Duda zmarnował dwa lata i zapowiada, że będzie dalej w tym niezłomny

Zgoda

Andrzeja Dudę na prezydenturze mamy już dwa lata. Zaczynał fatalnie, bo nie zaprzysiągł trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez poprzedni Sejm, to kamień węgielny, czy też stępka, pod Polskę, która dryfuje w stronę Wschodu, miksując nas z Unii Europejskiej.

Czy Duda ma tego świadomość? Nie jest na pewno politykiem większego formatu, ani do względnej wielkości w przyszłości nie podskoczy, acz ostatnich kilka posunięć może sprawiać wrażenie, że się usamodzielnia. Ale to tylko wrażenie, które prawdopodobnie wynika z tajnej komunikacji posłańców z Nowogrodzkiej.

Duda jest kiepskim retorem, choć mówi gładko, czasami nazbyt, lecz mowa jego przeistacza się w śliskość. I bodaj ma świadomość swojej małości, bo czasami na jego twarzy pojawia sie autorefleksja, robi wówczas te swoje charakterystyczne miny.

Uśmiercenie Trybunału Konstytucyjnego zapisane zostanie na jego konto, zaś „autorytet prawniczy” Julii Przyłębskiej jest cykutą w tej „zbrodni”. Na chwilę Duda odwlókł uśmiercenie niezależności władzy sądowniczej, ale i za zniszczenie trójpodziału władzy on będzie odpowiadał. Cieszyliśmy się na pół gwizdka, gdy Duda ogłosił dwa weta do trzech ustaw sądowniczych. Najważniejsza wszak ustawa w sprawie sądów powszechnych została szybko przez niego podpisana.

Dzisiaj wyraźnie widać, iż weta zostały ogłoszone po to, aby rozładować protesty „Łańcuchów Światła”, które były największym po 1989 roku wyjściem Polek i Polaków na ulice. Protest po raz pierwszy był międzypokoleniowy, nareszcie młodzi przejęli schedę, przejęli odpowiedzialność.

PiS nie ustanie jednak w niszczeniu Polski, a ustawy sądownicze zostaną w inny sposób przeprowadzone, zaś ich wymowa o braku niezawisłości będzie taka sama, jak zawetowanych. Przesunięciu ulegnie tylko, kto będzie egzekutorem niezależności sędziów, bo Duda chce dokonać więcej „mordu” własnymi rączkami.

Zasługą Dudy i PiS jest uaktywnienie się społeczeństwa obywatelskiego, które do czasu „dobrej zmiany” nie miało za wielkiej autoświadomości, iż ustrój demokratyczny można obalić tak szybko, łatwo i przyjemnie. Tak łatwo z dymem można puścić to, co kilka pokoleń z mozołem budowało po 1989 roku.

Wystarczyło, aby przyszła „dobra zmiana” i zastosowała dyrektywę bodaj największego myśliciela konserwatywnego Alexisa De Tocqueville’a (dla polskiej prawicy lewaka), który w „O demokracji w Ameryce” pisał, iż „Demokracja w Ameryce przetrwa do czasu, gdy Kongres odkryje, że można przekupić ludzi ich własnymi pieniędzmi”.

Od tego zaczął PiS, za pieniądze publiczne, niepartyjne i niewłasne, przekupuje Polaków, bo tym jest słynne 500+. Wyciągają z naszych kieszeni, aby nam dać jako pisowskie, motywując to mantrą: „przez osiem lat Platforma…”. Logika takiego pieniądza jest, że będzie on coraz droższy, więcej będą wyciągać z naszych portfeli, aby dać mniej.

Czy Duda ma tego świadomość, bo podpisuje się pod 500+ jako sukcesem 2 lat swojej prezydentury? Czy Duda ma świadomość, że 500+ jest innym kamieniem węgielnym końca demokracji zarządzonego przez prezesa?

Obawiam się najgorszego ze strony tego człowieka. I w tej najgorszości nie zawiodłem się na nim. W wywiadzie dla portalu 300polityka.pl (nawiasem: marni dziennikarze rozmawiają z Dudą) zapowiada dwie rzeczy. Wywiad tylko czytałem, ale widzę tę jego wymowną minę, gdy mówi o podzielonym społeczeństwie: „Nie wiem czy można to nazwać moją porażką”. A czyja to porażka? I znowu mantra: „zjawisko jest znacznie wcześniejsze”. Nie pada „8 lat Platformy…”, ale to ta sama skaza ludzi niewielkich.

Wiadomym jest, iż Duda wiele sobie obiecuje po referendum konstytucyjnym. Myślenie życzeniowe, bo zakłada, iż nie stanie przed Trybunałem Stanu z powodu złamania obowiązującej Konstytucji. I druga prognoza bodaj najgroźniejsza, mianowicie Duda zapowiada gospodarczą doktrynę Kościoła katolickiego: „społeczną gospodarkę rynkową”.

Duda zmarnował dwa lata, zapowiada, że bardziej przyłoży się do marnotrawstwa. A ma chłopię w tym talent – że spointuję z gombrowiczowska.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
JaninaEdmundmagdalena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
magdalena
magdalena

Jestem tego samego zdania, PAD chciał zakończyć protesty, które były coraz liczniejsze i kłuły władzę w oczy, a co zrobi we wrześniu? Czas pokaże, jestem pełna obaw, że nic dobrego dla nas nie wyniknie z ustaw PAD (obym się myliła).

Edmund
Edmund

To się Pan Szanowny Autorze nie pomylił ani troszkę. Choć można Dudzie dorzucić jeszcze wiele…

Janina
Janina

Wszystko to prawda, ale każda wzmianka o czekającym obecnie „rządzących” Trybunale Stanu wydaje mi się czystą fantazją. Do tej pory nikogo jeszcze nie ukarano i w przyszłości też tak będzie. Politycy nie chcą sądzić swoich przeciwników, aby w przyszłości nie być w odwecie sądzonymi. Te obecnie rzucane w stronę rządzących pogróżki są żenujące. Na naszej szachownicy politycznej od lat są te same figury, które grają w tę samą grę, z pozorną „wymianą elit” na zasadzie raz pole białe, raz pole czarne, czyli sezon u władzy, sezon w opozycji. To środowisko jest nad wyraz hermetyczne, więc jak w takiej sytuacji mają… Czytaj więcej »