Dom mediowy Orlenu dostanie dwa miliony za akcję promującą spis ludności

Dom mediowy Orlenu dostanie dwa miliony za akcję promującą spis ludności

Dziś (1 kwietnia) rozpoczyna się Narodowy Spis Powszechny i po raz pierwszy w historii na pytania przygotowane przez Główny Urząd Statystyczny będziemy odpowiadać osobiście, ale za pomocą interaktywnej aplikacji w Internecie.

 

Aby poinformować Polaków o akcji i zachęcić do wypełnienia kwestionariusza, GUS przygotowuje kampanię informacyjno-reklamową. W grudniu ogłosił przetarg na jej organizację. Zadania będą dwa – jedno przypadnie agencji, która wypromuje spis w radiu i telewizji, tj. wyprodukuje spoty i kupi czas antenowy. Druga część dotyczy organizacji i przeprowadzenia promocji w prasie. Na całą kampanię urząd przygotował 14,5 mln zł. Do przetargu na promocję powszechnego spisu ludności w prasie zgłosiły się pięć największych domów mediowych (dom mediowy Media Group z 25-letnim doświadczeniem, Agencja Reklamowa DSK z dziesięcioletnim stażem, obsługująca m.in. miasto Gdańsk, mBank, stację RMF FM czy spółkę PGNiG, a także Fabryka Komunikacji Społecznej (10 lat na rynku) i Agencja Mastermind (8 lat doświadczenia). Ale GUS wybrał – ku zaskoczeniu pozostałych podmiotów – należącą do Orlenu spółkę Sigma Bis, która powstała z inicjatywy prezesa Daniela Obajtka i na rynku działa od ponad roku… Powstała ona pod koniec 2019 r. Orlen ma w niej 66 proc. udziałów, kolejne 34 proc. należy do PZU.

Dom mediowy Sigma BIS na kampanię spisu powszechnego w prasie ma dostać od państwa ponad dwa miliony złotych. Szefowie agencji, które przegrały konkurs, nie chcą komentować wyników pod nazwiskiem, bo GUS wciąż nie rozstrzygnął przetargu w pierwszej części zadania. Zauważają przy tym, że Sigma zaproponowała najniższą kwotę, to 50 tys. zł mniej niż druga od końca agencja. Różnica jest więc zadziwiająco mała – mówi prezes jednego z domów mediowych. Tymczasem w kryteriach przetargu cena stanowi 60 proc. oceny, pozostałe 40 proc. to „jakość”. Jak rozumieć więc przyczynę wygranej tej spółki? – Z uwagi na fakt, że Sigma należy do Orlenu, który właśnie kupił kilkanaście tytułów prasowych i portali skupionych w grupie Polska Press, w takim przetargu to podmiot nie do pokonania. My te reklamy musielibyśmy kupić, a oni mają je za darmo – zaznacza dyrektor innej agencji.

 

– Oferta wybrana została zgodnie z prawem zamówień publicznych i na podstawie kryteriów oceny ofert określonych w specyfikacji istotnych warunków zamówienia – informuje Karolina Banaszek, rzeczniczka prasowa GUS. I dodaje, że powiązanie spółki z Orlenem nie miało znaczenia przy rozstrzygnięciu konkursu.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Na początku 2020 r. jej prezesem został Tomasz Michalski, były dziennikarz TVP, powiązany z projektami biznesowymi senatora PiS Grzegorza Biereckiego. Sigma zadebiutowała obsługą medialną projektu „Historie polskiego złota” dla Narodowego Banku Polskiego, a w marcu zaczęła obsługiwać medialnie sam Orlen (pierwszą kampanią było „tanie tankowanie” z udziałem Roberta Kubicy). W październiku ubiegłego roku Michalskiego zastąpił fachowiec z wieloletnim doświadczeniem w branży Marcin Dec. Od tego czasu Sigma dopisała do portfolio współpracę z PZU i kolejną spółką skarbu państwa – Energą. – Mamy do czynienia z wynaturzeniem wszelkich relacji państwa z biznesem – twierdzi poseł Marek Sowa, który od lat śledzi majątek prezesa Orlenu Daniel Obajtka. – Obecna władza chce zmonopolizować każdą gałąź działalności, doprowadzić do tego, by wszystkie dziedziny były z nią powiązane strukturalnie lub politycznie – dodaje.

Wkrótce dowiemy się, kto na zlecenie GUS poprowadzi kampanię w radiu i telewizji.

mpm

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zwinka
Zwinka
1 kwietnia 2021 12:41

Radzę skorzystać z drogi internetowej i tam, gdzie wtykają nos w sprawy osobiste ( wyznanie, związki itp. ) wybierać opcję „nie chcę odpowiadać na to pytanie”. I już.

Waldemar
Waldemar
1 kwietnia 2021 13:04

Pisałem juz parokrotnie, że nie szokuje mnie, jak łatwo i jakimi trzeba przyznać chałupniczymi metodami udało się PiSowi zamienić państwo polskie w swoje partyjne rancho, bo na większa skalę powiodło się to grubo wcześniej Orbanowi. Nie przestaje mnie natomiast dziwić skala przyzwolenia na ten proceder i te wszystkie żenujące alibi, które wystawia mu tzw. „żelazny elektorat”. Żelazny – ten termin od dawna mnie śmieszy, bo mamy tu do czynienia z bardzo już zaawansowaną korozją

Celia
Celia
1 kwietnia 2021 22:19

Okradanie Polaków przez pissowską mafię trwa w najlepsze.