Demonstracja „Prawda i pojednanie” na Dworcu Gdańskim

Demonstracja "Prawda i pojednanie" na Dworcu Gdańskim

Tłumy zgromadziły się na Dworcu Gdańskim w Warszawie pod hasłem „Prawda i pojednanie”. To stąd wyjeżdżali – po nagonce antysemickiej w marcu 1968 r. – wygnani z kraju Polacy żydowskiego pochodzenia. – „W tych dniach chcemy dać świadectwo, prawdy i solidarności ze wszystkimi Polakami żydowskiego pochodzenia wypędzonymi z Polski i ich potomkami. Ostrzegamy, że demony Marca’68, wywoływane przez rządzących mogą w każdej chwili powrócić” – mówili organizatorzy demonstracji: KOD, Wolne sądy, Strajk Kobiet, Obywatele RP i Projekt Polska.

Zgromadzeni przy Dworcu Gdańskim ułożyli z kartonów napis – „Prawda i pojednanie”. Stali też z hasłem: „Wszyscy jesteśmy Żydami”. Symbolem spotkania było słowo „Solidarity”, stylizowane na legendarne logo „Solidarności” z wpisanymi w litery flagami Polski i Izraela.

„Wspomnienie o jednym z najboleśniejszych momentów naszej współczesnej historii jest w nas ciągle żywe. Chcemy także wyrazić swój sprzeciw przeciwko ustawie o IPN, która skłóca nas ze światem. Działania polityków nie powinny nas przesłonić” – mówił prowadzący uroczystość Jerzy Radziwiłowicz.

Dr Mariusz Jastrząb, historyk i kulturoznawca z Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, opowiadał o historii Marca ’68: – „Pokazuje, co się dzieje, kiedy władza wskazuje kogoś jako wroga, kiedy dzieli społeczeństwo. To niestety przekłada się na nastroje, niektórzy przesiąkają nienawiścią i wyładowują ją na obcych. To jest powód, dla którego warto o tamtym marcu pamiętać i o nim przypominać”.

W trzech językach odczytano list do przyjaciół Żydów z całego świata. Andrzej Seweryn czytał list po polsku, angielską wersję przedstawiła wokalistka jazzowa Aga Zaryan, po hebrajsku list odczytali ksiądz Wojciech Lemański i Luiza Zapiór. Obszerne jego fragmenty cytowaliśmy w artykule „List organizacji pozarządowych do Żydów: „To wszystko nie dzieje się w naszym imieniu”.

Elżbieta Podleśna z Międzynarodowego Strajku Kobiet przypomniała, że po Marcu’68 z Polski musiało wyjechać 430 pracowników naukowych, kilka tysięcy studentów, 260 przedstawicieli mediów i wydawnictw, 370 lekarzy, 70 artystów i wielu innych – w sumie kilkanaście tysięcy obywateli polskich.

Przejmująco zabrzmiał odczytany przez Wojciecha Pszoniaka wiersz Stanisława Barańczaka „Jeżeli porcelana to wyłącznie taka”. Wiersz kończy się następująco:

„Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie
czuł się jak u siebie w domu?”

bt

Źródło: wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Gekonbart Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bart
bart

Chciałem dodać, że na tyłach kręcił się spaślak z długą brodą i kamerką. Spytany, dla kogo filmuje, powiedział, że dla telewizji narodowej, po czym zaczął wygłaszać antysemickie komentarze.
Co ciekawe, wezwana policja wyprowadziła go. Chodzący dowód, że skrajna prawica nie umie uszanować poważnej uroczystości i musi prowokować.

Gekon
Gekon

Mówisz o Franku?!