„Do Senatu nie będą miały wstępu obłuda, cynizm, oszustwo, kłamstwo, naginanie Konstytucji czy regulaminu”

„Do Senatu nie będą miały wstępu obłuda, cynizm, oszustwo, kłamstwo, naginanie Konstytucji czy regulaminu”

„Dzisiaj o godzinie 20:00 wygłoszę orędzie w TVP1, w którym przedstawię wizję działania Senatu RP nowej kadencji. Chcę, żeby moje wystąpienie było początkiem powrotu do normalności. Wierzę w tryumf jawnej prawdy nad zakamuflowanym kłamstwem” – tak na Twitterze zapowiadał Tomasz Grodzki. O tym, że będzie chciał je wygłosić, mówił po wyborze na marszałka Senatu.

 

„W tej kadencji parlamentu naród w swojej zbiorowej mądrości zdecydował, że w Sejmie przewagę będzie miał obóz rządzący, a w Senacie opozycja czy raczej demokratycznie wybrana większość, złożona z pań i panów senatorów Koalicji Obywatelskiej, PSL, Lewicy i senatorów niezależnych” – zaczął swoje wystąpienie prof. Tomasz Grodzki.

Jego zdaniem, przywraca to w „równowagę w zmaganiach politycznych, ale jednocześnie nakłada ogromną odpowiedzialność za słowa, czyny i decyzje na obie strony”.

Marszałek Senatu zaznaczył, że wszyscy Polacy są równi, niezależnie od ich charakteru, przekonań czy rasy. – „Wszyscy mają równe prawa, ale i obowiązki wobec ojczyzny. Nikomu nie wolno dzielić ludzi na lepszych czy gorszych, gdyż przeczy to szacunkowi dla przyrodzonej godności człowieka” – powiedział Grodzki.

 

„Zapewniam państwa, że uczynię wszystko, co w mojej mocy, aby korzystając z ogromnego potencjału pań i panów senatorów, wybranych przez dziesiątki i setki tysięcy wyborców, uczynić z Senatu miejsce, które będzie kuźnią najlepszego prawa, w którym będą królowały szacunek, przyzwoitość, praworządność, honor, prawda i normalna praca merytoryczna, zaś nie będą miały wstępu obłuda, cynizm, oszustwo, kłamstwo, naginanie Konstytucji czy regulaminu Senatu” – podkreślił marszałek Senatu.

Prof. Grodzki stwierdził, że chciałby, aby w Senacie nowej kadencji możliwe było „uprawianie politycznego sporu w sposób przyzwoity, normalny, bez wzajemnej niechęci czy nienawiści”. – „Będziemy przyjmować ustawy sejmowe i jeśli uznamy je za dobre, to uchwalimy. Jeśli będą wymagały poprawek, to poprawimy i odeślemy do Sejmu. Będę także oczekiwał od Senatu tworzenia własnych ustaw, które po uchwaleniu zgodnie z dobrymi praktykami legislacyjnymi będziemy przesyłać do Sejmu, jako inicjatywy Senatu. Jeśli ktoś by się obawiał, że Senat będzie narzędziem do blokowania Sejmu, jest w całkowitym błędzie” – zapowiedział marszałek Senatu.

Przypomniał, że jest lekarzem, „który na swojej drodze spotykał zarówno chorych, których piękno umysłu czy ciała onieśmielały, jak i takich, których los zepchnął w otchłań beznadziei i upadku”. – „Przysięga Hipokratesa i generalnie zasady etyki lekarskiej zobowiązują nas do leczenia wszystkich według najlepszej wiedzy niezależnie od ich wyglądu, rasy, koloru skóry, poglądów czy rodzaju choroby. Dobrze jest te zasady podchodzenia z szacunkiem do wszystkich razem i każdego z osobna przenieść na normalne życie, w tym na politykę” – podkreślił prof. Grodzki.

bt

Źródło: TVP

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
przemekObserwator Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Obserwator
Obserwator

Nic wam to pisowskie psiny nie pomoże- człowiek który swoim talentem, pracowitością i wiedzą dorobił się majątku zawsze będzie poza waszymi jadowitymi komentarzami a kłamliwe insynuacje nadają się jedynie do Sądu jako zniesławienie i mam nadzieję tam trafią.

przemek
przemek

Obawiam się iż – niestety – to wystąpienie prof. Grodzkiego było zmarnowaną szansą. Można mu zarzucić że było zbyt górnolotne, nudne i niezrozumiałe dla tzw. przeciętnego odbiorcy. Ale prawdziwy problem jest szerszy. Profesor popełnił ten sam błąd co większość opozycji — nie do końca chyba przemyślał do kogo (i w jakim celu) właściwie przemawia, a przynajmniej powinien był przemawiać. Skoro to jest emitowane w TVP, tzw. „targetem” powinni być ludzie którzy na opozycję raczej nie głosują. Czyli ci wahający się, lub też umiarkowany elektorat PiS. Trzeba im pokazać inną perspektywę, ale nie zrobi się tego powtarzając jakieś patetyczne slogany, sypiąc… Czytaj więcej »