Dzisiaj Białoruś, a jutro my?

To już 22 dzień Białorusini protestują przeciwko Łukaszence

Po wczorajszych wyborach prezydenckich na Białorusi wybuchły zamieszki. Tysiące Białorusinów nie uwierzyło w wygraną Łukaszenki, uznając, że wybory zostały sfałszowane. Nie powiem, z przerażeniem patrzyłam, na to, co dzieje się na ulicach miast, brutalne działania milicji w Mińsku, która zastosowała „specjalne środki” przeciwko protestującym. Jednak nie wszędzie było tak ostro. W miejscowościach Żodzino i Baranowicze milicja i OMON odmówiły rozbijania demonstracji i złożyły tarcze na ulicy.

Łukaszenko niszczył swoich rodaków przez 26 lat i nie wiadomo, co będzie dalej. Nawet jeśli tym razem się nie wywinie, trzeba pamiętać, że Białorusini czują na plecach oddech Putina. Wszyscy pamiętamy dobrze, co zrobiła Rosja, gdy Majdan obalił prorosyjskiego przywódcę. Czy teraz będzie inaczej, czas pokaże. Jedno jest pewne, bez pomocy demokratycznego świata Białoruś sobie nie poradzi.

Już teraz widać reakcję na wydarzenia w Mińsku i innych miastach. Politycy, media, zwykli, szarzy obywatele, nie mówią o niczym innym niż o wydarzeniach z wczorajszego dnia. To, co tam się dzieje, poruszyło nawet serca naszego obozu rządowego. Andrzej Duda wraz z prezydentem Litwy wystosowali list do władz, w którym apeluje o pełne uznanie i przestrzeganie podstawowych standardów demokratycznych i wezwali do „powstrzymania się od przemocy i respektowania podstawowych wolności, praw człowieka i obywatela”. Premier Morawiecki zwrócił się o jak najszybsze zwołanie szczytu Rady Europejskiej, bo przecież „Musimy solidarnie wesprzeć Białorusinów w ich dążeniu do wolności”. Hm…

Może coś jest ze mną nie tak. Może popełniam wielki błąd, ale nie mogę i nie potrafię odsunąć od siebie pewnej refleksji i odniesień do tego, co mamy dzisiaj, na własnym, polskim gruncie. Nie potrafię skupić się tylko na tragedii Białorusinów, ich przebudzeniu i podjęciu wreszcie skomasowanych działań, których celem życie w państwie, gdzie główną rolę pełnią zasady szeroko pojętej, demokracji.

Patrzę na oburzenie naszych władz, ich troskę o naszych sąsiadów zza wschodniej granicy i co widzę? Polską policję, która sprzedała się za kasę i dowali każdemu, kogo palcem wskaże jej PiS. Widzę tę drobną dziewczynę nad którą pastwi się jakiś funkcjonariusz w cywilu, wyłapywanych uczestników protestu w obronie Margot, już po zakończeniu spotkania i rozwożonych po okolicznych komisariatach. Widzę tego starszego pana, legitymowanego tylko dlatego, że ma koszulkę z napisem „Konstytucja”. Widzę tę opieszałość w prowadzonych sprawach, w których ofiarami są ci, broniący polskiej demokracji, a ich kaci śmieją im się prosto w twarz, bo przecież prokurator Ziobro ich obroni. Widzę przyzwolenie obozu rządzącego na akty nienawiści i agresji, przejazdy furgonetek ze skandalicznymi napisami, chwalenie się „strefami wolnymi od LGBT”, na marsze osiłków, którzy mają zupełnie spaczone rozumienie, czym jest polskość i patriotyzm.

Naprawdę, ten premier, ten prezydent, ta partia rządząca ma prawo teraz dyszeć z oburzenia i nazywać siebie strażnikami demokracji? Może sobie pozwolić na szastanie wielkimi słowami o wolności i prawach obywatelskich? Ci, którzy prowadzą nas coraz szybciej w stronę wyznaniowego państwa autorytarnego mówiąc to, co mówią, wysyłając oczekiwania, by Europa i świat bronił Białorusinów przed Łukaszenką, swoją postawą wobec własnych obywateli, pokazują ile te deklaracje faktycznie znaczą. Pokazują ich mocno ironiczne, pełne hipokryzji, zabarwienie i dla mnie to jest żałosne.

Powtarzam, Łukaszenko niszczył swój kraj od 26 lat. Orban robi to z Węgrami od 10 lat, a prezes Kaczyński zalicza już piąty rok. Cała ta „Trójca” wypłynęła na społecznym niezadowoleniu, obietnicach socjalnych, budowaniu teorii spiskowych o wrogach zewnętrznych oraz wewnętrznych, którzy się czają, wyczekując na odpowiedni moment, by dowalić, wykluczyć i zniszczyć wspólnotę narodową. Lud najpierw uwierzył i nawet nie zauważył, gdy nastąpił ostry skręt w kierunku autorytaryzmu. Opozycja zlekceważyła tych panów, licząc, że łatwo sobie z nimi poradzi, a okazało się, że to oni nieźle swoich oponentów porozstawiali po kątach.

Dzisiaj Białoruś próbuje walczyć o swój honor, godność i prawa obywatelskie. Czy i my będziemy czekać tyle lat, by zatrzymać marsz prezesa ku realizacji najgorszych, polskich koszmarów?

Dzisiaj jestem sercem i duszą z Białorusinami, ale nie mogę się uwolnić od myśli, że mamy ten sam problem do rozwiązania, że tracimy czas i za chwilę znajdziemy się w przysłowiowej, czarnej……

Fakt, teoretycznie mamy lepszą sytuację bo przecież do Białorusi i Węgier nam jeszcze dość daleko, za nami stoi UE, ale czy faktycznie to wystarczy, by czuć się w miarę bezpieczniej?

Zostań patronem KODUJ24.PL

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

14
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
10 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
DronDociekliwaChamTamaraZzz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jantar
Jantar

Pani Tamaro, w punkt! Pod wszystkim się podpisuję obiema rękami i nogami. Mam dokładnie te same odczucia. Gdy dziś rano przeczytałam w prasie o reakcji Dudy i Morawieckiego w sprawie wyborów na Białorusi i protestów, roześmiałam się w głos! Oto ci sami, którzy doprowadzili do sfałszowania wyborów prezydenckich u nas, krytykują identyczne fałszerstwo wyborów na Białorusi! I nawołują do przestrzegania standardów demokratycznych. Niestety, nas czeka to samo, co Białoruś. Mam tylko nadzieję, że nie będziemy czekać 25 lat na przebudzenie. A tyle planuje rządzić jeszcze sam Kaczyński – nawet jako żywa mumia a la Breżniew. Choć jestem przekonana, że na… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Nie liczyłabym tak za bardzo na zbawczy wpływ matki natury, bo na ogół uczeń przerasta mistrza.
Już w tej chwili pojawia się w życiu publicznym coraz więcej kreatur, przy których Mazurki, Pawłowicze, Piotrowicze, Tarczyńskie, Szydły, Czarnki i inne Kowalakie, to neptki.
Odejdą jedni, zastąpią ich szwadrony jeszcze gorszych.
Gdyby nie druga wojna światowa, to mielibyśmy II Rzeczpospolitą do dzisiaj.
Hiszpanie męczyli aię z Franco do 1975 roku.

Dociekliwa
Dociekliwa

W jaki sposób Duda i Morawiecki doprowadzili do sfałszowania wyborów prezydenckich?

W czym się objawia prorosyjskość PiS?

Co takiego robi Ziobro jako minister i prokurator?

Dron
Dron

Sama dociekliwość tu nic nie pomoże. Trzeba mieć jeszcze szeroko otwarte oczy i umysł.

Elzbieta
Elzbieta

Dwie uwagi: 1. Białorusinom Europa nie pomoże, tak, jak nie pomogła Ukrainie. 2. Gest i słowa Dudy i Morawieckiego są skrajnie cyniczne. Czy robią to, by podtrzymać morale w swoim obozie, gdzie notorycznie udają wrogów Rosji? Czy Rosja potrzebuje takiego ich zachowania do własnych celów? Czas pokaże.

Marek
Marek

Ani jedno ani drugie. Robią to tylko po to by odwrócić uwagę od siebie by pokazać swoim debilnym wyborcom „patrzcie na Białorusi jest gorzej, u nas nic się nie dzieje”. Jest to, jak pani to dobrze ujęła, skrajny cynizm.

Jantar
Jantar

Ja tylko jeszcze dodam znakomity felieton prof. Hartmana na ten temat. Włos się na głowie jeży, co nas może czekać, ale niestety wszystko na to wskazuje. I zresztą sama przewidywałam podobny scenariusz. Polecam lekturę felietonu – długi, ale bardzo ważny.

tabran
tabran

gdzie go znaleźć?

Jantar
Jantar

Nie wiem, czy administracja nie zablokuje linka, ale jak wpiszesz w wyszukiwarce hasło „Hartman Białoruś” to wyjdzie na samym szczycie wyszukiwania wujka google. Datowany bodajże na niedzielę wieczór / poniedziałek rano. Prof. Hartman prowadzi zresztą swojego bloga, na którym także umieszcza felietony.

Zzz
Zzz

To prawda, szczególnie strzelanie do górników, kopanie uczestników Marszu Niepodległości, zabójstwo Marka Rosiaka, aresztowanie przed wyborami Trzaskowskiego i Hołownię, rozbijanie kamer i bicie dziennikarzy TVN24, gorzej niż na Białorusi. Kaczyński rządzi Polską już od 26 lat, a wszystkich przeciwników politycznych albo zabił, albo uprowadził.

Marek
Marek

Tak pis dobry kaczyński dobry nic takiego nie robi. Pamiętaj, że Hitler też tak miał. Wielu też myślało, że tego czy tamtego nie zrobi, tej czy tamtej granicy nie przekroczy. Niektórzy pewnie do dzisiaj nie wierzą w obozy koncentracyjne tak jak w jego czasach wielu w nie nie mogło uwierzyć. Ale było też kilku takich, którzy od początku wiedzieli, że Hitler jest zdolny do ogromnego zła, i wiesz co mieli rację. Ale niektórzy do dzisiaj nie chcą się uczyć na błędach innych, odrabiać lekcji z historii, myśleć samemu i analizować.

Cham
Cham

Argumentum ad Hitlerum – przegrałeś.