Duda zapowiada, że powstanie most na Wiśle, którego budowę zapowiadał… Morawiecki w 2018 r.!

Duda zapowiada, że powstanie most na Wiśle, którego budowę zapowiadał… Morawiecki w 2018 r.!

„Budowę mostu na Wiśle, którą zapowiedział Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki zapowiadał po raz pierwszy w maju 2018, czyli ponad dwa lata temu. Od tego czasu nad Wisłą w tym miejscu nie wydarzyło się nic” – napisał na Twitterze Szymon Jadczak z TVN24.

 

A chodzi o most w Wilczkowicach Górnych na Mazowszu. Duda wybrał się ze tam swoją świtą nad brzeg Wisły.

Przebieg tej wizyty zarejestrowały kamery TVP Info, ale „dziwnym trafem” nagranie zniknęło z Twittera. W internecie – jak wiadomo – nic jednak nie ginie, więc na filmiku w sieci widać, jak Duda ogląda… spokojnie płynącą królową polskich rzek.

 

Internauci kpili niemiłosiernie: – „Perwersyjny pomysł na kampanię wyborczą Dudy wizytowanie przekopu, którego nie ma, lotniska, którego nie ma i mostu, którego nie ma”;

– „Z piasku pochodzącego z przekopu Mierzei Wiślanej wytopili szkło, z którego wybudowali przezroczysty most”; – „A teraz niech Pan Prezydent Andrzej Duda, przy akompaniamencie lokalnego zespołu przejedzie triumfalnie przez ten most, który dziś podziwiał”; -„Duda myśli, że przejdzie po wodzie…”.

A jeden z internautów przypomniał: – „To oględziny wody na oczka wodne”. O tym „genialnym” pomyśle pisaliśmy w artykule Duda znalazł „sposób” na suszę – przy każdym domu… oczko wodne”.

bt

Źródło: Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
8 czerwca 2020 09:56

Problem nie leży w politykach którzy opowiadają brednie, ale w wyborcach co w te brednie wierzą. Myślę ze w PiS wiedzą że tym obiecanym mostem można będzie jeszcze „dwie kampanie wyborcze obskoczyć”. Przy następnej pewnie pokażą jakąś wizualizację, a na kolejna przyjedzie „prezes tysiąclecia” wbić łopatę …… i obietnicą budowy jednego mostu można wygrywać wybory i rządzić ……12 lat., tylko „ciemny lud” musi w obiecanki uwierzyć. I na razie niestety wierzy.