Dobra zmiana dla Srebrnej?

Dobra zmiana dla Srebrnej?

Mamy kolejny pokaz siły nowej władzy, która używa tragedii smoleńskiej jak bicza na niepokornych. A przy okazji – pod pretekstem walki o upamiętnienie śmierci jej ofiar – podejmowane są kontrowersyjne decyzje inwestycyjne, w żaden sposób z nią związane. Prawie w żaden.

Otóż w marcu br. PiS-owski wojewoda Zdzisław Sipiera mianował Jakuba Lewickiego – bez konkursu! –  konserwatorem na Mazowszu. Lewicki od października 2016 r. jest profesorem, tytuł odebrał od prezydenta Dudy. To nie koniec kontrowersyjnych decyzji. W zeszłym tygodniu Sipiera odebrał władzę obecnemu stołecznemu konserwatorowi zabytków, który sprzeciwiał się budowie pomnika smoleńskiego przy Krakowskim Przedmieściu. I teraz zgoda na pomniki zależy od wojewódzkiego konserwatora zabytków Lewickiego. Gdy za przestrzeń publiczną odpowiadał stołeczny konserwator zabytków, o stawianiu nowych pomników na objętym ochroną konserwatorską Krakowskim Przedmieściu nie było mowy. Jakie jest stanowisko Lewickiego, nie wiadomo, gdyż nie udzielił odpowiedzi dziennikarzom „Wyborczej”.

Przypomnijmy: komitet budowy pomników smoleńskich urzęduje w Al. Jerozolimskich, w biurowcu spółki Srebrna. Ten budynek już od ćwierć wieku znajduje się w rękach najbliższych ludzi Jarosława Kaczyńskiego. Dziś udziały w Srebrnej dzielą Instytut im. Lecha Kaczyńskiego, asystentka prezesa PiS (słynna „pani Basia”) i jej syn. Spółką zarządzają… dwaj kierowcy Kaczyńskiego i żony polityków PiS. Jeśli chodzi o pomysły na pomniki: Jacek Sasin (należy do komitetu budowy pomników) wezwał prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz, by przygotowała nową uchwałę sytuującą pomnik 96 ofiar, które „poległy na przeklętej ziemi smoleńskiej”, na skwerze przy hotelu Bristol. Fakt, że stoi tam już pomnik Bolesława Prusa, najwyraźniej nie jest przeszkodą. W liście do prezydent miasta Sasin zapowiada dzieło wyjątkowe, z głębokim przekazem ideowym. W innym liście wskazuje miejsce na pomnik Lecha Kaczyńskiego – przed Hotelem Europejskim, vis-a-vis pomnika ofiar, czytamy w „Wyborczej”.

Tymczasem fakt, że stanowisko wojewódzkiego konserwatora zabytków objął Lewicki, zdaje się mieć związek z kolejnym pomysłem ekipy Jarosława Kaczyńskiego. Otóż do spółki Srebrna należy też Srebrna 16. Są to biura dawnej, zniszczonej w czasie wojny fabryki kotłów Borman i Szwede. Jeszcze dwa lata temu XIX-wieczny budynek był nie do ruszenia, bo figurował w ewidencji zabytków. Teraz jednak spółka chce w jej miejsce zbudować 190-metrowy biurowiec z tarasem widokowym. Żeby móc to zrobić, należy udowodnić, że fabryka kotłów nie jest zabytkiem. Taka ekspertyza już istnieje – wystawiona przez … Jakuba Lewickiego.

„Doradztwem konserwatorskim w zakresie nieruchomości przy ul. Srebrnej” zajął się Jakub Lewicki (wówczas rzeczoznawca ministra kultury) na zlecenie firmy Archaios („konserwacja zabytków i usługi archeologiczne”), do której po ekspertyzę zgłosili się ludzie Kaczyńskiego. Dodajmy na marginesie, że na długiej liście klientów Archaiosa spółka Srebrna znajduje się na odległym miejscu. Inni to m.in. Totalizator, PKP, Kancelaria Prezydenta. W grudniu 2014 r. Lewicki napisał, że „budynek spółki jest bezstylowy, o zerowej wartości historycznej, artystycznej i naukowej. Nie ukrywał, że przyczyniła się do tego Fundacja Prasowa „Solidarność” (założona przez Jarosława Kaczyńskiego), przerabiając wnętrza i elewację dawnej fabryki kotłów. „Remontom” Fundacji oparły się – dodał – jedynie metalowe balustrady schodów i kilka par przedwojennych drzwi”, czytamy w „Wyborczej”. Opinię Lewickiego podzielił stołeczny konserwator Piotr Brabander – tym samym latem 2015 r. fabryka kotłów straciła ochronę. Jedyną osobą, która sprzeciwiła się tej decyzji, był ówczesny zastępca Brabandera, a dziś szef tego urzędu Michał Krasucki. I to właśnie on decyzją PiS tydzień temu stracił swoje kompetencje w zakresie Krakowskiego Przedmieścia na rzecz wspomnianego Jakuba Lewickiego. Sam Lewicki, pytany przez dziennikarzy „Wyborczej” o ekspertyzę w sprawie fabryki kotłów Borman i Szwede, denerwuje się. – „To jest opinia z czasów rządów Platformy Obywatelskiej. Byłem wówczas rzeczoznawcą ministra kultury”. twierdzi, że „Wyborcza” szuka sensacji, bo to tylko jedna z kilkudziesięciu ekspertyz, które wydał.

Zapytajmy więc, czy ekspertyza w sprawie XIX-wiecznej fabryki, otwierająca przed PiSem szansę na budowę ekskluzywnego wieżowca w centrum stolicy mogła utorować Lewickiemu drogę do posady wojewódzkiego konserwatora zabytków? Czy objęcie tej posady bez konkursu, a zatem dzięki życzliwości rządzącej partii nie sprawi, że jego decyzje dotyczące lokalizacji pomników smoleńskich na Krakowskim Przedmieściu mogą być, delikatnie mówiąc, niekoniecznie autonomiczne i wolne od polityki?
(Źródła: wyborcza.pl)

mpm

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Dobra zmiana dla Srebrnej?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
smętek

Muszą poczekać do wyborów samorządowych bo w sprawie pomników ostatni głos należy do rady warszawy. A Srebrna, oczywiście że zdewastują i teren ukradną. Dla nich to nic nowego,

Maria

Stoi pomnik Bolesława Prusa i co z tego. Wywali się go ze spisu lektur szkolnych i nikt nie będzie wiedział co za jeden. I będzie dobra miejscówka na pomnik „poległego” Lecha (nie mylić z piwem)