Fotograf pobity za symbol Strajku Kobiet. „Wykonują patriotyczny obowiązek”

Kontrowersje wokół maseczki strażniczki miejskiej w Poznaniu

Wrocławski fotograf Krzysztof Światły w sobotę wracał z popołudniowych zakupów. Mężczyzna, w bramie nieopodal domu, został zaczepiony przez dwóch osiłków.

 

Agresję wywołał symbol Strajku Kobiet na maseczce Światłego.

Podeszło do mnie dwóch mężczyzn, na oko trzydziestokilkuletnich. Niższy nie robił nic, wyglądał na zamroczonego, a wyższy zaczął do mnie krzyczeć: ‘Ty kur*** jeb***, wsadź sobie w dupę tę błyskawicę’” – przekazał „Wyborczej” Światły.

Agresor natychmiast uderzył Światłego w twarz, kopnął go i przewrócił na ziemię. Leżąc na ziemi, mężczyzna został kopnięty jeszcze dwukrotnie.

Co więcej, atak widziało kilka osób, jednak nikt nie zareagował.

Nie jestem w stanie opisać tych osób, bo widziałem ich za krótko, nie mieli żadnych charakterystycznych znaków. W miejscu, gdzie mnie pobili, nie było kamer. Świadków również brak. Dodatkowo nie mam zaufania do polskiej policji. Znam podobne zajścia z wcześniejszych lat i w tych przypadkach zgłoszenie sprawy nigdy nie doprowadziło do zatrzymania sprawców” – uzupełnił napadnięty.

Zostań patronem KODUJ24.PL

W opinii Światłego, to władze są współodpowiedzialne za ten atak, jak twierdzi: „Takim osobom wydaje się, że wykonują swój obywatelski, patriotyczny obowiązek, bo przykład idzie z góry. Wspieranie tego typu osób dla interesu politycznego jest zwykłym bandytyzmem, który powinien zostać osądzony”.

Światły zapowiedział, że nie zamierza się poddawać i dalej będzie nosił tę maseczkę, choć – jak widać – w obecnych warunkach naraża to na duże niebezpieczeństwo.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
30 listopada 2020 00:42

Tak bywa gdy za prawdziwe przestępstwa nie ma kar. Gdy dla polityków nie ma kar. Gdy milicja zajmuje się tłumieniem protestów i ściganiem nastolatków za pokazanie symbolu strajku kobiet i nie ma czasu na ściganie bandytów, którym i tak prokuratura pobłaża jak takiemu, który samochodem celowo wjechał w grupę ludzi i dostał tylko wykroczenie bo (tak uważam) robił to na zlecenie władz. Ale zawsze znajdzie się jakiś pisuarny zbyszek czy inny gool broniący takich przestępców.
A że świadkowie nie reagowali wcale się nie dziwię. Większość zaczyna widzieć w jakim kraju żyje, i że tacy bandyci są pod ochroną milicji i nie chce się w to mieszać.
Sam jakiś czas temu zareagowałem na zakłócanie porządku nocnego i zanim łaskawie patrol się pojawił to bydło zdążyło się niespiesznie oddalić, wrzeszcząc i waląc w mijane drzwi. A milicjant, który się pojawił nie był zainteresowany i spokojnie pisał już notatkę o nie znalezieniu samochodu w który trwała impreza zakłócająca ciszę, choć mijał go jadąc, ale nie zauważył. Ale by wyjść i sprawdzić czy na pewno mówię prawdę, że on tam stoi to już mu się nie chciało, o ściganiu tych przestępców to nawet nie wspomnę, choć znaleźć ich byłoby bardzo łatwo i szybko, a wszystko odbywało w oku kamer z kilku miejsc.

Skierka
Skierka
30 listopada 2020 22:01

Wypowiem się krótko, zawsze noszę się z błyskawicą i nie jest komfortowo, nawet w jak się zdaje liberalnym Szczecinie. Chodzę w niej z dumą na uczelnię. Chodzę w mieście. „Spacery” to rzecz oczywista. Ów znak jest w mojej poczcie służbowej, co, jak ostatnio się dowiedziałam, oznacza kłopoty. Mamy w kadrach akolitkę PiS Popielę, niech ją błyskawica.. CO JEST WAŻNE: WSZYSCY, KTÓRZY CHODZIMY WIEMY JAK WAŻNE JEST WSPARCIE. Osób, które są w pracy, ale z okien Sądu w Szczecinie robią hałas, które z mieszkań wieją flagami bądź tłuką w pokrywki. MUSIMY SIĘ ODRÓŻNIĆ,MUSIMY WIEDZIEĆ KIM JESTEŚMY. Moi studenci mają prawo wiedzieć kim jest ten, kto ich uczy, moi sąsiedzi powinni wiedzieć, kto obok nich mieszka. nienawidzę tej frazy, le ją powielę: AŻ ZOBACZYLI ILU ICH.. Wkrótce się zesr.. Satysfakcji nie mam, bo w jednym miejscu muszę pogrywać, w okolicach budynku socjalnego, gdzie od 10 lat jestem społecznym opiekunem kotów, koło mieszkańców trzeba chodzić „lekko”, nic to, że karmię, leczę, sterylizuję. To są ICH KOTY, cytuję.. Muszę się dogadać, bo.. Zrobią krzywdę kotom i „godnie” się pomszczą..