Do polityki nie idzie się dla… małych pieniędzy. 45 tysięcy zł. miesięcznie płacił Glapiński Sylwii Matusiak

Do polityki nie idzie się dla... małych pieniędzy. 45 tysięcy zł. miesięcznie płacił Glapiński Sylwii Matusiak

Konferencja NBP w sprawie płac i późniejsza samego Adama Glapińskiego nie wyczerpały tematu – spostrzega portal gazeta.pl. i powołuje się na OKO.press. który ujawnił średnią pensję innej pracownicy banku Sylwii Matusiak.

W NBP objęła ona stanowisko dyrektorki Departamentu Edukacji i Wydawnictw  w 2016 r., zaraz po tym, jak szefem firmy został Adam Glapiński. Pełniła swoją funkcję do października 2017 roku, a później przez trzy miesiące była zatrudniona jako doradca w gabinecie prezesa NBP – donosi OKO.press.

Z dokumentów, do których dotarli dziennikarze portalu wynika, że Matusiak w ciągu sześciu miesięcy zarobiła na stanowisku dyrektorki departamentu w NBP ponad 273 tys. zł, co daje średnio 45,5 tys. zł pensji miesięcznie.

W odpowiedzi na pytania portalu Sylwia Matusiak wytłumaczyła, że tak duża kwota wynika z faktu, że złożyły się na nią wynagrodzenie podstawowe za 6 miesięcy, dwie premie kwartalne oraz nagroda prezesa.

Wcześniej pracowała jako dyrektor biura prasowego klubu PiS, wicedyrektor biura prasowego w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, była sztabowcem w kampaniach PiS. Od 2013 piastowała stanowisko wiceburmistrza podwarszawskich Marek na początku 2018 roku została dyrektorką Centrum Informacyjnego Rządu (CIR)

Obecnie jest dyrektorką Działu Komunikacji i Marketingu warszawskiej giełdy.

/p/

Źródło: gazeta.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Mariaerwinek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
erwinek
erwinek

ANIOŁKI + nic dodać nic ująć

Maria
Maria

o ilu blondynkach jeszcze nie wiemy?

Maria
Maria

Szef – jak widać – gustuje w wysokich blondynkach. Czyżby przeżywał drugą młodość?
Tylko dlaczego klienci NBP muszą utrzymywać ten cyrk na kółkach?