Duda zdetronizowany? Publicysta „Do Rzeczy” ogłosił się prezydentem

Duda zdetronizowany? Publicysta „Do Rzeczy” ogłosił się prezydentem

Były wiceprezydent Gdańska prof. Włodzimierz Julian Korab-Karpowicz opublikował w serwisie YouTube orędzie, w którym ogłosił się prezydentem Rzeczpospolitej. „Szanowni państwo, drodzy rodacy. Z królewskiego miasta Gdańska, z Oliwy, z miejsca pokoju zwracam się do państwa z orędziem pokoju. Mamy ponad 30 lat doświadczeń demokracji” – rozpoczął swoje przemówienie były polityk i filozof.

 

Widzimy coraz wyraźniej, że demokracja nie zawsze oznacza idyllę. Grozi nam niestabilność, grozi nam niezdolność do obrony żywotnych interesów Polski. Obserwujemy dryfowanie świata w nie wiadomo jakim kierunku” – kontynuował.

Po przedstawieniu zarysu sytuacji w Polsce prof. Korab-Karpowicz nieoczekiwanie ogłosił się prezydentem tzw. Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Królestwa Polskiego. Filmik szybko zdobył popularność internautów i wywołał salwy śmiechu.

 

Potem okazało się, że autor wideo jest zapalonym sympatykiem monarchizmu. Działa nawet w gdańskim klubie zwolenników restauracji Królestwa Polskiego, który powstał w 2016 r. i od tego czasu postuluje cofnięcie kraju o jakieś kilkaset lat. Podczas ostatnich spotkań klubu monarchistów jego członkowie zdecydowali o tym, że najlepszym przywódcą państwa będzie wspomniany profesor.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Do „formalnego” wyboru prof. Koraba-Karpowicza doszło podczas „sejmu”. Monarchista dopiero teraz ogłosił jednak swoje zwycięstwo w tej procedurze. „(…) Zostałem wybrany w tradycyjnej procedurze wyborczej (…)” – zapewnia.

Teraz, gdy profesor jest już prezydentem, pozostaje tylko czekać na koronację…

Opisany w tekście miłośnik monarchii w przeszłości związany był m.in. z partią Porozumienie Centrum Jarosława Kaczyńskiego (w latach 1990-1998). Współpracował też z PiS i reprezentował tę partię w wyborach samorządowych w 2010 r. Kilka lat temu publicznie wzywał zaś do głosowania na Andrzeja Dudę.

/nt/

Źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
HerodAntypisolannaWJKKjajaZwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
WJKK
WJKK

Dla wyjaśnienia. W czasie ostatnich wyborów prezydenckich w dniu 28 czerwca br, a także w drugiej turze, głosowałem na Andrzeja Dudę. Moja prezydentura (in spe) Najjaśnieszej Rzeczpospolitej nie podważa urzędu Dudy. Prezydent in spe oznacza oczekujący na należną godność, a nie sprawujący urząd. Zostałem wybrany na Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej spośród kilkudziesięciu kandydatów w tradycyjnej trzyetapowej procedurze wyborczej odradzającego się obecnie Królestwa Polskiego — monarchii konstytucyjnej. A więc zostałem obrany, a nie ogłoszony. Zanim się ktoś zacznie śmiać niech pomyśli do jakiej kondycji doszliśmy w naszej demokracji (a także w innych demokracjach, w USA itd.) oraz zapozna się dokładnie z moim… Czytaj więcej »

jaja
jaja

Ja chyba śnię….to się nie dzieje na prawdę….ratunku!!! psychiatrę poproszę…

Zwinka
Zwinka

O matko. Żyjemy w domu wariatów. I znikąd ratunku.

WJKK
WJKK

Proszę powiedzieć dokładnie na czym polega wariactwo? Czy na tworzeniu alternatywy politycznej w postaci monarchii konstytucyjnej do naszych obecnie chorych demokracji? Czy wariaci są profesorami z dorobkiem naukowym w postaci książek przetłumaczonych na kilka języków? A może to jest elita, której Polsce brakuje?

HerodAntypis
HerodAntypis

Po co spoczywać na królu czy prezydencie, przytrocz sobie tytuł faraona!!!

olanna
olanna

Dla mnie, beztytułowej, zwykłej szarej mieszkanki tego kraju, to zamiana jednego buta do deptania „maluczkich” i „podległych” na inny.
Albo miotły na miotłę. Jak kto woli.
P.S. Wariatów wśród braci profesorskiej znam ci ja dostatek. Żaden tytuł naukowy nie daje świadectwa zdrowia psychicznego.

olanna
olanna

Panie WJKK, (nie, nie nazwę prezydentem, tak niech zwą wyborcy Waści) urodziłeś się Pan kilka wieków za późno.
Ewolucja ma to do siebie, że patrzy do przodu, nie do tyłu. I jak by mi się kierunek obecny nie podobał, szukajmy nowych rozwiązań, a nie upatrujmy ratunku w de-ewolucji i kuriozalnej, panicznej obronie stanu patriarchalnego.