Dorn: PiS nie ma kim zastąpić Waszczykowskiego

Dorn o działaniach prokuratury ws. przepłaconych testów: „Nazywam to wybiegiem chytrego przygłupa”.

„Minister Waszczykowski skłócił się ze wszystkimi. Nie jest szanowany, nie ma respektu u nikogo, także u mnie, a pan wiceminister Szymański odwrotnie” – powiedział w „Faktach po Faktach” były marszałek Sejmu i były szef MSWiA Ludwik Dorn. – „Prezes Kaczyński to wie, w związku z tym panu ministrowi Szymańskiemu nie ufa” – dodał.

Odnosząc się do poniedziałkowej wypowiedzi Waszczykowskiego na temat legalności wyboru Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, Dorn stwierdził, że w takiej sytuacji naturalną konsekwencją powinno być w krótkim czasie „podziękowanie panu ministrowi, ale nie sądzę, aby tak się stało, bo kim go zastąpią? Sądzę, że ktokolwiek by to był, byłby lepszy niż on sam. Wszyscy się od Waszczykowskiego odcięli, a on nadal trwa na swoim stanowisku. Przestał być partnerem do rozmowy dla komisarzy z KE oraz ministrów rządów na radzie UE do spraw ogólnych, poprzedzającej Rady Europejskie. Jest dla nich kimś, kto uważa ich za oszustów i od kogo odcięli się ludzie władzy”. Dorn zapytany, gdzie jest granica niekompetencji szefa dyplomacji i kto ją wyznacza, odpowiedział, że „wyznacza ją prezes Jarosław Kaczyński. Zobaczymy, co z tym zrobi. Granica niekompetencji jest ruchoma, bo sam pan prezes nie jest za bardzo kompetentny” – ocenił.

Dorn odniósł się także do osoby wiceministra do spraw europejskich Konrada Szymańskiego, który z wielkim zakłopotaniem stwierdził, że nie wie, co miał na myśli minister Waszczykowski, mówiąc o ekspertyzach, potwierdzających fałszerstwo wyborów Tuska. Dorn dodał, że Szymański „jest teraz w takiej sytuacji, że niby popiera linię rządu, ale z drugiej strony nie czuje się zbyt komfortowo. Również pan prezes Kaczyński nie ma zaufania do pana ministra Szymańskiego. Ale jak nie minister Szymański, to kogo zrobią szefem MSZ? Nie mają takiego zawodnika” – powiedział Dorn.

Pytany, co PiS może zyskać na Witoldzie Waszczykowskim, odpowiedział, że „nic”. – „Moim zdaniem plan skierowany na wybory parlamentarne i prezydenckie jest taki, by doprowadzić do przemodelowania świadomości Polaków, zbudować nie tyle obóz wyjścia z Unii Europejskiej, ale wrogiego dystansu” – powiedział Dorn.

Odnosząc się do ostatnich sondaży, które wskazują na spadek poparcia dla PiS-u ocenił, że jest to bardzo ciekawe zjawisko. – „To jest „zjazd” związany z otwarciem zbyt wielu frontów, nawet przed otwarciem frontu europejskiego. Już przed awanturą o wybór Tuska, sondaże oscylowały wokół 32 procent, jeżeli chodzi o PiS. Po tym ekscytującym wydarzeniu zaczęły oscylować wokół 30 procent, co mnie nie dziwi. Nawet dziwi mnie, że ten zjazd poeuropejski był dość ograniczony. Pytanie, na ile to jest trwałe. On może mieć także negatywne efekty, bo Platforma to moim zdaniem takie leniuchy” – powiedział Ludwik Dorn.
(Źródło: TVN24)

/p/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
PiJar
PiJar
28 marca 2017 09:05

W PiS-ie funkcjonują dwa podstawowe kryteria kompetencji: 1. Uległość wobec prezesa; 2. Brak kompetencji (alternatywnie – hak w życiorysie). Spełnienie tych dwóch przesłanek gwarantuje absolutne podporządkowanie woli Nieomylnego i jest także całkowitą poręką wierności. Ludzie, którzy poprzez swój deficyt fachowości w normalnych warunkach byliby nikim, tutaj wiedząc, iż swoje wyniesienie zawdzięczają JK, nie odstąpią go, dopóki dzierży władzę. Ci z hakami w życiorysach, nawet posiadając umiejętności w danej dziedzinie, nie odważą się sprzeciwić – pod groźbą wiszącego nad nimi szantażu. Przestańmy się wreszcie doszukiwać w działaniach Karalucha jakiejś głębszej strategii! Tam jest tylko taktyka, montowana doraźnie na potrzeby chwili. Kaczyński rządzi aktualnie Polską, ale nim samym miota potężna gorączka władzy i żądza zemsty, które spalają go od środka, zaślepiając przy podejmowaniu decyzji. Widać to przy kolejnych konwulsjach szaleństwa reżimu. One będą się nasilać w miarę słabnięcia dyktatury. Ten proces już się zaczął, a mając na swoich usługach ludzi dobranych w opisany powyżej sposób, dyktator go nie zahamuje. Róbmy swoje, bo szkoda Polski, szkoda nas!

Hiszpan
Hiszpan
28 marca 2017 11:55

Min Waszczykowski dolewając benzyny do ognia broni własnego stołka. Jego wypowiedzi wzbudzają reakcję Opozycji, a tym samym zmuszają PIS do obrony swojego ( niechcianego) już ministra. Zważywszy,że pod drzwiami czeka Saryusz-Woski i wyciąga rękę po judaszowe srebrniki ….

grześ
grześ
29 marca 2017 11:00

ja bym stawiał na ankę fotyga , przynajmniej pięknie by ,,pląsała,, jak na jednym z filmików TVP

Andrzej
Andrzej
29 marca 2017 21:19
Reply to  grześ

Nie ma co się fatygować z taką zmianą.