„Dziewuchy” nie odpuszczą Sklepowiczowi. Prawnik może za chamstwo zapłacić

„Dziewuchy” nie odpuszczą Sklepowiczowi. Prawnik może za chamstwo zapłacić

„Cham włożył muszkę i rżnie intelektualistę, uchodząc za eksperta. Oficer podobno. Chyba w gumofilcach i berecie, a nie w oficerkach. Sztandarowy przykład tego, że szambo w Polsce za sprawą dobrej zmiany trafiło na salony”; „Wzorzec pisiego elektoratu” – to tylko niektóre i w zasadzie jedne z cenzuralniejszych komentarzy, które pojawiły się w sieci pod adresem niejakiego Romana Sklepowicza. Prawnika i byłego eksperta TVP, który z sobie tylko właściwą galanterią wypowiadał sie na temat uczestniczek „Czarnego Wtorku” na antenie internetowej telewizji „wRealu24.pl”. Pisaliśmy o tym w październiku minionego roku m. in. w artykule „Apel o pozew zbiorowy przeciwko Sklepowiczowi”.

Chamskich komentarzy w rodzaju – „Ładne laski idą na dyskotekę, a brzydkie, których nikt nie chce bzykać, to idą na demonstracje nie wytrzymała działaczka „Dziewuch” – pani Justyna i zgłosiła sprawę na policję. Napisała, że „Roman Sklepowicz, w programie na żywo w sposób ubliżający i znieważający wypowiedział się o uczestniczkach manifestacji w ramach Czarnego Wtorku”. Powołała się na § 2 artykułu 216 Kodeksu Karnego, który mówi, że: Artykuł 216 § 2 KK, Dz.U.2017.0.2204 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r.

https://twitter.com/Phil_Backensky/status/915649934950567936

„Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

Ale nic z tego. Pani Justyna dostała niedawno pismo, w którym policja odmawia wszczęcia dochodzenia w tej sprawie, bo nie widzi znamion popełnienia przestępstwa.

Mundurowi chcąc być może dorównać prawnikowi, nie dostrzegli niczego obraźliwego w takich w wypowiedziach jak np. ta, że „uczestniczki kobiecych manifestacji w ramach „Czarnego Wtorku” nie chcą być „bzykane”. Jak stwierdził, sam stał i oceniał, którą z nich by „bzyknął”. „I mówię: ta? O Jezus, o Boże. Tak stałem i myślałem i doszedłem do wniosku: kto to rucha? Doszedłem do wniosku, że nikt. I dlatego idą w tej manifestacji” – tak mówił w październiku ubiegłego roku prawnik.

Na nic się zdały zamieszczone na Facebooku przeprosiny: „Wszystkich, których obraziłem moją idiotyczną i nieprzemyślaną wypowiedzią w programie wRealu24 serdecznie przepraszam i bardzo ubolewam nad moim głupawym poczuciem humoru. Zrobię to również w najbliższym czasie na antenie tego programu. Serdecznie przepraszam! (Miałem głupi dzień)” – napisał Sklepowicz.

„Dziewuchy” jednak nie odpuszczają, bo jak się okazuje zarówno na chamstwo Sklepowicza, jak i „odporność” policji jest rada.

Dr hab. Maria Rogacka-Rzewnicka, prof. UW. Uświadomiła im, że „To jest przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego. Wymaga więc skargi prywatnej. Gdyby to było przestępstwo ścigane w trybie publiczno-skargowym, to policjanci mieliby obowiązek wszczęcia postępowania w przypadku uznania, że rzeczywiście doszło do popełnienia takiego przestępstwa. Natomiast co do wąskiej grupy czynów [z art. 216 KK – przyp. red.], to są czyny, które dotykają interesów prywatnych osób. To jest wąska i ciągle malejąca grupa czynów. W naszym prawie jest wymagany w tym wypadku prywatny akt oskarżenia wniesiony za pośrednictwem policji, ale może być też wniesiony bezpośrednio do sądu. Powinien mieć charakter indywidualny, ale z możliwością dołączenia się innych osób, które czują sie pokrzywdzone tym samym przestępstwem.

Pani Justyna zamierza pójść tropem, o którym mówi ekspertka.  „Najlepiej by było złożyć pozew zbiorowy z powództwa cywilnego. Szukam więc chętnych” – podsumowuje pani Justyna.

/p/

Źródło: naTemat

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Mirekbartgość Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gość
gość

KULSONY JEDYNIE ZAJMUJĄ SIĘ OBRONĄ PISOWSKICH FUNKCJONARIUSZY I ZBIERANIEM PLWOCIN Z DRZWI – TO JEST DOPIERO OBRAZA PARTYJNEGO FUNKCJONARIUSZA – NAPLUCIE MU NA DRZWI, AŻ CAŁY KOMISARIAT KULSONÓW MUSI TYM SIĘ ZAJĄĆ I ZA WSZELKĄ CENĘ ZNALEŹĆ SPRAWCĘ

Mirek
Mirek

Powinniście się oznakowanie aby policja nie musiała was chronić. Obrażacie policjantów na każdym kroku. A potem będzie „gdzie do cholery była pokicja”…

bart
bart

Sklepowicz, Rola, Ziemkiewicz – nie wiem, czy mają jakieś żony i dzieici, ale jeśli tak, to mogę im tylko współczuć takich mężów/tatusiów.
I pomyśleć, że kiedyś to o Jerzym Urbanie mówiło się, że przekracza normy przyzwoitości.