Dlaczego na liście sędziów nominowanych w PRL brakuje Julii Przyłębskiej?

Przyłębska odwołała rozprawę TK, bo bała się, że pójdzie ona nie pomyśli PiS?

Co to ma do rzeczy? Na to pytanie nie odpowie nikt. Każdy się natomiast zdziwi na wieść, iż na ujawnionej niedawno liście 746 sędziów, którzy zostali nominowani w czasach PRL brakuje nazwiska szefowej Trybunału Konstytucyjnego.

 

Nikt nie przeczy, że została ona powołana przez Radę Państwa w 1987 roku, ale o paradoksie… ponieważ stoi obecnie na czele Trybunału, wykaz jej nie dotyczy – informuje Wirtualna Polska. Wychwycił to i opublikował wraz z fotką oraz kopią biografii Przyłębskiej na Twitterze dziennikarz RMF FM Tomasz Skory.

Dociekający przyczyn tego stanu rzeczy poseł KO Cezary Tomczyk dowiedział, się, od podsekretarza stanu z resortu sprawiedliwości Anny Dalkowskiej, że „Powołana lista obejmowała (…) jedynie sędziów aktualnie orzekających w sądach powszechnych, którzy zostali powołani przez Radę Państwa, co zostało zaznaczone w udzielonej informacji. A ponieważ Pani Julia Anna Przyłębska nie jest aktualnie sędzią sądu powszechnego, nie została na niej ujęta”.

 

Po ujawnieniu listy 747 sędziów, krytykował ją były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. „Nie rozumiem, czemu taka lista ma służyć. Sam fakt, że sędzia uzyskał nominację w PRL nie może go dyskwalifikować. Nie ma przecież wobec tych sędziów zarzutów, że orzekali pod dyktando partii rządzącej. To automatyczne napiętnowanie wszystkich sędziów z okresu PRL. Dziś powoływani są nowi i niektórzy też potrafią być beznadziejni” – powiedział Wirtualnej Polsce Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości.

Przy okazji zauważył, że w Polsce orzeka około 10,5 tys. sędziów, więc 747 sędziów nominowanych w PRL to zaledwie około 7 proc. wszystkich sędziów.

/j/

Źródło: wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments