Europa nas nie rozumie

Orban chce karać więzieniem tych, którzy pomagają uchodźcom

Europa nas nie rozumie – stwierdzili w Warszawie premierzy Morawiecki z Orbanem. Fakt – Bruksela uparcie nie chce przyjąć do wiadomości, że praworządność jest wtedy, kiedy wyroki wydają politycy, a demokracja polega na tym, że zwycięska partia zwykłymi ustawami zmienia Konstytucję.
Nie pojmuje też, że władza jest tylko „dla swoich”, bo „się jej należy”. I nie zgadza się, że państwo, którym „bez żadnego trybu” rządzi „szeregowy poseł”, to ciągle normalny kraj europejski.
Tacy ci Europejczycy nierozgarnięci jacyś. I mało kreatywni. Nie da się jednak dłużej ukrywać smutnej prawdy, że „problemy komunikacyjne” bardzo nam utrudniają wszelkie z Europą porozumienie. Po prostu ręce opadają od gadania, a efektów jakby żadnych.

Procedura kontroli praworządności trwa w najlepsze i jedyne, na co można liczyć, to że im się to w końcu znudzi. Nic nie dały liczne delegacje rządowe oraz rozmowy oficjalne i zakulisowe. Nie pomogły drogie garnitury i gładkie angielskie słówka. Ani nawet specjalna księga, może dlatego, że sądząc z nazwy były w niej tylko czyste kartki (bo skoro „biała”?). W Brukseli i tak wpadli na to, że my tylko „dialog prowadzimy”, bo cała ta gadanina o „wartościach” i naszej specyfice to telenowela dla „ciemnego ludu”, pisana na paskach TVP. Więc my im swoje, a oni ciągle swoje. Że dialog owszem, ale na końcu powinny być ustawy zgodne z Konstytucją i traktatami unijnymi.

Słusznie ostrzegają nasi rodacy za granicą, żeby nie brać tych zachodnich manier i uśmiechów za dobrą monetę. To wszystko fałsz i pozory. Bo niby przewodniczący Timmermans mówi o przyjaźni, niby się uśmiecha i po plecach poklepuje, a na koniec i tak wychodzi, że suwerenność to dla nich coś trochę innego, niż nieograniczone prawo władzy do łamania prawa i zagarniania pod siebie milionów z budżetu. Bo co to znaczy, że Europa przyznaje nam pełną autonomię w stanowieniu prawa, skoro jednocześnie poucza – „uchwaliliście Konstytucję, to jej teraz przestrzegajcie”! No, naprawdę. Himalaje bezczelności. To nie Biblia przecież.

No, ale co oni wiedzą o demokracji, skoro to właśnie my uczyliśmy o niej Francję i Amerykę, przy okazji edukując oba kraje w posługiwaniu się widelcem, co zresztą i tak się na nic nie zdało, bo Amerykanie do dzisiaj jedzą rękami.

Europejczycy mają też inne barbarzyńskie obyczaje. Nie szanują rodziny ani prawdziwej wiary. Promują feminizm i genderyzm. Mordują tuzinami dzieci poczęte. Nawpuszczali sobie „ciapatych”. Tak więc – utracili tożsamość i uschły im chrześcijańskie korzenie. Toteż nic im już nie pomogą obfite zasiłki na dzieci, czyste powietrze, brak kolejek do specjalistów, wyższe emerytury i świetne systemy wsparcia dla niepełnosprawnych. I tak nie reprezentują żadnych godnych szacunku wartości. I jeszcze ta ich flaga – „unijna szmata”… To i jak mieliby zrozumieć naszą kontrrewolucję moralną?

Nie mająca pojęcia o uprawianiu polityki Bruksela od dawna sugeruje więc, że problemy komunikacyjne na linii Polska – reszta świata to wyłącznie nasza wina. I że to nie Europa nas, ale my nie rozumiemy jej, ponieważ „nie dorośliśmy” moralnie do zachodnich standardów ze względu na zaszłości historyczne. A też, że masowo popierając autorytaryzm, mentalnie ciągle leżymy na Wschodzie (z geografią też mają kłopoty). To, oczywiście, potwarz i próba dyskryminacji Narodu polskiego, godząca w nasze naturalne prawo do własnej interpretacji pojęcia „demokracja”, a nie żadne tam bolszewickie nawyki i komunistyczne zaszłości. Także wszelkie porównania między państwem PiS a PRL-bis są – naturalnie – fałszywe i nieuprawnione. Natomiast okoliczność, że komisji oceniającej akty prawne przewodniczy akurat prokurator Piotrowicz, nie ma tu nic do rzeczy.

I już się prawie udało. Już Europa niemal uwierzyła pięknie mówiącemu po angielsku premierowi i jego drogim garniturom, że wciąż jesteśmy normalnym, europejskim krajem, aż tu nagle wyszedł premier Orban i nas „wsypał”. W wystąpieniu na temat pozbawionej inteligencji i empatii Europy rzucił mimochodem: – „Kraje Zachodu nie rozumieją, że Polska wychodzi z nawyków postkomunistycznych, z którymi Zachód nie miał do czynienia”.

No, a liberał nie-liberała nigdy nie zrozumie.

Bożena Chlabicz-Polak

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
GekonGrześmagdalena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
magdalena
magdalena

Oszołomów z PISu trudno zrozumieć.

Grześ
Grześ

ależ przyczyna jest prosta, otóż przestaliście mówić językiem demokratycznej europy, wasz język przypomina bełkoty w Moskwie, Pekinie i im podobnym tak więc nie jesteście sami z nimi pogadacie sobie.

Gekon
Gekon

XD