Duda przestraszył się wizji z Trybunałem Stanu w roli głównej?

Duda przestraszył się wizji z Trybunałem Stanu w roli głównej?

No to ma prezydent Duda problem. Z jednej strony podpisuje nominacje nowych sędziów do SN, wskazanych przez pisowską KRS, z drugiej jednak, wciąż wstrzymuje się z podpisaniem dokumentów, potwierdzających niekonstytucyjne skrócenie kadencji obecnych sędziów w tej instytucji.

Tak więc mamy nowych sędziów, wybranych na podstawie list poparcia których nam nie pokazano, przesłuchanych w ścisłej tajemnicy przez KRS, a są to: Marian Kocon (Izba Cywilna), Anna Kozłowska (Izba Cywilna), Rafał Malarski (Izba Karna), Zbigniew Myszka (Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych) oraz Bogumiła Ustjanicz. Jednak, jak mówi Michał Laskowski, rzecznik SN, co do tych, którzy „ubiegali się o możliwość dalszego orzekania w SN, prezydent nie podjął żadnej decyzji. Rozumiemy, że to milczenie prezydenta oznacza, że procedura w sprawie tych osób nie została zakończona, że ona trwa. Rozumiemy to również tak, że prezydent wziął pod uwagę fakt zaskarżenia przez część sędziów decyzji, które zapadały w ich sprawach i że jest to jakby wyraz szacunku do toczącego się postępowania odwoławczego, a także w stosunku do postanowienia składu 7 sędziów SN”.

Paweł Mucha, prezydencki minister, ma swoją teorię na ten temat i dość pokrętnie tłumaczy, że sędziowie, którzy do tej pory nie wystąpili o zgodę, by dalej orzekać w SN, automatycznie przechodzą w stan spoczynku.

Wytłumaczenie tej sytuacji wydaje się proste. Prezydent boi się Trybunału Stanu. Każdy akt z jego podpisem to dowód na łamanie konstytucji i zapewne dlatego Duda wciąż wstrzymuje się z negatywnym zaopiniowaniem dotychczasowych sędziów SN.

Na jego, czyli prezydenta, miejscu chyba nie miałabym takich oporów. Tyle razy złamał już konstytucję, że kolejna „wpadka” na pewno mu nie zaszkodzi. Zamiast więc myśleć, kombinować to może niech podpisze, co trzeba, bo podpada coraz bardziej prezesowi, a na Trybunał Stanu i tak niech się szykuje, bo ta przyjemność ukarania go za łamanie polskiej praworządności Dudy nie ominie.

Tamara Olszewska

Źródło: crowdmedia.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
ZwinkaZgredzinkaAndrzejWaldemarsmętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

Nie ma żadnego znaczenia jak postąpi w sprawie powołania nowych członków SN. Trybunał Stanu czeka go za ciągłe deptanie Konstytucji. Co to za różnica jeden powód mniej jeden więcej.

Waldemar
Waldemar

Cała ta teoria nie trzyma się kupy, bo jak słusznie zauważa autorka, prezydent ma już dość za uszami i brak kolejnych podpisów niewiele zmieni w materiale dowodowym. Co do przyszłej odpowiedzialności, to albo sobie pan prezydent nie wyobraża, wzorem prezesa, odejścia PiSu, który ponoć jest „partią na pokolenia” albo wyobraża sobie miękkie lądowanie przy tak urobionym sądownictwie, w którym nie da się nikogo pociągnąć do odpowiedzialności. I tu moja nieustająca pretensja do PO: dokładne rozliczenie Ziobry czy Kamińskiego przed 2015 może by uzmysłowiło tym panom kwestię odpowiedzialności za łamanie prawa. Niestety – uświadomiono im bezkarność.

Andrzej
Andrzej

Trybunał trybunałem, ale coraz bardziej prawdopodobny jest „wariant rumuński”. Ten dzieciak naprawdę nie wie w jak poważnej grze uczestniczy.

Zgredzinka
Zgredzinka

A ta myśl skąd?

Zwinka
Zwinka

Ślubowanie Dudy na Konstytucję powinno zostać unieważnione.