Duda – brylant prezesa w szkatułce Pałacu Prezydenckiego

Genialne miesięcznice 26 każdego miesiąca - pomysł senatora Marka Borowskiego

Andrzej Duda przesłał do Sejmu dwa wnioski o ponowne rozpatrzenie ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i o Sądzie Najwyższym. Tak pokrętnie w języku prawnym nazywane są zawetowane ustawy, które „rozpatrzone” mogą być tylko poprzez odrzucenie weta, czyli trzech piątych głosów w obecności przynajmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Zatem czekamy na przedstawienie przez Dudę w ciągu dwóch miesięcy – jak zapowiedział – swoich dwóch ustaw. We wnioskach Dudy zawarte jest uzasadnienie wet, zatem możemy odczytywać z nich, co będzie w ustawach, które opracowane zostaną w Kancelarii Prezydenta.

I możemy już dzisiaj otworzyć buzię z wrażenia. Dudzie nie przeszkadzała w ustawach niezgodność ich z Konstytucją, ale zbyt duża władza w rękach ministra sprawiedliwości oraz to, że jedna partia wybierze swoich sędziów zarówno do KRS i SN.

Duda jest za tym, aby sędziowie do KRS byli wybrani trzema piątymi głosami posłów i pochodzili z różnych grup sędziowskich. Spełniony jest warunek dogadany przez Dudę z Pawłem Kukizem, którego klub wraz z PiSem i małymi kołami poselskimi mógłby przepchać swoich kandydatów.

W uzasadnieniu Dudy nie ma mowy o tym, co zostało zapisane w Konstytucji, iż na 15 członków KRS  czterech wybiera Sejm, a reszta – jedenastu – zgromadzenia sędziowskie. Duda nie widzi łamania Konstytucji w przerwaniu kadencji sędziów, która trwa 4 lata, nie może więc jej przerwać zwykła ustawa sejmowa. W Konstytucji nie ma także mowy o dwóch zgromadzeniach KRS, które proponowała pisowska ustawa.

Dudzie więc nie wadzi łamanie Konstytucji, ale zbyt duża władza Zbigniewa Ziobry. Także uzasadnienie weta ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczy zbyt dużej władzy ministra sprawiedliwości, a nie złamania konkretnych artykułów Konstytucji, w tym nieusuwalności sędziów, 6-letniej kadencji I prezes, etc.
Dudzie nie przeszkadza złamanie Konstytucji w zawetowanych ustawach, ale to, że jeden człowiek będzie miał władzę większą od niego.

Można mniemać, iż dwa weta były spowodowane protestami społecznymi, które zostały w ten sposób spacyfikowane. Rodzi to silne podejrzenia, iż Duda nie tylko dogadał się z niektórymi hierarchami Kościoła katolickiego – o czym od razu pisałem – ale z wysłannikami prezesa Kaczyńskiego.

Ten ostatni idzie na zderzenie czołowe z Polakami, którzy nie zgodzą się na zniszczenie trójpodziału władzy, czyli demokracji. Kaczyński nie tyle wyprowadza w pole opozycję parlamentarną, co polskie społeczeństwo. Duda w tej rozgrywce mimowolnie został wpędzony w rolę dobrego policjanta („ach, dwa weta, dwa weta, ach”).

Jadwiga Staniszkis, która otrzeźwiała z silnej dawki kaczyzmu, uważa, że „prezydent ze słabym charakterem jest dla PiS skarbem” (w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”). Duda jest brylantem dla prezesa Kaczyńskiego, trzyma go w szkatułce, która nazywa się Kancelarią Prezydenta.

I na tym polega ta gra, chcą nas oszwabić grą polityczną, która jest planowana tylko w jednym miejscu – w gabinecie prezesa, w gmachu przy Nowogrodzkiej. Chcą nam pokazać nie tyle „ucho prezesa”, co „ucho od śledzia”. Taki jest ich va banque.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
WitexKrzysztof Dumaraparagraf22Ludwik Turko Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ludwik Turko
Ludwik Turko

Nie wystarczą szczere chęci – trzeba jeszcze wiedzieć o czym się pisze, Na początek wystarczy przeczytać Konstytucję:

Art. 187.
Krajowa Rada Sądownictwa składa się z:
1) Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Ministra Sprawiedliwości, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoby powołanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej,
2) piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych,
3) czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów.

Warto też i zrozumieć – „wybranych spośród sędziów” to nie to samo co „wybranych przez sędziów spośród sędziów”

Podawanie fałszywych argumentów na rzecz słusznej tezy osłabia samą tezę.

Krzysztof Dumara
Krzysztof Dumara

Twoja literalna interpretacja jest w sprzeczności z podstawowym artykułem 10. Konstytucji. Być może to błąd w ustawie zasadniczej, że nie ma w art. 187.2 zapisu wprost jak w 187.3.
Nie ma sprzeczności logicznej „wybranych spośród sędziów” a „wybranych przez sędziów spośród sędziów”, więc e świetle art.10 interpretacja „wybranych przez sędziów spośród sędziów” jest właściwa. A więc argument nie jest fałszywy. cnd.

Witex
Witex

„Spośród sędziów Sądu Najwyższego” – naucz się czytać do końca gamoniu

paragraf22
paragraf22

W skróci można powiedzieć:
Dla Dudy Konstytucja nie istnieje. Ważniejsza jest opinia pani Zosi.