Dla abpa Głódzia sprawa molestowania Barbary Borowieckiej przez ks. Jankowskiego jest zamknięta!

Dla abpa Głódzia sprawa molestowania Barbary Borowieckiej przez ks. Jankowskiego jest zamknięta!

– „Z upoważnienia J. E. Sławoja Leszka Głódzia, Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego, uprzejmie informuję, że Kongregacja Nauki Wiary przesłała pismo, w którym w sposób jednoznaczny wyjaśnia, iż w sytuacji oskarżenia skierowanego po śmierci osoby oskarżanej, w tym wypadku Ks. Henryka Jankowskiego, prowadzenie postępowania procesowego jest niemożliwe. (…)  Sprawa została zamknięta, a wszelka dokumentacja z nią związana została przekazana do archiwum wspomnianej Kongregacji” – napisał kanclerz gdańskiej kurii ks. Rafał Dettlaff. To reakcja na list Barbary Borowieckiej, która w dzieciństwie była molestowana przez ks. Henryka Jankowskiego

 

Barbara Borowiecka swój list, w którym zgłosiła fakt molestowania jej przez prałata Jankowskiego, wysłała do kurii gdańskiej na początku roku tego roku. Napisała w nim m.in., że w artykule Bożeny Aksamit „Sekret świętej Brygidy” w „Dużym Formacie” z 3 grudnia 2018 r. ujawniła nazwisko gwałciciela. – „Potwierdzam, że tym człowiekiem był Henryk Jankowski. Zgłaszam do kurii, że były to zdarzenia prawdziwe i miały miejsce w latach sześćdziesiątych. Wnioskuję o zbadanie tej sprawy. (…) Jeżeli zaistnieje taka konieczność, to zeznam pod przysięgą, że molestowanie miało miejsce” – napisała Borowiecka do gdańskiej kurii.

Kwartalnik „Więź” w związku z tą decyzją cytuje kościelnych prawników kanonistów – konsultorów Rady Prawnej Konferencji Episkopatu Polski ks. Piotra Majera i ks. Jana Słowińskiego. – „Jeśli sprawa jest publicznie znana i niepokoi wiernych, to dla rozpoczęcia postępowania wyjaśniającego nie jest potrzebne formalne zgłoszenie i doniesienie. Wystarczającym powodem rozpoczęcia procedury wyjaśniania sprawy ks. Jankowskiego przez kurię w Gdańsku może być publiczny wymiar formułowanych przeciw księdzu” – mówił ks. Majer.

 

Decyzję kurii gdańskiej krytykuje nawet prawicowy publicysta i działacz katolicki Tomasz Terlikowski. – „To bardzo zły sygnał do ofiar, wiernych świeckich zaniepokojonych sytuacją, a także zła informacja dla Kościoła w Polsce. (…) Odmowa jest zwyczajnym grzechem zaniechania, który dowodzi nie tylko lekceważenia bólu ofiar, odmowa aktu sprawiedliwości wobec nich (a to dodatkowy krzyż nakładany na ich ramiona), lekceważenia opinii publicznej, świeckich i duchownych, którzy domagają się ustalenia prawdy” – napisał na swoim profilu na Facebooku.

Według Terlikowskiego śmierć ks. Jankowskiego nie powinna oznaczać zamknięcia sprawy. – „Zmarły był osobą powszechnie znaną, oskarżenia wobec niego są poważne, a kuria gdańska musi odpowiedzieć także na zarzuty wobec poprzednich metropolitów, którzy – co wynikać może z opublikowanych tekstów i książek – mogli tolerować lub nie potrafili sobie poradzić z przestępczą działalnością księdza Jankowskiego. Już sama waga zarzutów, a także fakt rozpoznawalności ks. prałata Jankowskiego powinny więc skłonić metropolię gdańską do działania” – stwierdził publicysta.

bt

Źródło: wiez.pl, Facebook

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
OlgaZwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

Jedno dziecko w te, czy wewte, co za różnica. Wobec bezkarności klechy spokojnie biorą namiar na kolejne dzieci, których dostarcza im wierny suweren. To nie Irlandia, to nie Hiszpania, to nie USA wreszcie, gdzie zboki w sutannach zostały odpowiednio potraktowane. To durnowata, kruchtowa Polska, za którą znów trzeba się wstydzić.

Olga
Olga

Wczoraj jakiś ksiądz powiedział w Faktach, że Głodzia ofiary przestępstw niespecjalnie interesują. Kiedyś taki biskup o kamiennym sercu był nie do pomyślenia, teraz trudno znaleźć innego. No ale skoro Jędraszewski zostaje biskupem krakowskim, to znaczy, że to już nie jest kościół chrześcijański. To jest mafia.