Fundacje pomagające dzieciom i kobietom znów bez dotacji z ministerstwa

Fundacje pomagające dzieciom i kobietom znów bez dotacji z ministerstwa

Przed kilkoma dniami resort Zbigniewa Ziobry ogłosił wyniki konkursu na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości przeznaczone na pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem, świadkom i ich najbliższym. Centrum Praw Kobiet i fundacja Dajemy Dzieciom Siłę – działające od ponad 20 lat – po raz kolejny nie otrzymały dotacji z Ministerstwa Sprawiedliwości.

Pierwsza z fundacji oferuje pomoc prawną i psychologiczną kobietom-ofiarom przemocy i przeciwdziała dyskryminacji ze względu na płeć. Druga – pomoc psychologiczną i prawną krzywdzonym dzieciom. Żadna z nich nie otrzymała uzasadnienia decyzji.

FDDS wystąpiła do ministerstwa o udostępnienie kart oceny formalnej i merytorycznej wniosku wraz z uzasadnieniem oraz protokołu z przebiegu konkursu, czytamy w portalu wyborcza.pl. – „Sposób komunikowania się ministerstwa jest nietransparentny: nie znamy punktacji, nie wiemy, jakie kwoty komu przyznano” – podkreśliła w rozmowie z „Wyborczą” Monika Sajkowska, prezeska FDDS.

Ministerstwo zdążyło jednak już zarzucić fundacji „podawanie nieprawdziwych informacji”, przekonując wbrew faktom, że pomoc dzieciom w Warszawie (gdzie właśnie ubiegała się o dotację FDDS) będzie świadczyć zwycięski Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Co na to FDDS? – „Przecież w ubiegłych latach pieniądze dostawała zarówno nasza fundacja, jak i Instytut, więc nie jest tak, że teraz niejako „wygrał” on z nami. Po prostu w tym roku nie otrzymała dotacji organizacja specjalizująca się w pomocy dzieciom. IPZ świadczy pomoc dorosłym ofiarom przestępstw, głównie przemocy domowej. Sprawy związane z wykorzystywaniem seksualnym lub przemocą wobec dzieci kierowali do nas” – podkreśla Sajkowska.

CPK, również traktowane przez władze PiS po macoszemu, większość pomocy od ponad dwóch lat świadczy na zasadzie wolontariatu. – „W Gdańsku niemal wyłącznie. W Warszawie, Łodzi i Wrocławiu mamy na razie przynajmniej środki samorządowe, ale są one dalece niewystarczające, biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na naszą pomoc” – wyjaśnia „Wyborczej” Urszula Nowakowska, założycielka CPK. Przypomnijmy, Centrum było też jedną z organizacji kobiecych, do których biur w październiku ubiegłego roku – dzień po „Czarnym Wtorku” – weszła policja, zabrała dokumenty i komputery służbowe. Teraz dystans władzy wobec działań CPK widać właśnie w odmowie finansowania. Powód? Według wyjaśnień resortu, CPK „zawęża zakres świadczonej pomocy tylko do kobiet”. Sprawą interesował się wówczas rzecznik praw obywatelskich. W ubiegłym roku – opowiedziała „Wyborczej” Nowakowska – „z przesłanej nam karty oceny wynikało, że po prostu dostałyśmy mniej punktów niż ci, którzy wygrali. Kiedy w ramach dostępu do informacji publicznej zwróciłyśmy się do ministerstwa o wgląd w oferty, które wygrały, dostałyśmy tylko niektóre”.

Pieniądze – decyzją resortu Ziobry – w większości trafiły natomiast do organizacji związanych z Kościołem. Na liście figurują między innymi cztery ośrodki diecezjalne Caritas, Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna, Katolickie Stowarzyszenie Pomocy Osobom Potrzebującym AGAPE, Diecezjalna Fundacja Ochrony Życia, Parafia Ewangelicko-Augsburska w Katowicach, Centrum Służby Rodzinie czy (w dwóch województwach) Polskie Stowarzyszenie Pedagogów i Psychologów „Macierz”.

mpm

Źródło: wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o