Dodatkowe 1000 zł dla policjantów. Władza chce „kupić” funkcjonariuszy?

Nadgorliwość policji warta uznania. Zamiast łapać przestępców, „aresztowała” kawałki węgla

Sytuacja w policji nie jest najlepsza ze względu na słabe morale części policjantów, którzy są już zwyczajnie znudzeni pilnowaniem antyrządowych demonstracji. Niezadowolenie jest tak duże, że nawet szef KGP, Jarosław Szymczyk, krytycznie odniósł się do działań polityków PiS ingerujących w działania mundurowych.

 

Między komendantem głównym policji Jarosławem Szymczykiem a ministrami Mariuszem Kamińskim i Maciejem Wąsikiem miało dojść do nieporozumień. Szef KGP miał sprzeciwić się temu, że politycy mieszają się do jego pracy. Z naszych ustaleń wynika, że kością niezgody okazały się działania policji podczas protestówkilka dni temu poinformowało swoich czytelników „Wprost”.

Zaniepokojenie budzi też fakt wykorzystywania policjantów jako „ochrony” prezesa PiS – ci z nich, którzy niezbyt gorliwie pilnowali jego domu, zostali nawet ukarani. Odpowiedzialność dyscyplinarna spadła na tych funkcjonariuszy za to, że umożliwili protestującym powieszenie na płocie posesji Kaczyńskiego wieszaków i pieluch.

 

Portal tvn24.pl ustalił, że falę niezadowolenia podobno rozmyć ma przyznanie policjantom z prewencji specjalnych dodatków do pensji w wysokości 1000 złotych.

Zostań patronem KODUJ24.PL

„(…) do końca roku wraz z podstawowym wynagrodzeniem policjanci z oddziałów prewencji dostaną też dodatkowy tysiąc złotych, który wygospodarowali w budżetach minister Mariusz Kamiński i komendant Jarosław Szymczyk. Natomiast od przyszłego roku każdy policjant z tych oddziałów będzie miał stały dodatek w wysokości 500 złotych” – poinformował serwis, odwołując się do informacji, które przekazał mu jeden z wysoko postawionych oficerów służących w strukturach policji.

To ma pomóc w poprawie nastrojów. Ale to też rzecz, o którą przez całe lata walczyły związki zawodowe. Dlatego, że to ciężka praca i znacznie trudniej w niej awansować niż w przypadku innych jednostek policji” – doniósł inny informator.

Czy dodatkowe 1000 zł poprawi nastroje policjantów i sprawi, że ci będą gorliwie wykonywać polecenia? Tego dowiemy się w najbliższych miesiącach.

/nt/

Źródła: tvn24.pl, wprost.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maciek123454321
Maciek123454321
7 listopada 2020 08:59

Należy wziąć 1000 zł i NIE KWITOWAĆ!!!!!

Zbyszek
Zbyszek
7 listopada 2020 09:41

Nie chcą być milicjantami. Za tysiaka też nie zechcą.

Marek
Marek
7 listopada 2020 14:01
Reply to  Zbyszek

Obawiam się, że zechcą. Ci którzy już biją protestujących będą robić to jeszcze chętniej, a ci którzy nie bili zaczną. Jak na Białorusi, OMON jest bardzo dobrze opłacany i nasz dyktator idzie za radami ciepłego człowieka.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
7 listopada 2020 11:28

A to nie podchodzi pod próbę przekupstwa wobec funkcjonariuszy na służbie? Tak robią gangsterzy.

Zgredzinka
Zgredzinka
7 listopada 2020 15:35

A czym niby jest nasz rząd? …. wg. ostatecznego wyroku sądu … zorganizowaną grupą przestępczą.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
8 listopada 2020 10:35
Reply to  Zgredzinka

Tak tylko pytam… Przecież to kolejny dowód na powyższe. 😉

Agnieszka
Agnieszka
7 listopada 2020 19:48

No przeciez Pis to zorganizowana grupa przestepcza.

daroo
daroo
9 listopada 2020 17:05
Reply to  Agnieszka

O charakterze mafijnym 😐

Dociekliwy
Dociekliwy
7 listopada 2020 15:09

Problem leży zupełnie gdzie indziej. Rządzący za pięć minut spokoju i lojalności kupują sobie policjantów. Tylko co dalej. Trzeba mieć świadomość, że funkcjonariusz prewencji to najniższy szczebel w hierarchii tej instytucji. Wyżej stoją policjanci wydziałów dochodzeniowo śledczych i operacyjnych. Stoją wyżej dlatego wymagania wobec nich są wyższe i co za tym idzie wyższe wynagrodzenia. To policjantom z prewewncji składane są propozycje awansu na dzielnicowego, dochodzeniowca czy kryminalnego, a dalej funkcjonariusza CBŚP czy BSWP. Kto odejdzie z prewencji mając więcej pieniędzy i spokojną głowę. Po tych 8 czy 12 godzinach zakładają przysłowiową czapkę na uszy i nic ich nie interesuje. Nie biorą urlopu, żeby nadrobić zaległości w dochodzeniach, nie tłumaczą się w domu, że po raz kolejny nie pójdą do rodziny na niedzielny obiad tylko na obserwację albo realizację. Kto będzie chciał zostać śledczym, którym kieruje niedouczony prokurator, a za każdą swoją nieudolność obwinia policjanta.

Jeżeli ci poza prewencją też nie dostaną podwyżki to rządzący amatorzy rozpieprzą kolejną instytucję która jeszcze dycha. Moim zdaniem taka jest perspektywa.

Marcin
Marcin
8 listopada 2020 14:17

Zadłużenia państwa ciąg dalszy jeszcze im mało chcą wyciągnąć jak najwięcej zanim ich partia się migiem rozleci a tak będzie, a długi zostaną nam do spłacenia. Co do policjantów nie powiem place mają jakie mają ale jeśli wezmą ten tysiąc i zaczną lac wszystkich po kolei to zbrukali swoje nazwiska i mundury. A „rzad” to tak jak ktoś tu napisał wcześniej zorganizowana grupa przestępcza . A i jeszcze jedno Pinokio dąży do tego uparcie z Kaczorem ze będziemy robić za miskę ryżu. A kto się nie dostosuje zdechnie z głodu.