność i nie chcą, by ich podatki wspierały rządy, które podważają niezależność sądownictwa lub wolność mediów”.

Z kolei, Holenderka Kati Piri, wiceprzewodnicząca klubu centrolewicy tłumaczy – „Nie możemy dalej, ani politycznie, ani finansowo, nagradzać pana Kaczyńskiego i jego przyjaciół za erozję polskiej demokracji. Nie ma to nic wspólnego z „terroryzowaniem” czy „narzucaniem wartości”. Rząd polski musi zagwarantować swym obywatelom wszystkie podstawowe wolności zapisane w konstytucji i w traktatach UE”.

Wydawałoby się, że sprawa jest prosta, bo do przyjęcia zasady „fundusze za praworządność” wystarczy większość w PE oraz co najmniej 15 głosów w Radzie UE, jednak problem w tym, iż rozporządzenie to jest elementem jednego pakietu budżetowego. W tej sytuacji polski Sejm musi uchwalić gwarancje finansowe dla Funduszu Odbudowy, a ministrowie w Radzie UE muszą jednomyślnie skwitować rozporządzenie z budżetem 2021-27.

Co to oznacza w praktyce? Potrzebny jest konsensus dla tego rozporządzenia i jeśli Polska oraz Węgry nie będą zadowolone kształtu uzależnienia funduszy od praworządności to będą mogli zablokować tę zasadę.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Jednak niemiecki minister Michael Roth patrzy na sprawę z pewnym optymizmem i uważa, że porozumienie da się osiągnąć. Jak mówi, „To nic nowego. Warunkowość praworządnościowa jest czasem krytykowana przez kraje Unii, ale przywódcy państw Unii [na lipcowym szczycie UE] co do zasady zgodzili się na tę warunkowość. A zgoda Parlamentu Europejskiego na pakiet budżetowy bez tej zasady jest niewyobrażalna”.

Również Komisarz UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders nie wchodzi w polemikę z Kaczyńskim, ale podkreśla, że nowe rozporządzenie ma chronić budżet UE przed „uogólnionymi brakami w praworządności”.

No i co panie Kaczyński? Europa ulegnie czy Polska polegnie?

Tamara Olszewska

Źródło: gazeta.pl (artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle)

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
BartZbyszekObserwatorDron Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dron
Dron

Kiedy dotrze wreszcie do tej małej, kaczej główki, że gdyby nie ta rozpierducha, którą sam zrobił, to nie byłoby problemu???

Obserwator
Obserwator

I na zakończenie dyskusji- cytat z śp. Lecha „spieprzaj dziadu”

Zbyszek
Zbyszek

W końcu wydedukowałem po co Kaczyńskiemu Janów. Gdzieś mu muszą tę kasztankę wyhodować. A piątka dla zwierząt to dlatego, że padały pewnie w kręgu wtajemniczonych sugestie, że skoro Janów nie daje rady to może w którejś hodowli futerek coś większego się dobierze.

Bart
Bart

Kaczyński, z racji swojej zaściankowej ciemnoty, naprawdę wierzy, że w UE się przestraszą. I na pewno jest przekonany, że nie znajdą sposobu, aby polskie pieniackie weto obejść….
Szkoda tylko, że ucierpią niewinni ludzie. No ale to naszego duce oczywiście nic nie obchodzi.