Druga fala koronawirusa – MZ twierdzi, że będziemy przygotowani. Nie wszyscy myślą podobnie

Druga fala koronawirusa - MZ twierdzi, że będziemy przygotowani. Nie wszyscy myślą podobnie

Mimo zapewnień rządzących, mimo coraz obficiej obowiązujących poluzowań w pandemicznych rygorach, liczby jakoś nie chcą się dostosować do optymistycznego tonu w jakim wypowiadają się  politycy aktualnie sprawujący władzę. Chodzi oczywiście o okiełznanie i trzymanie pod ścisłą kontrolą epidemii koronawirusa.

W takich realiach minister zdrowia powołał zespół, który do końca wakacji ma opracować plan jak poradzić sobie z drugą falą koronawirusa zakładając, że moment, w którym jesteśmy należy do pierwszej fali i że pojawi się spektakularny znak, który pozwoli nam obie fale od siebie oddzielić.

 

Niestety, jesienią Covid-19 będzie współistniał z grypą a  właściwie ze szczytem zachorowań na nią i dlatego „kluczowe będzie odróżnienie chorych na COVID-19, czyli zarażonych koronawirusem, od chorych na grypę i infekcje górnych dróg oddechowych. Problem w tym, że objawy są podobne i nie można wykluczyć, iż wszyscy spotkają się w tej samej poczekalni w przychodni. To będzie główne wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia” – czytamy na interia.pl.

Wojciech Andrusewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia: Dziennie możemy mieć do 100 tysięcy osób w przychodniach ze schorzeniami grypowymi i paragrypowymi. To pokazuje nam skalę, na jaką się musimy przygotować. Musimy oddzielić pacjentów grypowych od pacjentów koronawirusowych”. W dalszej części publikacji Interii czytamy: „nie jest wykluczone, że po pierwszym telefonicznym wywiadzie, część osób przed wizytą w przychodni będzie musiała obowiązkowo zrobić test na koronawirusa, np. w punktach drive thru”.

 

Ministerstwo zapewnia, że testów jesienią wystarczy a specjaliści uważają, „że dostępność testów może być kluczowa w opanowaniu drugiej fali pandemii”. Z rzeczy, które zdaniem ekspertów, da się przewidzieć jest prawdopodobieństwo, że już za kilka tygodni szczepionka przeciwko grypie może być najbardziej poszukiwanym towarem. „Im więcej osób zaszczepi się przeciwko grypie, tym mniej będzie wymagało pomocy w szpitalach i przychodniach, a tam na pewno będą chorzy na COVID-19”.

„Resort zdrowia ma zapasy szczepionki, ale tylko dla grup podwyższonego ryzyka. To seniorzy, osoby z przewlekłymi chorobami czy personel medyczny. Tylko dla tych osób ministerstwo zamawia szczepionki”. Co jeśli chodzi o pozostałe grupy społeczeństwa? „Nie wiadomo, czy szczepionka będzie dostępna bez refundacji i czy każdy będzie mógł ją kupić w aptece”.

Dr Paweł Grzesiowski: „Myślę, że jesteśmy całkowicie nieprzygotowani, zarówno mentalnie jak i zaopatrzeniowo. W tej chwili właściwie skończyły się zamówienia szczepionek”

Czy się to komuś podoba czy nie, fakty wskazują, że daleko nam do zapanowania nad wirusem. Maski włóż!

/as/

Źródło:interia.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysiek
Krzysiek
22 lipca 2020 13:15

W Austrii wracają maseczki w sklepach, bankach itp oraz ograniczenia na granicach.
Bo jest 100 przypadków dziennie.
To się nazywa odpowiedzialność rządu!

Rafał P
Rafał P
22 lipca 2020 17:21

Jak przyjdzie co do czego, to (nie)rząd PiSowski zdelegalizuje virusa i nie będzie już żadnych nowych przypadków.