Dlaczego PiS jest ciągle silny?

Dlaczego PiS jest ciągle silny?

Odpływamy na margines, a niedługo znajdziemy się w pobliżu dna. A jednak PiS trzyma się mocno.
Sześć odpowiedzi – pod dyskusję

Kolejny sondaż i kolejny raz silna pozycja PiS. Partii rządzącej „nie spada”, mimo że niszczy państwo prawa, łamie konstytucję, ogranicza swobody obywatelskie; Polska PiS traci wiarygodność, pozycję i prestiż w Europie. Odpływamy na margines, a niedługo znajdziemy się w pobliżu dna. A jednak PiS trzyma się mocno. Dlaczego? Magiczna moc „500 plus”? Nie sądzę, bo główni beneficjenci tej reformy (wielodzietne rodziny na prowincji) są na ogół pasywni politycznie. Jakie są więc przyczyny ciągłej popularności PiS? Przedstawiam sześć możliwych odpowiedzi. Pod dyskusję.

Pierwsza – ekonomiczna. Polska transformacja zorganizowała kraj według reguł wyścigu: w przedsiębiorczości, w pracy, w bogaceniu się. Jedni się załapali i pobiegli, inni pozostali w ogóle poza linią startu. PiS obiecał, że to zmieni, że zajmie się wykluczonymi. I w pewnym sensie to zrobił. Dziś najbiedniejsze wielodzietne rodziny, które nie mogły związać końca z końcem, stały się chłonnymi beneficjentami dobrej zmiany (chłonnymi, bo chcąc polepszyć swą sytuację finansową będą chciały się mnożyć). Na wsiach, zwłaszcza tam, gdzie ludzie nie mają pracy, a zwłaszcza zwyczaju pracy, dokonała się prawdziwa rewolucja. Najbiedniejsi są teraz najbogatszymi! PiS obiecywało niektórym raj na ziemi i słowa dotrzymało. Zwyciężyła nie ekonomia ani nawet demografia, ale eschatologia; PiS swoim programem wpisało się w porządek obietnic biblijnych. „Błogosławieni ubodzy…. albowiem do nich należeć będzie Królestwo”. Religijność w PiS jest tu nie bez znaczenia. To partia wyraźnie teokratyczna.

Druga odpowiedź – ideologiczna. PO pozostawiło kraj w dobrej kondycji ekonomicznej i międzynarodowej, ale pozostawiło też wiele ugorów, domen porzuconych, zarośniętych, które omijało z daleka, bo nie umiało ich zagospodarować, bało się, nie miało ideologicznych narzędzi, nie umiało się nimi posługiwać. Ugorem okazała się być wspólnota, więzi, kwestie tożsamości, patriotyzmu, zbiorowej symboliki, upodmiotowienia. Okazało się, że ludzie mając letnią wodę w kranie pragną ognia, przy którym mogą się wspólnie ogrzać. Letniość (nie tylko PO) nie jest wartością, nie zagrzewa, nie daje poczucia wspólnoty. Letniość jest przekleństwem liberalizmu, tak jak indywidualizm jest przekleństwem demokracji, bo obraca się przeciwko niej. PiS zrozumiało, że w polityce nie liczą się realia, racje, wiedza. W polityce skuteczny jest język wartości, skonsolidowany wokół kilku haseł. Wartości i ideologie mają większą siłę niż fakty (na naszych oczach rodzi się dziś zupełnie nowa „historia” Polski). Nie liczą się również rzeczywiste interesy ludzi, a nawet interes wspólnoty. Liczy się jej duch. Część z nas wspiera politycznie nie tego, kto obiecuje racjonalne zaspokojenie potrzeb, ale tego, z kim się symbolicznie i egzystencjalnie identyfikuje. Nawet wbrew potrzebom, a na pewno wbrew rozumowi. Bo polityka wcale nie jest domeną rozumu.

Odpowiedź trzecia – propagandowa. PO, tak jak i inne partie, nie doceniło propagandowej i politycznej roli Kościoła. Dawało liczne przywileje tej instytucji, zamykało oczy na nadużycia. Większość rządzących starała się dowodzić swojej polskiej tożsamości religijną gorliwością: przed biskupami i kamerami (w czasie uroczystości narodowo – religijnych, czyli wszystkich „państwowych”) klęczeli kolejni prezydenci i premierzy. Jak się dało, to wsiadali do papa mobile i zabiegali o spotkanie z papieżem, bynajmniej nie po to by, negocjować konkordat, tylko po to, by złożyć odpowiedni hołd (religijno-polityczny). Większość ustaw parlamentarnych była konsultowana z hierarchami i prawnikami Episkopatu. Nikt nie bronił neutralności światopoglądowej państwa i chyba nikt nie zauważył, na jaką marketingową i propagandową potęgę wyrasta Kościół. Od kilku dobrych lat jest on na usługach jednej partii, zaangażowany po uszy, z dziesiątkami tysięcy księży gotowych stanąć do walki o każdą sprawę, jaką zgłosi Prezes, z własnymi mediami i autorytetami. Kościół jest dziś w Polsce w mniejszym stopniu instytucją religijną, co polityczną. Nie jest nawet partią pana Boga, tylko prezesa. Nie trzeba oglądać i słuchać publicznych mediów (propagandowej tuby PiS), wystarczy chodzić do kościoła, by wiedzieć na kogo głosować i kogo wspierać.

Odpowiedź czwarta – edukacyjna. Jesteśmy co prawda narodem wykształconym, ale – w znaczącym stopniu – skażonym politycznym analfabetyzmem. Ludzie nie czytają, nie rozumieją tego, co dzieje się na świecie, nie wiedzą, czym jest demokracja, czym Unia, czym autorytaryzm. Nie znają historii, nie słuchają debat, nie znają intelektualnego zaplecza ani politycznych konsekwencji swoich decyzji. Analfabetyzmowi towarzyszy mediatyzacja i celebrytyzacja polityki. Dzięki niej świat jawi się jako wielkie show, a politycy jak gwiazdy, które się wybiera bądź nie, w zależności od wzruszeń, poruszeń, a nawet zabawy, jakiej nam dostarczają. Kto nie porusza (bo jest np. twardym analitykiem), nie szokuje, nie bawi – ma mniejsze szanse na wygraną niż na przykład Pawłowicz, Macierewicz, Kukiz. Więc wygrywają.

Odpowiedź piąta – frommowska. Erich Fromm, analizując przyczyny narodzin i kariery faszyzmu, wysunął tezę o „ucieczce od wolności”. Ludzie co prawda pragną wolności („od”) i widać to zarówno wtedy, gdy dojrzewają i za wszelką cenę chcą uciec spod jurysdykcji rodziców, jak wtedy, gdy żyją pod jarzmem innego narodu, ale gdy wolność lub suwerenność osiągną, nie potrafią z niej korzystać. I nie chcą. Szukają wtedy autorytetów, idoli, wodzów, którzy im tę wolność zorganizują, którzy postawią przed nimi jakiś cel i powiedzą, co robić. Byliśmy wolnym krajem przez trzydzieści lat i cieszyliśmy się swobodami obywatelskimi i indywidualnymi, widocznie wielu z nas przestało to odpowiadać. Nie chcą już więcej wolności „od”, która kojarzy im się z chaosem, z anonimowością, z odpowiedzialnością. Chcą celu, chcą wodza, który cel im wskaże. Nie chcą prywatności, chcą zrobić coś razem. Cokolwiek. Choćby i wojnę.

Odpowiedź szósta opiera się na tezie o dwóch narodach. To najsmutniejsza odpowiedź, ale być może najbardziej prawdziwa. Jesteśmy państwem obojga narodów. Dwóch plemion, które nie potrafią się komunikować ze sobą, bo mówią innym językiem, które mają inną historię, inne ideały i wartości, innych polityków (i inne rozumienie polityki). Wszystko inne. Dla wielu przeciwników PiS, zwolennicy tej partii są bardziej obcy niż kosmici i odwrotnie: dla wielu zwolenników PiS, wszyscy antypisowcy są super-wrogami. Między plemionami nie ma pomostów, nie ma punktów stycznych. Ani w polityce, ani w historii, ani w życiu rodzinnym czy towarzyskim. Nawet jeśli PiS przegra kiedyś z kretesem, przegrywając Polskę, to jego zwolennicy będą obarczali winą jego przeciwników. Jeśli PiS osiągnie sukces i Polska będzie szczęśliwym krajem, mimo teokratycznego autorytaryzmu, to przeciwnicy PiS nigdy tego nie uznają.

Nie wiem, która z tych propozycji odpowiedzi na pytanie o niesłabnącą siłę PiS jest bardziej prawdziwa czy bardziej aktualna. Ale zdaje się, że mamy jeszcze sporo czasu, by się nad tym zastanowić.

Magdalena Środa

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

83
Dodaj komentarz

avatar
46 Comment threads
37 Thread replies
19 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
54 Comment authors
MariaJolantaJackDamianMagdalena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbigniew
Zbigniew

Zapewne jest to kombinacja tych wszystkich czynników, do których dodałbym jeszcze słabość opozycji, która jak dotąd nie ma żadnego antidotum na działalność PIS. PIS w odróżnieniu do PO czy Nowoczesnej manipiluje społeczeństwem grając na emocjach a te, jak wiadomo, nie poddają się żadnej racjonalizacji. Stąd kolejne absurdalne dla ludzi racjonalnych teorie spisku smoleńskiego orac wskazywanie winy innych, czasami abstrakcyjnych a czasami nazwanych z imienia i nazwiska (Tusk czy obecnie Balcerowicz). Kontrargumenty na dobrą zmianę w rodzaju nie będziecie mogli podróżować zagranicę, Polska wyjdzie z Unii do popleczników PIS nie trafia, po części dlatego, bo za czasów poprzedniej koalicji nie było… Czytaj więcej »

leszek
leszek

PiS dostarczył Polakom samarunek do chleba, Tusk i Kopacz dała nam jedynie nóż do smarowania.

Katarzyna
Katarzyna

Manna, wbrew temu co napisano w biblii, nie spada z nieba. Od rozdawania cudzego i brania kredytów na konto naszych dzieci lepiej nam nie będzie.

mgoog
mgoog

Celne spostrzeżenia. Dodałbym jeszcze siódmą przyczynę – wzmacniającą każdą z sześciu wymienionych, a częściowo będącą źródłem każdej z nich. Myślę o faktycznym braku poczucia wspólnoty. Podsycającym frustrację przegranych, zamykającym „niby-elity” w strzeżonych osiedlach (zarówno w fizycznym, jak i mentalnym sensie). Tworzącym emocjonalną pustynię – scenę dla politycznych celebrytów i manipulatorów, z łatwością wypełnianą przez kościół i narodowców. Bez względu na to, jak zindywidualizowany jest współczesny świat, jesteśmy zwierzętami społecznymi – potrzebujemy poczucia sensu wspólnego działania. Wyrażonego nie tylko w makroekonomicznych wskaźnikach, ale w słowach i pojęciach, zrozumiałych dla wszystkich. Także dla tych, którzy nie za bardzo radzą sobie z liczeniem.… Czytaj więcej »

jerrys
jerrys

@mgoog
Twoja 7-ma przyczyna jest cechą narodową wszystkich Polaków i w kraju i za granicą, a na emigracji szczególnie.
To zachowanie jest totalnym przeciwieństwem cechy narodu mojżeszowego, co tłumaczy wzajemną i odwieczną wrogość między naszymi narodowościami. Charakterystyczne, że wspomniane mosty ‚zanikają’ w chwilach zbiorowych ekstaz narodu; wojny, powstania, śmierć JP2, itd. A potem wracają, i tak już jest w szarej codzienności, niestety…

Grażyna
Grażyna

Proszę mie pokazać szczęśliwy autorytarny kraj.

realista
realista

Singapur.

adam
adam

Wszystko po trochę jest słuszne. Ale Pis jest silny bo większość nie czuje skutków Pisu. Opozycja – cała – musi pokazać konkrety. W odpowiedzi na zniszczenit TK powiedzieć że mamy ustawe o TK którą wprowadzimy jak wygramy. Przygotować społeczną i ekonomiczną odpowiedź na 500+. I sprawa UE – to już mocno działa przeciw PIs – Polacy chcą byc dumni z Polski a przez Pis nie mogą i opozycja powinna pokazywać że jest blisko Europy.

Kazimierz
Kazimierz

Adaś – pomyśl – czy lewica POPSL razem z Rzeplińskim – nie wiedzieli, że uchwalając swoją ustawę tylko po to aby tam dalej rządzić. To po co nam takie towarzystwo. Oni i tak mają szczęście – ja rozgoniłbym to towarzystwo a dom przekazał sierotom i koniec tego cyrku Pana Rzeplińskiego. Zauważ – cześć ustawy o TK, której współautorem był Rzepliński ten sam TK uznał za niekonstytucyjne. To jest śmiech i ludzie mają TK ….. zgadnij gdzie i ja też.

Bogumił
Bogumił

Niekonstytucyjność wprowadził poseł PO Robert Kropiwnicki, prezes Rzepliński NIE autoryzował tego pomysłu i nie tworzył niekonstytucyjnego prawa. To kłamstwa propagandy pisowskiej. Na całym świecie, przy tworzeniu prawa korzysta się z konsultacji autorytetów z instytucji, których ma ono dotyczyć. To logiczne i właściwe. To ustawodawca tworzy prawo, nie konsultant.

Roman
Roman

Kazimierzu, po tym, co tu napisałeś proponuję, byś nie powoływał się na myślenie.

Barbara
Barbara

Tak to co sie w tej chwili dzieje jest przerażające !Po rządach PiSu Polsce trudno będzie sie pozbierać! Ci którzy na nich głosują to ludzie którzy nie interesują sie polityką,wielu nawet nie wie co to jest Konstytucja i Trybunał,a ślepo wierzą w to co mówi Rydzyk i Kościół ! Oburzajacy jest fakt,że Kościół teraz milczy kiedy dzieją się rzeczy złe !Kiedy rządziła PO twierdzili,że mają prawo jak wszyscy wypowiadać się w sprawach politycznych,a teraz Im głos odebrało??? Widocznie nie chca zadzierac z PiSem,bo przecież …kasa….kasa to się liczy i to jest dla mnie obrzydliwe ta dwulicowość ta hipokryzja !! Prawdę… Czytaj więcej »

marta
marta

Właśnie. Wygrali w demokratyczny sposób. Ciągle o tym trąbią i bezczelnie, „na krzywy” ryj niszczą demokrację, łamią prawo. A nawet się nie zająknęli podczas kampanii o rewolucji jaką mają zamiar przeprowadzić. Wiedzieli, że nie wygraliby, to puścili zasłonę dymną pod postacią socjalnych obiecanek-cacanek, z których się nie wygrzebiemy. Ani z nich, ani z ich niszczycielskich rządów.
A teraz przyszło nam jeszcze być świadkami na pogrzebie Trybunału Konstytucyjnego. Zdrada i hańba! To dopiero są zdrajcy Polski.

Zwinka
Zwinka

Właściwie można byłoby poprzestać na przypomnieniu sobie słynnej „Modlitwy Polaka” z „Dnia świra”, bo trafnie obrazuje mentalność Polaka – katolika ( a jakżeby inaczej), ale przecież na tak dramatyczny rozpad społeczeństwa politycy pracowali i pracują od wielu lat. Cynicznie i bez krztyny serca dla bliźniego, chociaż wiecznie z Panem Bogiem na ustach. Starorzymska metoda divide et impera sprawdza się zawsze. PiS w zasadzie utrzymuje swój stały stan posiadania, a wrzucana do misek z naszych kieszeni „karma” ( w postaci różnych +) skutecznie pomaga zamykać oczy na wszystko inne, czego się najzwyczajniej nie potrafi ogarnąć rozumem. Zresztą, po co komu rozum… Czytaj więcej »

Kazimierz
Kazimierz

Zwionko Droga, piszesz, że PIS wrzuca to czy tamto. Moi znajomi opiekowali się dzićmi na koloniach z łódzkiego – kilkoro z nich jadło kiełbasę po wielu miesiącach, taka była bieda – zobacz dane GUS z tego okresu. Ponad 3 miliony żyło poniżej minimum. Teraz dzięki 500 + trochę się poprawiło, a jednocześnie za POPSL mieliśmy dziurawy system VAT i traciliśmy około 50 miliardów złotych rocznie. Pytanie czy POPSL miało w ogóle jakiekolwiek kompetencje do rządzenia??? Ja jestem ekonomistą – to widziałem to korupcję straszną i bezkarność cyników. PIS ma wiele racji

Maria
Maria

A teraz ekonomisto nic nie widzisz. Wszystko jest cacy.

b1234
b1234

Nie ma czasu, żeby się zastanawiać. Czytać, rozmawiać, edukować, pokazywać, tłumaczyć. Póki faktycznie nie staniemy się dwoma wrogimi plemionami – bo politykom (zwłaszcza PISowskim) to w graj, a po łbie dostaną wszyscy.

bisnetus
bisnetus

Problem moim zdaniem polega na tym, że w Polsce oszołomy, kibole, frustraci i żółto-dzioby mają mają co wybierać z bogatej oferty do wyboru od PiS-u przez PO i SLD, KOD-y do Palikota Korwina, Kukiza i Kononowicza. Natomiast ludzie z resztkami rozumu, szacunku do siebie i godności nie mają nie mają absolutnie żadnego wyboru i muszą pozostawać w domu. Bo czy ktoś z odrobiną godności i rozumu zagłosuje kiedykolwiek na Dorna i Michała Kamińskiego w „opozycji” z ramienia PO? Albo tych samych osobników z Czarzastym, Palikotem i Giertychem na dodatek z listy „opozycyjnego” KOD-u? Na tym rynku nawiedzionych, ogłupionych do reszty… Czytaj więcej »

marta
marta

KOD nie jest partią polityczną tylko ruchem obywatelskim.

bisnetus
bisnetus

Podobnie jak nie była nią PO, Ruch Palikota czy nie jest Ruch Kukiza. Każdy kto myśli o wystawianiu list partyjnych w partyjnych wyborach jest de facto partią polityczną. Nawet jak się nazywa formalnie Kółkiem Różańcowym Bezpartyjnych i Cnotliwych Zakonnic.

TADEUSZ
TADEUSZ

PO tak dla przypomnienia od poczatku była partią, nie ma krzty porównania z oszołomstwem Kukiza

bisnetus
bisnetus

Bzdura. PO na początku wręcz przysięgała, że nigdy nie będzie partią polityczną i że nie chce mieć z partiami nic wspólnego. Nie pamiętam, kiedy się jej odwidziało, ale chodziło o subwencje dla partii.

Mariusz
Mariusz

Wniosek z tego, że Polska nie ma elity. A jeżeli tak, to z kim walczy komunistyczne PiS jak nie z elitami?

bisnetus
bisnetus

PiS jest współtwórcą III RP i jej najwybitniejszą, czytaj najbardziej zdegenerowaną elitą. A że posiedli sztukę produkcji idiotów, którzy wierzą w zamachy smoleńskie, w walkę z elitami III RP czy też w dekomunizację mając w swoich szeregach więcej ubeckich i komuszych kaneli niż SLD, to jest zasługa socjotechników i głupawych mediów.

Halina
Halina

Gdzie ty widziałeś listy KOD-u?

Aga
Aga

Bardzo dobry artykuł, który udowadnia, że od teorii dwóch narodów są wyjątki. Właściwie powiedziałabym, że są trzy narody. Wyborcy PiSu, wyborcy opozycji zrzeszeni w KODzie i trzeci naród ludzi żyjących zupełnie poza polityką, w większości niegłosujących i na wszelakie zaproszenia do debaty odpowiadających „ja o polityce nie dyskutuję” co moim zdaniem jest skutkiem źle rozumianej poprawności politycznej. Co do edukacji – niestety, ale w szkołach nie uczy sie również kulturalnej dyskusji, sprawdzania faktów i bezpiecznych sposobów na rozładowanie emocji. Śmiem twierdzić że wystarczyłoby sie najpierw na tym skupić, a wtedy każdy, kto sie będzie chciał zainteresować historią, będzie umiał odróżnić… Czytaj więcej »

Heniek
Heniek

Trafne spostrzeżenie o edukacji – jej poziom stale pogarszający się(a co dopiero po kolejnych reformach PiSu) mocno przyłożył się do obecnego stanu. Wystarczy tylko spojrzeć na to jak głosują młodzi. Ale jak młodzi mają mieć poziom, gdy bycie nauczycielem dziś to właściwie kara, tudzież przystań dla ludzi bez ambicji. A i o samym systemie kształcenia też by się dało deko powiedzieć.

„Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie.”

Stanisław
Stanisław

Jedno sprostowanie – nie można utożsamiać KOD-u z wyborcami opozycji. To ruch obywatelski o szerszym zakresie niekoniecznie identyfikujący sie z opozycją.

Małgorzata
Małgorzata

Doskonała analiza naszego TU i TERAZ.

Heniek
Heniek

Czy tylko ja jestem dziwny czy też .N + PO vs PiS w sondażach jest całkiem blisko? To dobry rezultat jak na pół roku po słabych rządach PO i „zielonej” wtedy .N. A PiS jak na hegemona, który zdominował media publiczne, posady państwowe oraz rozdawnictwo w postaci 500+ – ledwie krąży wokół wyniku z wyborów. A przed nami tylko afery i coraz większy bajzel w finansach. Zamiast więc pesymizmu i wiary w propagandę PiSu, trzeba cierpliwości. Zwłaszcza że zwykli ludzie nie żyją polityką, ale w końcu i do nich dotrze i cierpliwość się wyczerpie.

Anna
Anna

Pewnie w każdej odpowiedzi jest trochę prawdy. Ta ostatnia – najsmutniejsza – najbardziej niestety do mnie przemawia. Widzę to w komentarzach internetowych – w narodzie nie ma woli wymiany myśli, dzielenia się przemyśleniami… Jest wrogość, nieufność, agresja. Czytam też zagraniczne fora – głównie niemieckiego „Die Zeit” i BBC. Tam kultura słowa i szacunek wobec adwersarzy są dużo wyższe.

Wlodzimierz
Wlodzimierz

Wszystkie odpowiedzi sa trafne.

Wlodzimierz
Wlodzimierz

Dodalbym chec zmiany. Znudzenie . Chec latwych odpowiedzi na skomplikowana rzeczywistosc. Wytlumaczenie dla wielu dlaczego nie mam tyle co inni ? dlaczego zycie mi sie nie udalo ? Wiadomo bo winni sa ONI , bo ONI nas okradaja . To latwe. Po co sie trudzic , uczyc , pracowac . Mi sie NALEZY. I J.Kaczynski na to chetnie odpowiada. Tak masz racje.

Katarzyna
Katarzyna

Szanowna Pani Profesor, nie wiem z czego wnioskuje Pani, o niesłabnącej sile PiS? Żeby sprawdzić poparcie dla partii, trzeba porównać liczby bezwzględne. Na PiS w 2015 roku głosowało 5 711 687 wyborców, czyli 37,58% ogółu wyborców. Cztery lata wcześniej PiS popierało 4 295 016 wyborców, a jeszcze cztery lata wcześniej, w 2007 roku 5 183 477. Są to liczby porównywalne, czyli stały elektorat plus bonus za obietnice wyborcze i nadzieję na zmianę, ewentualnie taki bonus-odwet na poprzednio rządzących (działa w obie strony). Problem w tym, jaki procent wśród ogółu głosujących stanowi te 5 milionów wyborców PiS. Gdyby do wyborów poszli… Czytaj więcej »

duduś
duduś

Bo jest bardziej dynamiczny,pomysłowy ,sprytniejszy od opozycji.A przede wszystkim mówi do ludzi językiem prostym a nie przeintelektualizowanym.

joanna
joanna

Zaniechanie edukacji społeczeństwa oraz Kościół jako partia polityczna. To 2 najważniejsze czynniki.

Kazimierz
Kazimierz

pytam, kto tak niekompetentną i nawiedzoną osobę publikuje na tej stronie. Ona powtarza te bzdury od lat. Ludzie mieli już dość emigracji, biedy, skrajnej lewicy, sikania po krzyżach, Palikota Tuska i ich niekompetencji. Mieli też dość poglądów Środy – i lewica znalazła się w koszu.

marta
marta

„Jeśli PiS osiągnie sukces i Polska będzie szczęśliwym krajem, mimo teokratycznego autorytaryzmu, to przeciwnicy PiS nigdy tego nie uznają.” Jak można być szczęśliwym w teokratycznym autorytaryzmie? Hmm. Obojętność, nie mieszanie się, zachowawczość, a często- gęsto też głupota- tak, tak niestety, i wyniki w sondażach nie spadają. A wierni trwają do „usranej” śmierci. I właściwie nie za bardzo im przeszkadza, że „usraną” śmierć poprzedza „usrane” życie. A odnosząc się do dwóch plemion: cały świt bez mała dzieli się na takie plemiona. I co z tym zrobić? Podzielić terytorium kraju, żeby w jednej części zamieszkało jedno plemię, a w drugiej drugie? Bez… Czytaj więcej »

Maciek
Maciek

And one ring to rule them all: bezrefleksyjna bezmyślność podsycana zawiścią. Oczywiście, można snuć domysły o źródłach i mechanizmach wzmacniających postawy elektoratu PiS – oby tylko z tych rozważań wyszła recepta na antidotum. I oby jak najszybciej. Sukces przybierze postać działań dzisiejszej opozycji, która dzisiejszym wyborcom PiS wybije z głowy ponowne głosowanie na prezesa i jego partyjnych wyznawców. Trzeba do tych wyborców dotrzeć ich językiem, oddziaływać na ich emocje i pokazać, dlaczego stracą, kontynuując swoje dotychczasowe wybory. Do nich nie dotrze tekst, jak ten wyżej. Nie zrozumieją, nie przeczytają, nic ich nie obchodzi giełda, UE, gospodarka w ogóle. Ich obchodzi… Czytaj więcej »

Andrzej
Andrzej

Zgadzając si ę z p. M. Środą dodałbym jeszcze jeden czynnik przyczyniający się do aktualnej sytuacji w Polsce. Jest ją moim zdaniem całkowicie komercyjna działalność tzw niezależnych mediów. Czwartej władzy, o istotnym oddziaływaniu szczególnie na tych, którzy mają problem ze „ogarnięciem” współczesnmej rzeczywistości. Dominuje show, podgrzewnie nastrojów, rechot, brak wiedzy, powierzchowność analiz i udawanie, że „nic się takiego nie dzieje”. Wystarczy pooglądać „Kropkę nad i” czy „Kawę na ławę”. Wystarczy posłuchać głupkowatych komentarzy w „Szkle kontaktowym”. O prasie nie ma nawet co wspominać. Po prawej stronie sceny politycznej to arena kłamstwa, judzenia, nienawiści. Tego nie było nawet w PRLu. W… Czytaj więcej »

Jolanta
Jolanta

Z większością zarzutów mogę się zgodzić, jednak Szkiełka proszę się nie czepiać. Sami twórcy programu zaznaczają , że jest to program z przymrużeniem oka , choć według mnie komentarze w nim są niezwykle celne.

Kasia
Kasia

„Część z nas wspiera politycznie nie tego, kto obiecuje racjonalne zaspokojenie potrzeb, ale tego, z kim się symbolicznie i egzystencjalnie identyfikuje. Nawet wbrew potrzebom, a na pewno wbrew rozumowi. Bo polityka wcale nie jest domeną rozumu.”
Jakbym czytała o co niektórych popierających przez lata PO – wbrew potrzebom i wbrew rozumowi.

rybka
rybka

A nie przyszło wam do głowy, że zwyczajnie – jesteście w mniejszości? Że np. wyścig szczurów może nie pasować nie tylko wykluczonym, ale i w ogóle wielu nie pasować? Teoria dysonansu poznawczego (w sumie: ja cacy on be) wiele tłumaczy, ale uwaga! dotyczy wszystkich. Co to za dziwo np., że zwolennicy PO i Nowoczesnej mają się za ludzi wykształconych, wbrew danym pochodzącym z wyborów? A nie przyszło wam do głowy, że konflikt jest znacznie szerszy niż polski? Że mocno dotyczy podziału pomiędzy zwolennikami „nie sztuka znieść jajko, sztuka je wygdakać” a zwolennikami immanentnych wartości, pomiędzy pragmatykami a idealistami itd.? Pomiędzy… Czytaj więcej »

Jerzy Pierchała
Jerzy Pierchała

Opozycja włącznie z Wami niczego nie reprezentuje i nic nie oferuje tylko chuligańskie wybryki. Wszystko co robi PIS bojkotujecie . Nawet rzeczy dobre dla Polski. Ludzie to widzą i jak dalej tak będzie to poparcie i tak już niskie będzie nadal spadać. Mogliście zaistnieć w Polityce. Ale związaliście się z ludźmi którzy nie są dobrze postrzegani. Tu tkwi Wasz błąd. Macie kreta. PO i tak Was wydyma !!

ryszard
ryszard

A jakie to sa dobre rzeczy dla Polski? Malutkie owszem, nie przeczę ale niszczenie tych najważniejszych rzeczy jest ewidentne

Mariusz
Mariusz

W moim przekonaniu dopiero totalna porażka pisowkich rządów może przynieść odnowienie. Musi dojść do zapaści ekonomicznej typu 120%procent inflacji, jakichś wystąpień głodowych, zamieszek i próby użycia siły przez władzę.Na to trzeba poczekać ze dwa, trzy lata. Tylko taki scenariusz może przynieść otrzeźwienie bo w chwili obecnej polityka w Polsce przestała być racjonalną działalnością człowieka. Odwołuje się do najniższych instynktów, siły woli a nie argumentów rozumu, pogardy a nie dyskusji (vide: dzisiejsza ucieczka posłów PiS przed Niesiołowskim).

Marek
Marek

Czyli „Im gorzej, tym lepiej”. Ciekawe rozumowanie, zaiste godne opozycji, której częścią przecież jest KOD. Proponuję być opozycją „mądrą” i „odpowiedzialną” zamiast „totalną”. Jak dotąd, niestety KOD należy do opzycji „totalnej” i efekty tego są widoczne — umiera śmiercią naturalną, ponieważ nie potrafi zaoferować żadnej konstruktywnej alternatywy.

Małgorzata_50
Małgorzata_50

Należałoby powołać Forum czy Innstytucję Dialogu Spoecznego. Żadna z rozsądnych patii (PO i Nowoczesna) tego nie proponują, KOD też nie. (Rozumiem, że nie proponuje tego PIS). Wśród elektoratu PIS są ludzie inteligentni, ludzie wykształceni, ludzie myślący zapewne o dobru Kraju. Spróbujmy poznać i zrozumieć ich racje i wartości, zamiast używać ciągle tych samych inwektyw. Podobno jest to właśnie zdolność akceptacji Innego. Ten właśnie argument pada w dyskusji o przyjęciu migrantów z Syrii, których fundamentalizm religijny jest nieporównanie bardziej inwazyjny niż rodzimego Polaka-katolika, a konserwatyzm o lata świetlne do tyłu w porównaniu z rodzimym konserwatyzmem. Ta wrogość, niekiedy nienawiść (która występuje… Czytaj więcej »

Bogusław
Bogusław

nareszcie Polacy mają jakąś korzyść z Polski i bardzo dobrze

ryszard
ryszard

Jaką korzyść ? 500zł dziś, ale co jutro po rządach ciemniakjów ekonomicznych?

Kasia
Kasia

Czytając zamieszczony tu tekst i komentarze dochodzę do wniosku, że tzw opcja antypisowska nie wyciągnęła absolutnie żadnych wniosków z wydarzeń, jakie miały u nas miejsce na przestrzeni ostatniego roku. Wyrażacie się państwo z wyższością o elektoracie PIS tak naprawdę nic o nim nie wiedząc i nie wiem doprawdy na czym opieracie przekonanie o swej wyższości (jak również o wyższości liderów opozycji nad liderami PIS). Powiem więcej – nie chcecie poznać przeciętnego PISowca, bo jakże nieporównanie łatwiej wsadzić go do wora z napisem „oszołom, katol, kibol” etc. Pogardą (jawną czy ukrytą) w stosunku do ludzi o innych poglądach niczego się nie… Czytaj więcej »

Małgorzata_50
Małgorzata_50

Nie tyle szkoda gadać, ile TRZEBA gadać, czyli rozmawiać. Nie po to, żeby kogokolwiek przekonywać, ale właśnie po to, żeby poznać. Znam kilka osób z mojego otoczenia, inteligentnych i absolutnie godnych szacunku, które głosowały na PIS, ale do tej pory nie zdobyłam się na to, żeby się ich o to zapytać. Panuje u nas w tej sprawie coś w rodzaju „omerty”, którą absolutnie należy przezwyciężyć. Ja bym bardzo chciała poznać ich motywacje, z czego wynika ich frustracja, jakie są ich oczekiwania. To nie oznacza, że będę głosować na PIS. Nie zgadzam się z Panią Profesor Środą, że jesteśmy dwoma „plemionami”… Czytaj więcej »

ryszard
ryszard

Znak kilku pisowców. Sa zauroczeni Kaczyńskim i Maciarem jak Niemcy Hitlerem. Zauroczenie nie oparte o trzeźwy osąd ideologi i planów dla Polski (w kontrze do świata demokratycznego i autokratyzmu, zniszczenie trójpodziału władzy) ale o populistyczne hasła (w większości nierealistyczne), pompatyczność, nacjonalizm i emocjonalne podejście do Polski, nienawiść do wszystkich, którzy przed PiS rządzili krajem czy obalali polski socjalizm.
Ludzie ci to o mniej lub bardziej katolicko-nacjonalistyczno-niedemokratycznym sposobie postrzegania świata.
Pani Środa ma rację

Marek
Marek

Wszystko się zgadza ale kolejna racja, kolejne pokazywanie, co właściwie między Odrą a Bugiem się dzieje nie prowadzi do niczego. Wydaje mi się, że co jest źle i dlaczego jest jak jest, wiedzą już wszyscy. I ci z „naszej” strony, i ci ze strony PiS. Nikt jednak (nikt!) nie poddaje się pokusie znalezienia wyjścia z tej sytuacji. I nie mówię o protestach, odezwach, okrzykach i bojowym machaniu kolorowymi balonikami, a o realnym sposobie pogodzenia ludzi. O edukacji politycznej i społecznej nie opartej na oskarżaniu innych. Wysokie poparcie dla PiS nie wynika z braku wyrobienia tamtej części elektoratu a z arogancji… Czytaj więcej »

grześ
grześ

ten naród na wisłą tak ma co jakiś czas musi zostać kopnięty w du.ę, a wtedy przychodzi opamiętanie tylko że głowa jest już w sedesie, na pocieszenie jak do tej pory zawsze udało się wyjść.

ketrab
ketrab

To prawda polityka nie jest domeną rozumu i PIS to codziennie pokazuje…
Rzeczywiście, nie mówi się o tym często ale Kościół w Polsce odegrał bardzo negatywną rolę (po śmierci papieża)..

Kasia
Kasia

Proszę nie przesadzać z rolą Kościoła. Sama chodzę i wiem, że chodzi tam stosunkowo mało ludzi (w stosunku do tego, co było kiedyś). Ludzie nie są aż tacy głupi za jakich ich pan uważa – może głosują na kogoś, bo uważają, że im się to opłaci, a nie bo probosccz tak kazał?

Marek
Marek

Oczywiście, przypisywanie katolikom mentalności baranków graniczy z arogancją, jeśli nie z głupotą. Dodam tylko, że może ludzie głosują tak jak nakazuje im to sumienie (a nie tylko tak jak się im opłaca). Sumienie, z kolei, jest czułe na dobro otoczenia, włącznie z dobrem Polski.

ryszard
ryszard

A o indoktrynacji koleżanka słyszała? To właśnie ma miejsce w kościołach, od małego. Tak, w kościele jest nadprocentowość Polaków głupich, naiwnych, nie starających sie rozumować. I kościół odgrywa tak jak na przestrzeni wieków zwykle to było negatywna rolę, antyobywateską

Radek
Radek

Zarówno zwolennicy PIS jak i PO to Polacy.Myślę że większość wyborców PIS stoi przed wyborem albo zalewajka na obiad albo Trybunał Konstytucyjny wybór jest prosty.Nie interesuje ich możliwość podróżowania po Europie,ani nowymi autostradami i pendolino też nie.Jeśli nie dostaną szansy na lepsze życie i edukację zawsze będą głosować na PIS

Marek
Marek

Oczywiście, konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego jest konfliktem sztucznym, podtrzymywanym przez tzw. (a raczej „samozwaną”) „opozycję totalną”.

Nie jechałem jeszcze Pendolino, ale miałem okazję poznac bydgoską Pesę — jest znakomita. Kto wpadł na pomysł kupowania Pendolino, gdy mamy tak dobre wagony produkowane w Polsce? Sprawa wyraźnie śmierdzi i w kilku innych krajach jest przedmiotem dochodzeń. Proponuję Google z hasłami „pendolino” i „bribery”.

Maciej
Maciej

Bardzo dobra analiza. Ale wcale nie mamy czasu, aby rzecz dalej zgłębiać. Kaczyński projektuje nowe wybory przy zmienionej ordynacji wyborczej. Chce mieć w parlamencie większość bezwzględną, która pozwoli mu dokonać zamachu na liberalną konstytucję. I otóż KOD musi się pospieszyć z wyłonieniem i wypromowaniem swej reprezentacji sejmowej. Jeśli KOD nie wygra z Nadprezesem, Polska przegra z kretesem. I to jest w tej chwili najbardziej palące zadanie, jakie stoi przed nami. To, a nie dalsza analiza, dlaczego PiS ma tak wielkie poparcie w narodzie.

Roman
Roman

Powodów niemalejącego poparcia dla PiS-u jest wiele, wśród nich wszystkie wyliczone w tekście. Jest też jeden niejawnie wymieniony, a wg mnie mający znaczenie, mianowicie zaniedbania edukacyjno-wychowawcze popełnione w III RP. Ich skutkiem jest niski poziom wiedzy i umiejętności myślenia oraz brak szacunku dla starszych. Ponieważ ten ostatni czynnik może wydac się jako nieistotny, to właśnie nad nim się zatrzymam. W moim pokoleniu zarówno dom jak i szkoła wpajała nam szacunek dla starszych. Skutek był taki, ze nawet gdy wydawało nam się, że ktoś starszy w czymś się myli, to dopuszczaliśmy możliwośc, że to jednak my,młodzi, czegoś nie wiemy i nie… Czytaj więcej »

Jacek
Jacek

Bardzo smutne to co Pani Profesor pisze, ale niestety prawdziwe. Najgorsze jest to, ze nie widac realnego końca tego mroku oraz szans na „posprzatanie” tego bałaganu jaki po pisie zostanie. Klęska Polski. Kolejna w Jej historii. Przykro.

Zbyszek
Zbyszek

Jest jeszcze jedna przyczyna. Rozwój internetu i ta droga przekazywania informacji. W USA aktualnie też królują teorie spiskowe. W internecie można udowodnić każdą tezę. Pani Clinton będzie miała bardzo dużą trudność pokonać Trumpa. W Wielkiej Brytanii wmówiono ludziom mit o złej unii. Prezes Kaczyński wmówił ludziom mit ” Polska w ruinie”. Najbardziej absurdalna teza może zostać uwiarygodniona w świecie wirtualnym. Tego nie było nawet 10 lat temu. Całe społeczeństwa ulegają wirtualnej rzeczywistości. Musimy nauczyć się z tym żyć. Nie wiem tylko , ile lat to będzie trwało.

Marek
Marek

Moim zdaniem, bardziej prawdopodobna, pozytywna rola Internetu to szeroki dostęp do informacji. Nie docenia Pan inteligencji użytkowników Internetu i ich zdolności odróżnienia propagandy od informacji. Dzięki, między innymi, Internetowi, ludzie mogą uzyskać alternatywny do tzw. „mediów mejnstrimowych” punkt widzenia. Nie wspominam już o dostępności materiałów archiwalnych.

ryszard
ryszard

Ale trzeba móc zrozumieć co znajduje sie w Internecie. A młodzież, która gremialnie skręciła w strone skrajnej, faszyzującej prawicy, pokazuje, że kompletnie nie radzi sobie z czytaniem ze zrozumieniem i ulega skrajnej ideologii

Krzysztof Mazur
Krzysztof Mazur

Wszystkie wymienione odpowiedzi są częściowo prawidłowe, ale najważniejsza przyczyna jest inna: moda. PiS jest modny i jeszcze nie zdążył się znudzić. W 2005/2006 roku po pół roku PiS też prowadził w notowaniach i to bardziej niż obecnie.

Stefan
Stefan

Dzięki serdecznie za wspaniałe wypowiedzi pań: Barbary i Zwinki oraz pana Zbigniewa. Co do sondaży to traktuję je z dużą ostrożnością. Mało jest poruszany sukces PO, daliśmy się jednak zmanipulować podświadomie (tzw-młotkowanie) mediom. Tego nam nikt nie odbierze. Co do – odpowiedzi trzeciej to bym polemizował. Czy KOD jest lekarstwem na całe zło? Na pewno tak na chwilę obecną, Fantastycznie mili, uprzejmi ludzie podczas spotkań KOD-u pozwalają poczuć się całkowicie ponad tym wszystkim. Pozdrawiam KOD! Uważam, że wszystkie działania PiS są dla Kowalskiego-pis i K-kukiz aby dalej im bełtać w głowie dla utrzymania ich elektoratu. Dobrze było by powołać społeczną,,… Czytaj więcej »

Marecki
Marecki

Ze wszystkimi tezami autora się zgadzam, oprócz tej: „Jeśli PiS osiągnie sukces i Polska będzie szczęśliwym krajem, mimo teokratycznego autorytaryzmu, to przeciwnicy PiS nigdy tego nie uznają.” Otóż przeciwnicy PiS, w przeciwieństwie do pisowców, są ludźmi światłymi i obiektywnymi. Mieliśmy już sytuacje, kiedy chwalili PiS za nieliczne, to prawda, rzeczy dobre, które PiSowi zdarzyło się popełnić. Na tym polega różnica między tymi narodami. PiSowcy są bezrefleksyjną masą, powtarzającą slogany partyjnych kacyków i orędowników, a wolnościowcy są, NIESTETY, niesubordynowaną, myślącą i refleksyjną grupą. Niestety dlatego, ze przez to PiS doszedł do władzy. Tej przyczyny autor nie podał….

Kasia
Kasia

Panie „Marecki” – to co pan wypisuje to chamstwo w najczystszej postaci…

Marecki
Marecki

Pani Kasiu – to, co pani napisała, to brednia w najczystszej postaci. Ale coż, każdy głupek ma prawo do swojej opinii, jakby głupia nie była. Żyjemy jeszcze w miarę wolnym kraju.

Marek
Marek

Tą wypowiedzią zilustrował Pan dokładnie arogancję uprzedniej władzy a obecnej „opozycji totalnej”. Według Pana, „pisowcy” są przeciwieństwem „światłosci i obiektywności”. Śmię sądzić, że „pisowcy” nie mają monopolu na głupotę. Dowodów na to można znaleźć mnóstwo chociażby na tym forum.

Marecki
Marecki

Nie zilustrowałem niczyjej arogancji, oprócz tych, o których pisałem. Natomiast pan udowodnił moją tezę, pisząc „śmię”. Poza wyjątkami, coraz rzadszymi, pisowcy to ignoranci, niewykształcone i bezmyślne cepy, oraz prości ludzie, których horyzont nie wychodzi poza garnek i flaszkę.

Marek
Marek

Dalibóg, zostałem zdemaskowany :-(!
Przepraszam uczestników Forum, zdałem sobie sprawę z błędu ortograficznego już po wysłaniu komentarza. Wpis Pana Mareckiego jest wyjątkowo prostacki, podobnie jak poprzednie dwa. Był taki dowcip podczas stanu wojennego: „Urban jest agentem CIA, ponieważ ośmiesza rząd”. Być może Pan Marecki jest tajnym agentem „pisowców z krainy dreszczowców” (rym częstochowski celowy, jak to prawdziwemu, świeżo zdemaskowanemu „ignorantowi, niewykształconemu i bezmyślnemu cepowi” przystało) :-).

Marecki
Marecki

Uczestnicy forum sami potrafią dochodzić do wniosków, co jest czym. Prostactwem jest mówieniem im, co mają sądzić o czymś.

Maria
Maria

No cóż , czy aby to nie obraza ? mam 55 lat, jestem ateistką , mam studia podyplomowe ścisłe kierunki , oglądam i TV24 i TV info i informacje polsatu i nie czuję się ani zmanipulowana przez kacyków pisowskich ani przez kościół…moje odczucia a pro po TV 24 są straszne, to jest właśnie telewizja manipulacyjna …pani Olejnik bije wszystkich na głowę , jej się nie da słuchać …dużo by trzeba pisać …głosowałam i będę głosowała na PIS mimo iż nie biorę 500+, mam gdzie mieszkać a wiec nie dla mnie mieszkanie plus….ALE JESTEM CZŁOWIEKIEM I WIEM CO TO BIEDA !… Czytaj więcej »

Andrzej
Andrzej

Każda z przyczyn wymienionych przez Panią Środę jakiś wpływ na poparcie dl PiS ma. Po pierwsze jednak, to poparcie oscyluje miedzy 30%-40% co uwzględniając „premię za zwycięstwo”, jaka dostaje partia, która wygrała wybory, a na dodatek właśnie rozdała kilku milionom rodzin po kilkaset złotych, nie jest zbyt wysoką liczbą. Po drugie, mamy w Polsce bardzo słabą lewicę. Nie można oczekiwać, że partia centro-prawicowa rozwiąże wszystkie problemy ludzi, którym się nie udało. Można oczekiwać, że w związku z tym jej rządy co jakiś czas będą zastępowane przez rządy lewicy. Wbrew wielu głosom, to nie cała opozycja jest słaba – dwie partie… Czytaj więcej »

ryszard
ryszard

Powód 6 jest podstawowy, pozostałe to dodatkowe.
Wiemy to ale opozycja i KOD nie potrafia przemawiać do zwolenników PiS ich językiem, używać argumentów emocjonalnych i irracjonalnych, które mogą znaleźć zrozumienie w plemieniu PiS.
No i trwanie starych politruków PO w władzy w partii, zgranych, nielubianych, wręcz szkodzących walce z ideologią PiS.

Ksawery
Ksawery

Analiza „Fromowska” kompromituje autora. Na tej samej zasadzie mogę powiedzieć, że współczesny liberalizm rodzi się z nekrofilitycznej żądzą kontroli – wszak w „cudownej Francji” już pół roku trwa godzina policyjna, a każdego wychodzącego na ulicę śledzą setki kamer.

Magdalena
Magdalena

Stawiam na czwórkę.

Damian
Damian

Pani Magdalena w swoim artykule posługuje się na każdym kroku uproszczeniami i generalizuje co popadnie. I tak czytając artykuł można wywnioskować, że wszyscy mieszkańcy wsi to nieroby, a w każdym kościele głoszona jest propaganda. Ja natomiast nigdy w kościele nie słyszałem od księdza słów, zachęcających do glosowania na konkretną partię. Odnośnie mieszkańców wsi nie znam pracowitszych osób niż te, które prowadzą własne gospodarstwa. I oczywiście jestem świadom, że są wyjątki od przytoczonych przeze mnie sytuacji. Nie zmienia to jednak faktu, iż generalizowanie, jakie jest zawarte w tym artykule, jest nieprzyzwoite i trąci populizmem. Sytuacje rzadkie rzutują na odbiór całych grup… Czytaj więcej »

Jack
Jack

Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na to, że chodzi o pieniądze. Ludzie Pisu są głodni władzy i pieniędzy. Posiadanie władzy daje olbrzymie pieniądze, a te pieniądze mają szanse przedłużyć im tę władzę. To jest sedno polityki Jarosława K! On sam dla siebie pieniędzy nie potrzebuje, bo nie one są jego celem, ale kupuje sobie wiernych przy pomocy dzielenia lukratywnych stanowisk – dla tych pazernych, a dla tych z „chorą ambicją” (np. Szydło, Waszczykowski, Ziobro i ten Pan od stodoły..) może mniej lukratywnych, lecz z ogromną władzą obecnie i ewentualnymi „honorami” na przyszłość. Mam tu na myśli zapisy w życiorysach, że… Czytaj więcej »