Dziwne efekty wizyty Dudy w USA. Zero ustaleń. Waszyngton ingeruje w wybory w Polsce

Polska zapłaci za lojalność Dudy wobec Trumpa i kwitnący autorytaryzm

„Zdjęcia i nagrania, które TVP będzie puszczać do znudzenia, by na kilka dni przed wyborami przekonać Polaków, że Andrzej Duda jest prawdziwym mężem stanu, to jedyna korzyść, jaką z Waszyngtonu przywozi Andrzej Duda” – pisze na łamach „Gazety Wyborczej” Bartosz T. Wieliński. Rzeczywiście, tym razem ekipa polskiego prezydenta nie zapomniała już o krześle dla niego. Dzięki temu – inaczej niż po wizycie z września 2018 roku – na fotografii opublikowanej przez stronę polską przy okazji obecnej wizyty to Trump stoi, a Duda podpisuje, siedząc. Na tym jednak sukcesy się kończą.

 

Wizyta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie wzbudziła w USA liczne kontrowersje.  Stanowcze protesty padały ze strony byłej sekretarz stanu Madelein Albright czy szefa komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów Elliota Engela. Kilku wpływowych polityków mówiło wprost, jak zauważa „Gazeta Wyborcza”, że przyjmowanie polskiego prezydenta na kilka dni przed wyborami jest niedopuszczalne. Dudzie wypomniano jego haniebne ataki na osoby LGBT, łamanie praworządności i zamach na niezależność mediów.

W Polsce wizyta Dudy chyba niekoniecznie spełni oczekiwania PiS. Przed wizytą otoczenie prezydenta sugerowało bowiem, że udało się uzyskać od prezydenta USA przysłanie tysiąca dodatkowych żołnierzy, spośród tych, których Trump chce wycofać z Niemiec. Propagandowy efekt ewentualnej relokacji wydawał się dla PiS ważniejszy, niż ewentualne niesnaski w NATO. Pojawiały się także sugestie o możliwości przeniesienia do Polski z Niemiec taktycznych bomb jądrowych. Skończyło się na domniemaniach, wygląda bowiem na to, że prezydent Duda do żadnych negocjacji w tej sprawie nie przystąpił. „Nie miałbym śmiałości mówić panu prezydentowi USA, gdzie należy wysłać żołnierzy amerykańskich” – miał jedynie powiedzieć na konferencji. Obaj przywódcy tak naprawdę nic konkretnego nie ustalili, podpisali jedynie dwie deklaracje w sprawie zwiększenia współpracy w zakresie bezpieczeństwa.

 

Przy okazji wizyty wyszło na jaw także, jaka przyszłość czeka forsowany przez PiS projekt Fortu Trump. Przypomnijmy: w 2018 r. na konferencji prasowej Duda zaproponował Trumpowi, że Polska da 2 mld dolarów na stałą bazę jego imienia, później zaś politycy obozu władzy regularnie zapewniali, że budowa Fortu Trump jest na dobrej drodze, że jest „symbolem nowej epoki w stosunkach w USA, budowanej na osobistej przyjaźni prezydentów obydwu krajów”. Co więcej, wszelki spekulacje dziennikarzy z Polski czy USA, że bazy nie będzie, dementowała … ambasada USA w Warszawie. Tymczasem jednak na krótko przed spotkaniem z Trumpem Andrzej Duda oświadczył dziennikarzom, że „Fort Trump śmiało mogę powiedzieć, to nie jest nazwa bazy wojskowej w sensie fizycznym, tylko nazwa pewnego zbioru działań zwiększających amerykańską obecność militarną w Polsce”.

Prezydent Duda doczekał się natomiast innej, zaskakującej reakcji prezydenta Trumpa. Otóż przywódca USA, aż dwukrotnie wspomniał o wyborach w Polsce w sposób obcy dyplomatycznym standardom. – „Wszyscy wiemy, jak wspaniałym i pięknym krajem jest Polska. Jest to mój zaszczyt, że jest tu z nami mój przyjaciel prezydent Duda z Polski, który zrobił naprawdę fantastyczną pracę. Wiem, że nadchodzą wybory. Liczę na to, że odniesie on sukces. Dziękuję bardzo wszystkim przedstawicielom z polskiej strony. Już po raz trzeci przyjmujemy prezydenta Dudę” – powiedział już na początku konferencji prasowej. Później stwierdził jeszcze, że „prezydent Duda radzi sobie wspaniale, myślę o nim jak najlepiej, Pierwsza Dama Polski jest wspaniałą kobietą. (…) Jestem pewien, że czy z nami, czy bez nas poradzi sobie bardzo dobrze – mówił prezydenta USA, nawiązując ponownie do tematu nadchodzących wyborów prezydenckich.

mpm

Źródło: wyborcza.pl, natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
grześ
grześ
25 czerwca 2020 09:50

to jest ,,ogromny sukces,, śmiesznej ekscelencji, kupił coś czego jeszcze nie ma ????? jaja jak balony.

Maciek123454321
Maciek123454321
25 czerwca 2020 10:20

No to lu! NIE BĘDZIE NAM TU TRUMP W OBCYM JĘZYKU NARZUCAŁ, JAKIEGO PREZYDENTA MAMY MIEĆ W POLSCE! Pajacyku Dudo, pamiętaj – zła karma zawsze wraca!
Oryginał wypowiedzi Pajaca – „Nie będą nam w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce” (19.01.2020 – Zwoleń)

Piotr
Piotr
25 czerwca 2020 15:09

Trumps chwalil tez polnocnokoreanskiego dyktatora jako to on „kocha swoich ludzi”, a gdy wirus rozprzestrzenial sie na
na Europe i Stany – chwalil I sekretarza Chin za to jaka „wspaniala robote” robi z wirusem i za to jak niczego nie ukrywaja przed swiatem.