Dyscyplinarki dla adwokatów, kandydatów do SN?

Kandydatka Ziobry nie zasiądzie w Sądzie Najwyższym

Adwokaci, którzy zgłosili swoją kandydaturę do SN, nie mają lekkiego życia. Jak twierdzą ich koledzy z palestry „Adwokaci kandydujący do Sądu Najwyższego naruszyli godność zawodu. Firmują i wykorzystują zmiany w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz SN, które godzą w krajowy porządek prawny”.

Adwokat Marcin Smoczyński złożył wniosek do Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec swoich kolegów, którzy chcą wziąć udział w „wyścigu” do Sądu Najwyższego.  Sprawa dotyczy ośmiu kandydatów. Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan stołecznej Rady potwierdziła, że takie pismo wpłynęło i mówi, że „niewątpliwie jest dziś niszczona tkanka Sądu Najwyższego. Decyzja jednak o tym, co dalej z zawiadomieniami, będzie podjęta w trybie pilnym, gdy oficjalnie trafią one do biura Rady”.

Dla zwolenników dyscyplinarek sprawa jest jasna. Członkowie palestry składają ślubowanie, w którym zobowiązują się do „ochrony praw i wolności obywatelskich oraz umacniania porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej”. Tak więc zgłoszenie swojej kandydatury do SN to nic innego jak sprzeniewierzenie się ślubowaniu.

Co niektórzy mają jednak inne zdanie w tej kwestii. Radosław Baszuk, wieloletni adwokacki sędzia dyscyplinarny nie widzi podstaw do dyscyplinarek, choć bardzo negatywnie ocenia decyzje o kandydowaniu.

https://twitter.com/ALetkiewicz/status/1026907457145249792

Na kandydatach do SN te działania nie robią większego wrażenia. Andrzej Nogal, który złożył swoją kandydaturę do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, przyznaje, że nie rozumie „jak można ścigać dyscyplinarnie adwokata za postępowanie zgodnie z ustawą. To kompletne nieporozumienie. To również przykład wykorzystywania sądownictwa dyscyplinarnego do zwalczania adwokatów odmiennie myślących(…) Te pogróżki są o tyle zaskakujące, że i tak sprawa trafi do zreformowanej izby Sądu Najwyższego.

 Jak widać, do prezydenta, posłów i senatorów z PiS oraz części sędziów, którzy w swoim ślubowaniu również zobowiązali się do przestrzegania konstytucji oraz praworządności, dołączają teraz adwokaci, dla których „dobra zmiana” wydaje się ważniejsza. No cóż, w każdym środowisku trafią się „czarne owce”

Tamara Olszewska

Źródło: rp.pl/onet.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
AlkaDocentObserwator Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Obserwator
Obserwator

Niech sobie kandydaci nie myślą, że to straszenie bez konsekwencji- to może być podstawa do wyrugowania ich z zawodu po odwróceniu „dobrej zmiany” i o tym powinni pamiętać codziennie!

Docent
Docent

A ty kto jesteś, że tak straszysz? Ustawa o SN pozwala na kandydowanie do SN. A odwracać dobrą zmianę możesz sobie u cioci na imieninach!

Alka
Alka

O! Nowego trollika oddelegowali ! Witamy, witamy! Ciekawe na jak dlugo tu zagosci?Sadzac po rozpaczliwie zalosnym komentarzu,chyba nie na dlugo.