Elżbieta Witek zapowiedziała, że złoży wniosek do Trybunału Konstytucyjnego i zapyta w nim o konstytucyjność zmiany terminu wyborów prezydenckich

Do 10 czerwca "nowi" kandydaci muszą złożyć 100 tys podpisów poparcia. Wybory 28 czerwca

Marszałek Sejmu Witek pojawiła się w programie „Gość Wiadomości” w TVP. Polityczka zapowiedziała, że 6 maja skieruje do TK wniosek z pytaniem o to, czy przesunięcie terminu głosowania jest w pełni konstytucyjne.

 

– „W przypadku opróżnienia urzędu prezydenta, marszałek Sejmu zarządza termin wyborów w ciągu 14 dni i wybory muszą się odbyć w ciągu kolejnych 60 dni, w dniu wolnym od pracy. Tym bardziej ten mój wniosek jest uzasadniony” – podkreśliła.

Przedstawicielka partii rządzącej podkreśliła przy tym, że będzie starała się, aby jej wniosek dotyczący terminu wyborów został rozstrzygnięty jak najszybciej.

 

– „To, co mówi opozycja o przesunięciu terminu wyborów na sierpień, jest kompletnym deliktem konstytucyjnym. To byłby delikt konstytucyjny, bo w przyszłości możemy sobie wyobrazić, że susza czy powódź mogłyby się stać powodem do tego, żeby wprowadzać jeden ze stanów nadzwyczajnych. My jednak musimy szanować konstytucję i postępować zgodnie z nią” – dodała Witek.

W sieci aż wrze od komentarzy na temat ewentualnego wniosku marszałek Sejmu.

– „Marszałek Witek chce pytać J .Przyłębską i TK czy może przesunąć termin wyborów. Zakładam się, że Przyłębska odpowie: „Oczywiście tak, to jest superkonstytucyjne”” – napisał na Twitterze Paweł Wroński.

Do sytuacji odniosła się też Barbara Nowacka, która napisała na Twitterze żartobliwy dialog:

– „Każdy w życiu ma jakieś marzenie (…).

Pani Elżbieta Witek jest Marszałkiem Sejmu. Co Pani chciałaby najbardziej usłyszeć?

– Piosenkę Przyłębskiej „O Wyborach” bym chciała najbardziej usłyszeć.

– Tak się szczęśliwie składa, że mamy ją w TK!”

Swoje trzy grosze do dyskusji dorzucił też Mateusz Kokoszkiewicz – przypomniał  on o istnieniu minimalnego terminu udzielenia orzeczenia przez TK:

Przypomnę, że minimalny termin na orzeczenie przez TK to 30 dni, bo tyle czasu ma rzecznik Adam Bodnar na zgłoszenie się do sprawy (art. 63 ust. 2 ustawy o organizacji i trybie post. przed TK). No chyba że Witek pyta bez trybu, w formie SMS-a do psiapsióły #legalTT” – napisał dziennikarz „Gazety Wyborczej”.

Pulę komentarzy zamknął jednak wpis Kamila Kwiatkowskiego.

– „Jeżeli wybory prezydenckie odbędą się po 12 maja to będę miał już skończone 35 lat, więc mógłbym kandydować, ale nie byłem poinformowany o tej dacie przez panią Marszałek Witek, więc założyłem, że i tak w tym roku się nie uda. Co teraz mogę zrobić?!” – zażartował użytkownik Twittera.

/nt/

Źródła: wprost.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Obserwator
Obserwator
6 maja 2020 11:42

„W przypadku opróżnienia urzędu prezydenta, marszałek Sejmu zarządza termin wyborów w ciągu 14 dni i wybory muszą się odbyć w ciągu kolejnych 60 dni, w dniu wolnym od pracy. Tym bardziej ten mój wniosek jest uzasadniony” -no jeszcze się niestety urząd prezydenta nie wypróżnił!

HerodAntypis
HerodAntypis
6 maja 2020 12:08

Pisiorstwo zwraca się do swojego trybunału kucharkowego z pytaniem, czy łamią konstytucję zgodnie z konstytucją. To jakaś pogmatwana rekurencja; ja tego nie ogarniam.

Lehoo
Lehoo
6 maja 2020 13:04

A czemu ie do Ministerstwa Kultury ? Tak samo kompetentne w tej sprawie

Jacek Doliński
Jacek Doliński
6 maja 2020 13:05

Do Trybunału Kucharki mogła się zwrócić co najwyżej z zapytaniem, co poda prezesowi Kaczyńskiemu na następny obiadek.