Dlaczego Andrzej Duda przegra wybory – wyjaśnia Grzegorz Napieralski

Dlaczego Andrzej Duda przegra wybory wyjaśnia Grzegorz Napieralski

Dzisiaj z Interią rozmawiał były szef SLD, poseł Koalicji Obywatelskiej, Grzegorz Napieralski. W sytuacji, gdy pojutrze ruszymy do urn wyborczych, nie może dziwić, że tematem numer jeden były właśnie wybory prezydenckie.

Grzegorz Napieralski widzi dużą różnicę między kampanią wyborczą Trzaskowskiego i Dudy. Duda cały swój przekaz buduje głównie na atakowaniu różnych grup społecznych. Jak wspomniał Napieralski, usłyszał niedawno od przedstawiciela jednej z grup mniejszościowych „Dzisiaj atakują gejów, za chwilę wezmą się za nas”. To przerażające, ale jak mówi gość Interii, to może być gwóźdź do klęski obecnego prezydenta.

 

Kandydat PO spotyka się z ludźmi pod hasłem „Dom wszystkich Polska”  i skupia się przede wszystkim na tym, jakim będzie prezydentem, nie czyniąc z grzechów PiS głównego tematu swej kampanii. Szukając wyborców w każdym środowisku, pokazuje, że chce jako prezydent faktycznie łączyć. Spotkał się z przedstawicielami Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, do ludzi młodych i tu Napieralski przyznał, ze jego 17 – letnia córka bardzo żałuje, że jeszcze nie może głosować, bo postawiłaby właśnie na Trzaskowskiego, podobnie jak jej koleżanki.

Według Napieralskiego, Rafał Trzaskowski robi kawał dobrej roboty. Umiejętnie buduje swoje komunikaty tak, by trafić do różnych grup, jednocześnie nie ukrywa swojego zdania na temat np. adopcji dzieci przez pary seksualne, choć uważa, że warto  i o tym rozmawiać, niezależnie od decyzji, jakie zapadną na końcu. Zachowuje więc pewnego rodzaju wiarygodność, nie mamiąc obietnicami, nie opowiadając bajek.

 

Na pytanie, czy Trzaskowski, jeśli wygra wybory, będzie prezydentem niezależnym, Napieralski odpowiada z przekonaniem, że „będzie. Widać, że w kampanii potrafi postawić granicę między partią, a samym sobą”. Mimo że towarzyszą mu politycy PO, to jednak potrafi on nad tym zapanować, nie dopuścić, by przynależność partyjna zaczęła grać w jego kampanii pierwsze skrzypce, co „wywołuje czasem frustrację u polityków”.

Kiedy przeczytałam komentarze do rozmowy Napieralskiego z Interią, zauważyłam, że nikt i nic nie jest w stanie przekonać wyborców Andrzeja Dudy, by spojrzeli nieco z dystansu i bardziej obiektywnie na to, w czym uczestniczą. Piszą oni, „Już pierwsze zdanie tego artykułu to kłamstwo. Dlatego nie czytam dalej. Wystarczy posłuchać szczucia Trzaska i jego krętactw, żeby to wiedzieć” czy też „Takie teksty dla zmylenia wyborców nie udadzą się. Wszyscy znają kłamcę Rafała, który jak kameleon przybiera różne barwy w zależności do kogo mówi. Prezydent jaki jest, taki jest ale mniej niebezpieczny od tego farbowanego lisa”.

No nic, czekamy na niedzielę…

Tamara Olszewska

(Źródło: interia.pl)

 

 

 

 

 

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o