Episkopat idzie na wojnę z alkoholem

Czy dożyjemy chwili, gdy dochody kościoła staną się wreszcie informacją jawną?

Kościół apeluje o ograniczenie sprzedaży i spożywania alkoholu, co dotyczy nie tylko młodzieży, ale również dorosłych. W opinii episkopatu pijemy zdecydowanie zbyt dużo. Statystycznie, nad Wisłą spożywa się ok. 9-10 litrów mocnych alkoholi i 99,5 litrów piwa na głowę rocznie, a biskupi zmierzają do obniżenia tej ilości o połowę. Zwracają też uwagę, iż jak wynika z informacji Światowej Organizacji Zdrowia na jeden punkt sprzedaży napojów alkoholowych powinno przypadać co najmniej 1000 osób, a średnia dla całej Polski to 273 osoby – podaje „Super Ekspress”.

Stąd sformułowany i oficjalnie zaprezentowany przez biskupów Narodowy Program Trzeźwości. Jego istotą jest „Wypracowanie trwałej i powszechnej moralnej sprawności w postaci trzeźwości przez wszystkich Polaków”. Konkretnie oznacza to „pełną abstynencję osób nieletnich i szczególnie wrażliwych na szkody alkoholowe”. Jednym ze środków ma być „uzyskanie realnej abstynencji dzieci i młodzieży do 21. roku życia”.

Radykalne posunięcia mają dotyczyć też dorosłych. „Niezbędne jest fizyczne i ekonomiczne ograniczenie nadmiernej dostępności napojów alkoholowych. (…) Państwo powinno komplementarnie i bardziej zdecydowanie korzystać z narzędzia, jakim jest regulacja rynku alkoholowego za pomocą cen i polityki fiskalnej” – można przeczytać w programie.

Biskupi liczą na poparcie elit i autorytetów.

Proponowanych restrykcji nie ma dotąd w żadnym europejskim kraju. Jedynie w Stanach Zjednoczonych – gdzie o ironio, broń można nabyć bez problemu – obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu, osobom poniżej 21. roku życia.

/p/

Źródło: Super Ekspress

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
Anty_KAda A.HANNAioannisaaaaa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
alojs
alojs

Chyba sukienkowi planują 24h, pokątną produkcję i sprzedaż „księżycówki.

babsko
babsko

OGŁOSZENIE ! Kupię w przyzwoitej cenie sprawną aparaturę destylacyjną. Odbiór osobisty.

Zwinka
Zwinka

Sygnatariuszem takiej ustawy powinien być abp Leszek Sławoj – Głódź.

Marcin
Marcin

Jak ktoś chce to i napije się nawet jak prohibicję wprowadzą. Niech się zajmą problemami w swoim gronie.

survey06
survey06

Jeżeli to biskupi twierdzą, że: „Statystycznie, nad Wisłą spożywa się ok. 9-10 litrów mocnych alkoholi i 99,5 litrów piwa na głowę rocznie” to niewątpliwie posłużyli się przykładem swojego hierarchy arcybiskupa metropolity gdańskiego Sławoja Leszka Głodzia.

Łukasz
Łukasz

Chyba zauważyli, że nadmierne spożycie alkoholu powoduje spadek datków od wiernych. Założę się, że tak jest.

Wojciech
Wojciech

Jak zwykle odjechali.Może by tak zajęli się ważniejszymi problemami,jak łamaniem demokracji przez ich przyjaciół pisdzielców.Jak falą rasizmu,antysemityzmu,czy chociażby pedofilią we własnym gronie?Jakoś milczą wtych kwestiach.Zakłamana banda spaślaków.A w kwestii alkoholu,radzę udać się na konsultacje z Leszkiem Sławojem Flaszką Głodziem.W końcu to ekspert pierwszej klasy.

magdalena
magdalena

Księża niech wykluczą picie wina przez siebie podczas mszy świętej. Kilka mszy odprawionych przez jednego księdza z kielichem mszalnym i ksiądz już jest na rauszu. Niech księża zajmą się modlitwą i posługą a nie sprawowaniem władzy.

aaaaa
aaaaa

bron i alkohol to nie jest dobra mieszanka, A pasibrzuchy powinni przejsc na diete! Na zdjeciu nie ma ani innego szczuplego!

ioannis
ioannis

gdy kościelni przestaną chlać zużycie alkocholu spadnie o 50%na statystycznego Polaka rocznie

HANNA
HANNA

Ile alkoholu statystycznie wypija każdy duchowny ? , Jaka jest liczba księży zmagających się z uzależnieniem od alkoholu ?

Ada A.
Ada A.

Najkrócej można ich skomentować tak: „Ot komedianci”

Anty_K
Anty_K

Kościół jest miejscem publicznym. Spożywanie alkoholu w miejscu publicznym jest zabronione i podpada pod Ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi
…chyba że się mylę…