Fabryka wody z mózgu

jak ktoś nie przestrzega zasad praworządności to powinien natychmiast opuścić UE

Zawodowi kłamcy i krętacze na państwowych posadach

Kiedy władza PiS się sypie, gdy rząd zaczyna się chwiać, a rządzący warczą na siebie nawzajem i skaczą sobie do gardeł, w ludziach dotychczas poniewieranych rośnie potrzeba rewanżu. Mówi się coraz głośniej o zasłużonej karze za zdemolowanie Polski i za kryminalne przekręty, ale tak naprawdę myśli się o zemście. Rosnącą popularnością cieszy się pomysł, by po przejęciu władzy jeszcze przez jakiś czas utrzymać bezprawne prawo. Ręczne sterowanie aparatem ścigania i wymiaru sprawiedliwości to jedyna szansa na odwet, bo przy zastosowaniu legalnych metod odpowiedzialni za demolowanie Polski mogą długo unikać kary, przeciągać procedury aż do umorzenia, albo po prostu zniknąć razem z nieuczciwie zgromadzonym majątkiem, zaszyć się w kraju, z którym nie mamy umowy o ekstradycję.

 

Nie będzie łatwo otrząsnąć się z odwetowych myśli, ale przecież trzeba. Bo jeśli nie przywrócimy szybko rządów prawa, jeżeli nie zasypiemy rowu między zwaśnionymi elektoratami, jeśli nie dogadamy się z tymi, którzy wynieśli do władzy obecnie rządzących, to naszym próbom naprawy państwa długo towarzyszyć będzie złośliwy chichot emeryta Kaczyńskiego. Myśląc o przyszłości trzeba zatem ćwiczyć ruch wyciągania dłoni do zgody. Będzie to trudne, a wobec niektórych wręcz niemożliwe. Mam tu na myśli nie tylko powszechnie znanych przestępców kryminalnych i politycznych, zasłużonych w dziele demolowania państwa prawa, ale również, albo nawet przede wszystkim, schowanych za nimi osobników, zajmujących się demolowaniem polskich umysłów.

Państwowa fabryka, produkująca na masową skalę wodę z mózgu, to dzisiaj poważna firma z filiami w TVP i w innych zawłaszczonych publikatorach. Dostarcza zatrutą amunicję przedstawicielom władz, prominentom i szeregowym wyznawcom ideologii kaczystowskiej, którzy wzorem propagandystów z PRL stanowią „pas transmisyjny partyjnych przekazów do mas ludowych”. Zatrudnia wybitnych specjalistów PR – najlepszych rzecz jasna spośród tych nielicznych, którzy nie wstydzą się pracować dla PiS. To ludzie zdemoralizowani, znieprawieni, cyniczni. Ich specjalnością jest gnojenie ludzi wybitnych, którzy stanowią zagrożenie dla PiS, więc i dla dostatniego bytu partyjnych funkcjonariuszy. A to wymyślą Tuskowi dziadka z Wehrmachtu, a to dolepią Adamowiczowi nieistniejące przekręty lokalowe, a to obarczą Trzaskowskiego odpowiedzialnością za zniszczenie rurociągu, w rzeczywistości spartaczonego za rządów Lecha Kaczyńskiego. Partyjna telewizja, masowo produkująca pomyje, oblała nimi już wielu samodzielnie myślących Polaków. Pisowska armia trolli nie cofnie się przed żadnym łgarstwem. W razie potrzeby wymyślą dowolne nieistniejące wydarzenie albo spreparują wypowiedź. Właśnie oskarżyli Katerinę Barley, wiceszefową Parlamentu Europejskiego, że w wywiadzie radiowym zagroziła nam „zagłodzeniem Polski”, choć w rzeczywistości mówiła tam o odcięciu korupcyjnych układów od unijnych pieniędzy – i to nawet nie w Polsce, ale na Węgrzech.

.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Warto przyjrzeć się motywacji i technologii produkcji kłamstw, oszczerstw oraz fałszywych faktów. Ich głównym celem jest zapewnienie sobie i mocodawcom bezkarności za dotychczasowe i przyszłe naruszenia prawa, za pauperyzację Polaków, za kompromitację Polski za granicą, za demolkę nauki, kultury i cywilizowanych obyczajów. Warunkiem bezpieczeństwa rządzących jest oczywiście zagwarantowanie sobie władzy na wieki wieków amen. W tym celu usuwać trzeba na bieżąco wszelkie przeszkody, których pełno na krętej drodze bezprawia. Tu właśnie potrzebni są fachowcy i trolle z partyjnego centrum propagandy .

Kiedy przeszkadza opozycja – zalecają ją opluwać, ujawniać podsłuchane lub zmyślone „haki” i oskarżać o dowolne przestępstwa, o których wiadomo, że do sądu nie trafią, bo by się tam zarzuty nie utrzymały. Społeczne protesty pacyfikują obrzydliwymi pomówieniami i chamskimi obelgami, wobec których niecenzuralne hasła protestujących stają się dziecinnymi rymowankami. Jeśli przeszkodą jest rozbuchana pandemia, z którą dyletanci na odpowiedzialnych stanowiskach nie mogą sobie poradzić, spece od propagandy doradzają, jak ją uciszyć – jak manipulować testami, fałszować statystyki, budować propagandowe szpitale na pokaz i zalecają, by głośno protestować przeciw rzekomym fałszerstwom unijnej statystyki, z której wynika, że w Polsce jest obecnie największy w Europie odsetek zgonów na koronawirusa. Kiedy państwowa kasa zaczyna świecić pustkami, szkolą swoich w robieniu dobrej miny do złej gry,  doradzają, by utajnić newralgiczne dane, zalecają odejście od unijnej metodologii obliczeń, a także dostarczają paliwo ideologiczne rozmaitym niedouczonym prominentom, takim jak Patryk Jaki, który zabłysnął kwestią: – O naszej sile nie będzie stanowiła tylko ekonomia, ale przede wszystkim to, co mamy w sobie unikalnego, czyli wartości, zasady oraz tradycyjna definicja rodziny…

Jednak największą przeszkodą Kaczyńskiego w skompletowaniu pełni władzy jest Unia Europejska. I nie chodzi tylko o praworządność. Dodatkowy kłopot polega na tym, że formuła „ochrony funduszy unijnych przed sprzeniewierzeniem” to dla PiS dodatkowe i całkiem realne zagrożenie. Orban, wykorzystując konstytucyjną większość, utworzył ze swoich krewnych i kolesiów grupę właścicieli Węgier i sam uwłaszczył się na państwowym majątku. Ekipa Kaczyńskiego jeszcze nie ma takich sukcesów. I może już nie zdążyć, jeśli najsprawniejsi prokuratorzy Europy zainteresują się przekrętami z zakupem nieistniejących respiratorów, dostawami nieprzydatnych maseczek i nieskutecznych testów, a także bezprzetargowymi zleceniami, finansowymi tajnikami budowy propagandowych szpitali oraz wieloma przyszłymi kantami, których nasza wyobraźnie jeszcze nie ogarnia. Rządzący nie mają wątpliwości, że w Unii utrzymanie władzy PiS może się okazać niemożliwe.

Decyzję chyba już podjęto: idziemy z Unią na czołówkę, a jeśli Europa nie zostawi Polski PiS w spokoju, trzeba będzie Unię opuścić. Dla etatowych propagandystów „dobrej zmiany” to huk roboty. Bo przecież ponad 80 proc. Polaków nie chce wyjść z UE.  Rządowe trolle i mistrzowie czarnej propagandy nie załamują jednak rąk i już rozpoczęli serię zabiegów przygotowujących Polaków do opuszczenia europejskiej wspólnoty. Wyliczmy niektóre z nich:

1.Trzeba zagrać na patriotyzmie i umiłowaniu wolności ludzi emocjonalnie wzmożonych. Trzeba powiedzieć im tak: owszem, miliardy dotacji na pewno się przydadzą, ale powiedz Polaku, co wyżej cenisz: wolność i niepodległość ojczyzny czy brudne pieniądze, za które OBCY podporządkują nas i zniewolą tak, jak czynili to kiedyś okupanci ruscy i niemieccy?

2.Należy obudzić historyczne reminiscencje. Na antysemityzmie można się sparzyć, ale są przecież Niemcy. Niemcy to zawsze znakomite, nieśmiertelne, śmiertelne zagrożenie. A właśnie jest okazja, bo w Unii rządzi teraz niemiecka prezydencja.

3.Odwrócić uwagę. Na przykład mianować ministrem nauki i edukacji ostatniego człowieka, który powinien nim zostać. Na przykład wrzucić do szamba granat, polecając mgr Przyłębskiej, by zakazała aborcji. Na przykład zorganizować nagonkę na ludzi LGBT, przygotowując prominentom odpowiednio głupie, a więc nośne bonmoty – choćby takie jak „ideologia LGBT jest gorsza niż komunizm” – co zakomunikował prezydent Duda, zachwycony swoją bezkompromisową pryncypialnością. W odwracaniu uwagi narodu od spraw najważniejszych mistrzom fałszywego świadectwa dzielnie sekundują zaprzyjaźnieni przedstawiciele Kościoła, głosząc rozmaite opinie, w tym tak idiotyczne jak ta: pandemia to „kara boska za życie w grzechu: za homoseksualizm, za pary, które mieszkają razem bez ślubu i za tych, którzy mordują nienarodzone dzieci”…

4.Poszukać nowego wroga. Bo każda dyktatura potrzebuje śmiertelnego przeciwnika narodu, a prezes Kaczyński żyć nie potrafi bez wojny. Trwają przymiarki – czy nowym wrogiem będzie cała Unia, czy tylko Komisja Europejska, czy cały Zachód głosujący wbrew polskim interesom, żeby nas wycyckać, a może jednak tylko Niemcy?

W każdej z tych spraw fabryka propagandy PiS przygotowuje zestawy bujd na resorach, które rozsyła do swoich publikatorów, do prominentów krążących po mediach i dalej do „ciemnego ludu”. Wiele wskazuje, że długo to już nie potrwa. Co potem? Co robić z Adamem Bielanem, z Jackiem Kurskim i ich skompromitowanymi ekipami, ze szkodnikami, którym przyzwoity człowiek nie podaje ręki? Przecież do pierdla raczej nie trafią, bo za poglądy i przekonania polityczne nie tak łatwo skazać. Mają więc pozostać bezkarni, czy może jednak ciut nagiąć prawo i przypisać im np. zbrodnię świadomego dążenia do zmiany ustroju?

Andrzej Karmiński

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
andrzej
andrzej
29 listopada 2020 21:27

bezwzględnie skazać

Janusz_S
Janusz_S
23 grudnia 2020 14:01
Reply to  andrzej

Jedyne co można dodać to cytat z dość już starego kawałka Kazika: „Nie ma litości dla ******synów.”

Nihil
Nihil
29 listopada 2020 21:36

Z całym szacunkiem Panie Andrzeju to nie będzie naginanie prawa . Cała ta zgraja dyletantów i cyników świadomie demoluje ten kraj i zmienia Polskę w kraj autorytarny. Nie jestem mściwy ,ale logika i prawo mówi ze tych bandytów trzeba rozliczyć . Czyli osądzić i osadzić

Dociekliwy
Dociekliwy
29 listopada 2020 23:17

Aaaa ti ti „opinie, w tym tak idiotyczne jak ta: pandemia to „kara boska za życie w grzechu: za homoseksualizm, . . .” Panie Andrzeju dlaczego ta opinia jest idiotyczna? Proszę spojrzeć, jak wielu kapłanów odeszło z tego świata w tym roku. Przypadek? Nie sądzę :).
„Mają więc pozostać bezkarni, czy może jednak ciut nagiąć prawo i przypisać im np. zbrodnię. . .” – moim młodszym kolegom w pracy zawsze powtarzałem aby skupili się na osiągnięciu celu przy użyciu dostępnych narzędzi, a nie marudzeniu, że nie można.
Naginanie prawa kojarzy mi się z „trybem Najmana” – bo przeciwnik to świnia to nie będę boksował tylko go obalę albo kopnę. No nie.
Jak nie wiele znaczymy w tych rozważaniach uświadomiła mi książka „Mindf*ck. Cambridge Analytica, czyli jak popsuć demokrację” Christophera Wylie. Świadomość, że nie mamy wolnego wyboru bo jestesmy sterowani jest bardzo przygnębiająca.
Mam tylko cichą nadzieję, że pismani są zbyt prymitywni i że nie stać ich na taką ekstrawagancję, jak usugi Cambridge Analytica.

Wujo Wkurw
Wujo Wkurw
29 listopada 2020 23:54

Dawny rosyjski żart z czasów pieriestrojki Gorbaczowa:
Jakie będą kolejne etapy?
Pieriestrojka
Pieriediełka
Pieriedyszka
Poeriestriełka
Do którego dojdziemy – zobaczymy, jak nas wirus nie dopadnie.

smętek
smętek
30 listopada 2020 20:04

Szanowny Panie Autorze, pozwolę sobie zauważyć że każda zbrodnia powinna być ukarana. Kaczafi z całą bandą dopuszczają się zbrodni na Polsce i jej mieszkańcach. Nawet w Norymberdze nie było łatwo orzekać wyroki skazujące, ale mam nadzieję, że nam pójdzie to łatwiej. Zastosowanie prawa talionu nie będzie mściwością a sprawiedliwością.