Dobra zmiano, pobudka! Pora rozejrzeć się za alibi

Dobra zmiano, pobudka! Pora rozejrzeć się za alibi

Strajk szkolny to dzwonek alarmowy dla władzy. Rządy PiS wchodzą w okres schyłkowy i ci, którzy mają na sumieniu łamanie prawa, powinni zacząć gromadzić argumenty na rzecz łagodnego wymiaru kary.

Kilka tygodni temu w publikowanym tu felietonie prognozowałem, że PiS prawdopodobnie potknie się nie o łamanie konstytucji i niszczenie niezależności sądownictwa, lecz o chaos w szkołach, do którego doprowadziły działania niekompetentnej minister Anny Zalewskiej. Widząc rozwój sytuacji, mam gorzką satysfakcję, mogąc wykrzyknąć: „A nie mówiłem?!”.

Piszę to w sobotę 6 kwietnia. W środę 10 kwietnia moja córka ma przystąpić do egzaminu gimnazjalnego. Czy przystąpi? Bóg jeden raczy wiedzieć, ale wiele wskazuje na to, że nie. Jej szkoła pewnie będzie strajkować. Co dalej? Co z rekrutacją do liceum, gdzie jednym z kryteriów są wyniki egzaminu? Nie wiadomo.

Przewidując trudności, wielu rodziców już zawczasu zgłosiło się do liceów niepublicznych, które mają własne kryteria naboru. Tyle tylko, że miejsc dla wszystkich nie starczy, a w dodatku szkoły takie są wyłącznie w wielkich miastach i trzeba za nie płacić – czesne przekracza finansowe możliwości wielu, może nawet większości przeciętnych rodzin. W ten oto sposób chaos spowodowany przez PiS przyczynia się do pogłębienia społecznych nierówności i rozziewu między Polską wielkomiejską a prowincjonalną.

Dla kogo kasa jest, a dla kogo nie ma

Wkurzenie w kręgach nauczycieli i rodziców narasta. Rząd i jego usłużni propagandyści usiłują skierować niechęć rodziców przeciw nauczycielom, sugerując, że to oni odpowiadają za komplikacje, z jakimi będą musieli się mierzyć absolwenci podstawówek i ostatnich klas zlikwidowanych gimnazjów, jednak nie wydaje mi się, by te propagandowe manipulacje mogły liczyć na sukces. Ja sam strajk popieram i wszyscy rodzice, z którymi miałem okazję rozmawiać wyrażają podobne stanowisko.

Chyba nawet rządzący zaczęli sobie z tego zdawać sprawę i w ich wypowiedziach pojawił się ton biadolenia: „Słyszałam w Kielcach, że nauczyciele, którzy nie chcą strajkować są szykanowani i jest na nich wywierana presja” – ubolewa Beata Szydło, sugerując, że gdyby nie ta rzekoma „presja”, poparcie dla strajku byłoby wśród nauczycieli mniejsze. A więc – dedukujmy dalej – jest duże.

A jakie ma być? Zwłaszcza po ostatnich wyczynach PiS-u, który z jednej strony mówi, że pieniędzy na podwyżki nie ma, a z drugiej strony hojnie sypie mamoną, by sfinansować swoje wyborcze potrzeby. Kasa na 500 plus dla pierwszego dziecka i na 13. emeryturę się znalazła. Jest miliard – MILIARD! – dla partyjnej szczujni TVP. Są pieniądze na zakup kolejki linowej na Kasprowy, na propagandowy rejs dookoła świata, na Polską Fundację Narodową, na kompromitujący Polskę w świecie IPN, na pensje zaprzyjaźnionych pań w NBP. Ale dla nauczycieli nie ma. Bo nauczyciele to nie elektorat Kaczyńskiego.

Awantura szkolna najlepiej zdemaskowała charakter tzw. dobrej zmiany i ujawniła istotę tego, co nastąpiło w Polsce po 2015 roku. Otóż, nowa ekipa, która doszła wtedy do władzy, w odróżnieniu od poprzednich, traktuje kraj jak swój prywatny folwark, na którym może „po uważaniu” rozdawać kasę i podejmować decyzje, nie przejmując się żadnymi regułami ani formalnymi wymogami.

Jakaś konstytucja, jakieś prawo, jakiś budżet? Nie będziecie nam tu wyjeżdżać z takimi rzeczami, my jesteśmy suwerenem i robimy, co nam się żywnie podoba. Dajemy premie, bo się nam należą, kupujemy głosy w wyborach, bo możemy to zrobić i nikt nam nie podskoczy, zmieniamy nazwy ulic i stawiamy swoje pomniki, bo tak się nam podoba, budujmy podwójne wieże na naszą chwałę i powołujemy swoich sędziów.

W arsenale PiS nie ma Wunderwaffe

Jednak ta epoka nieodwołalnie się kończy na naszych oczach. Najwyższa pora, by także rządzący zaczęli sobie z tego zdawać sprawę. Gdy tylko uświadomią sobie, że już jesienią stracą władzę i wielu z nich będzie zapewne musiało odpowiadać na pytania prokuratorów, być może zmaleje ich gorliwość w łamaniu zasad państwa prawa. Może nagle ubędzie podstępowań dyscyplinarnych przeciw sędziom broniącym swej niezawisłości i przestaniemy czytać doniesienia o takich incydentach, jak ostatnio w Olsztynie, gdzie sędziowie, radcy prawni i adwokaci stanęli na ulicy do zdjęcia z napisem „Murem za Dorotą” – i za ten gest wsparcia dla sędzi, która ma kłopoty, bo założyła koszulkę z napisem „Konstytucja”, zostali spisani przez policję, bo ponoć uczestniczyli w „nielegalnym zgromadzeniu”.

Skorzystajmy z okazji i podajmy personalia tego, który policję zawiadomił i który po upadku „dobrej zmiany” – miejmy nadzieję – sam stanie przed rzecznikiem dyscyplinarnym, a może nawet prokuratorem i sądem: to sędzia Maciej Nawacki, prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie i członek nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

Kiedy wreszcie do takich ludzi jak Nawacki dotrze fakt, że czas ich panowania nieuchronnie się kończy i że pora by już była zatroszczyć się o jakieś alibi i postarać się o argumenty uzasadniające wniosek o niski wymiar kary? Historia uczy, że funkcjonariusze reżimów bardzo często aż do samego końca nie uświadamiają sobie powagi sytuacji, wierząc wbrew oczywistym faktom, że stanie się cud, pojawi się jakaś „wunderwaffe”, która odmieni los wojny.

Wielce znamienny była wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, którą zacytował austriacki biznesmen Gerald Birgfellner w wywiadzie opublikowanym w „Gazecie Wyborczej”. W trakcie kampanii przed wyborami samorządowymi, kiedy dla wszystkich było oczywiste, że Patryk Jaki nie ma w Warszawie żadnych szans, prezes PiS z pełnym przekonaniem opowiadał swemu austriackiemu rozmówcy, że walka jest wyrównana i Jaki może wygrać.

Wygląda na to, że wbrew faktom Kaczyński rzeczywiście w to wierzył i że podobna wiara jest dziś udziałem wielu polityków i funkcjonariuszy obozu rządzącego. Najwyższa pora, by we własnym dobrze pojętym interesie wrócili z wirtualnej rzeczywistości do realu. Powinni wręcz być wdzięczni nauczycielom, że swoim strajkiem im w tym pomagają, ściągając ich na ziemię.

Wojciech Maziarski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
FeldkuratAlicjaAleksanderZwinkamarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
poltiser
poltiser

Na radość za wcześnie. Na ratunek za późno. Czas na refleksję, bo jednak w 2015 Polacy, a nie kto inny, wybrali PiS. Wielowiekowe spustoszenia „działań” poza-prawnych, głęboka niechęć do praworządności, to rdza historii, której nie zdejmie jeden „udany wybór”. Żeby przywrócić znaczenia słów i proporcje, trzeba wymiany pokoleń, edukacji, pracy u podstaw i odnowienia zapomnianych tradycji. Parafrazując Brechta, życie w Demokracji nie wymaga wiele, ale przywrócić Demokrację mogą tylko kryształowo uczciwi i zdeterminowani entuzjaści, którzy umieją szanować i przekonywać zdecydowaną większość obywateli, nie pogłębiając podziałów… ale i nie tolerując bezprawnej samowoli! Bez planu, porozumienia i przejrzystej Wizji, nie widzę sukcesu… Czytaj więcej »

marek
marek

Trzymam kciuki aby tak właśnie było. Niestety Kaczyńskiemu skończyły się argumenty do zdobywania głosów to postanowił je kupić Już nikt nie daje się złapać na bajki o złych sędziach i „Polsce w ruinie”to użyto argumentu pieniężnego. Najpierw była jedna piątka teraz „krowa i świnia”. I dalej udają Janosików. Rok mamy wyborczy i obiecanki to specjalność polityków, ale czy jest budżet który wytrzyma pompowanie tego balona z obietnicami ? I są to obietnice skierowane do własnego elektoratu, Nauczycieli uznano za element wywrotowy i na PiS nie głosujący. Mogą liczyć na podwyżkę jak zrobią sobie dziecko. Do tego to uruchomienie machiny propagandowej… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Alibi to przedstawienie wiarygodnego dowodu na to, że się nie było w miejscu przestępstwa. A tu duda blada. Byli i świadomie popełniali liczne przestępstwa.

Aleksander
Aleksander

Nie ma mowy o żadnej łagodności.Wymiar kary dla ludzi PiS musi być surowy -jako kara za łamanie konstytucji,niszczenie polskiego sądownictwa,bezrozumne zadłużanie kraju,dewastację systemu oświatowego,trwonienie budżetowych pieniędzy,wasalstwo i lokajstwo wobec kościoła,podżeganie do wojny domowej.Kara musi spełniać również rolę prewencyjną aby uzmysłowić ewentualnym naśladowcom czym sie kończy działanie na szkodę RP.

Alicja
Alicja

Tak bardzo bym chciała, żeby i ta prognoza, że patrzymy na schyłek tej władzy, była prawdą. Jednak wystarczy poczytać komentarze na dowolnym portalu informacyjnym pod artykułem na temat strajku. Propagada skutkuje i ma się dobrze. Duże miasta są w mniejszości, a i w nich mieszkają biedniejsi, których głos już dawno został kupiony. Ci którzy zyskali/zyskają na „dobrej zmianie” tak łatwo nie pozwolą, żeby przyszła nowa władza i zabrała. Wyniki w tego rocznych wyborach będą szalenie podzielone. Losy Polski będą zależeć od kilku procent polaków. Jednak odpowiedzialność obywatelska ma się w Polsce bardzo źle. Po zmianch w szkolnictwie będzie tylko gorzej.… Czytaj więcej »

Feldkurat
Feldkurat

Obiecanka „KROWA 500+” to dowód na to, że wypowiadający wpadł w panikę na myśl o przegranej w wyborach. Czyli, że lont pod d…….. PiS-lamu już się pali.