Gdzie jest Polska?

Gdzie jest Polska?

Na pewno na dalekich peryferiach Europy i coraz dalej od cywilizowanych narodów Unii – między demokracją a totalitaryzmem.

„Dobra zmiana” galopuje bez najmniejszej zadyszki. 20 czerwca o godz. 12.30 falsyfikat Trybunału Konstytucyjnego po raz kolejny skaleczy Konstytucję, demolując na posiedzeniu niejawnym Ustawę o KRS z 2011 roku. Piątka sędziów i dublerów skierowanych do TK przez PiS klepnie poprawki ministra Ziobry, przyznające mu uprawnienia nieznane w żadnym cywilizowanym kraju. Premier Szydło natychmiast opublikuje werdykt, a prezydent Duda zapomni o dotychczasowej wątpliwości, czy aby prawo nie działa wstecz i niezwłocznie podpisze nową ustawę. Od tej chwili nic już nie powstrzyma PiS, które zagarnie sądownictwo, tworząc nowy trójpodział władzy – trójpodzielonej pomiędzy ustawodawczą władzę dyspozycyjnego parlamentu, posłusznie wykonawczą władzę prezydenta i rządu oraz władzę umysłową Jarosława Kaczyńskiego. Czy od tej chwili Polska stanie się państwem bezprawia?

Propagandowa machina PiS mozolnie wtłacza Polakom do głów, że zagarnięcie pełni władzy jest emanacją woli narodu i najlepszym sposobem realizacji jego potrzeb. Naród z partią – partia z narodem. Mimo oczywistych skojarzeń z czasami PRL, indoktrynacja ta jest skuteczna. Według najnowszego sondażu CBOS, PiS cieszy się najwyższym od początku kadencji, 42-procentowym poparciem. Jak to możliwe? No cóż, Polska się rozwija i kto by się zastanawiał, że po światowej hossie czeka nas niechybnie osłabienie rozwoju i ogromny deficyt budżetowy. Ważne, że nie ma bezrobocia, jest praca i jest wizja wczesnej emerytury, rosną zarobki, przybywa dodatkowych świadczeń, hojnie rozrzucanych lub obiecywanych przez dobrą władzę, sklepy pełne są atrakcyjnego dobra… A wszelkie wątpliwości wyjaśniane są prosto, zerojedynkowo i w symbiozie z trzema podstawowymi instynktami ludzkimi, łechtanymi przez opiekuńczą władzę. Tyrady o absolutnym priorytecie bezpieczeństwa oraz podgrzewanie klimatu zagrożenia przez „obcych” usypiają instynkt samozachowawczy i przetrwania. Pozory matczynej troski o dzieci i blichtr opieki państwa nad rodziną zaspokajają instynkt zachowania gatunku. A instynktowi przywództwa (lidera) dogadza narracja o pierwszoligowej proweniencji PiS i wyjątkowej misji ugrupowania, które podnosi Polskę z kolan i z ruin. Może dlatego wielu Polakom wystarcza demokracja w wersji Jarosława Kaczyńskiego.

– „Państwo prawa nie musi być państwem demokratycznym” – powiedział prezes PiS w Białej Podlaskiej, proszony o komentarz do wypowiedzi Emmanuela Macrona, który nazwał Kaczyńskiego przyjacielem i sojusznikiem liderki Frontu Narodowego Marine Le Pen i postawił go w jednym szeregu z Władimirem Putinem. – „W Polsce jest pełna demokracja, może najlepsza ze wszystkich w Europie!” – zareplikował Kaczyński. A w programie „Gość Wiadomości” (TVP1/TVP Info) doprecyzował: – „Mówienie o zagrożeniach dla demokracji to bajka, to neuroza. Należy to odrzucić, tak jak bajkę o zagrożeniu dla sądów (…). To obrona korporacyjnych interesów, pewnego środowiska, które dużo uzyskało po ‘89 roku i które dzisiaj nie chce z tego zrezygnować, chociaż jest mnóstwo przykładów, że to sytuacja szkodliwa z punktu widzenia zwykłego Polaka”.

„Zwykłemu Polakowi” (kimkolwiek jest ten mityczny facet) może i wystarcza opinia, że rujnowanie instytucji demokratycznych, zawłaszczanie gospodarki, mediów, stanowisk i kasy jest nadal demokratycznym sposobem sprawowania rządów, a nawet więcej – jest „najbardziej demokratycznym z demokratycznych systemów”. Ale większość rodaków – tych, których furiacka szarża „dobrej zmiany” zepchnęła na aut – zmuszona została do namysłu: gdzie właściwie znajduje się teraz Polska? Na pewno na dalekich peryferiach Europy i coraz dalej od cywilizowanych narodów Unii. Ale dokładnie w którym miejscu? Czy mamy jeszcze szczątkową demokrację, czy już autorytaryzm i satrapię? Jak daleko nam jeszcze do pełnego totalitaryzmu?

Nie dowiemy się tego od koryfeuszy akademickiej nauki, których opinie giną w coraz rozleglejszej przepaści między poglądami profesorów Markowskiego i Śpiewaka a inwektywami Krystyny Pawłowicz. Ludziom przytłoczonym poziomem uniwersyteckiego dyskursu pozostaje więc cofnąć się nieco i sprawdzić, co się o tym mówi na bardziej zrozumiałym szczeblu nauki.

Na oficjalnej stronie internetowej MEN znaleźć można informacje o rządowym programie rozwijania kompetencji uczniów pod nazwą E-szkoła, z odesłaniem do strony e-szkoła, z którą nie można jednak nawiązać połączenia. Można natomiast dotrzeć do portalu eszkola.pl, gdzie w zakładce „wiedza o społeczeństwie” dowiedzieć się można, jakie cechy odróżniają państwo demokratyczne od autorytarnego i od totalitarnego. W prosty sposób, przykładając polską rzeczywistość do niżej wymienionych właściwości, zlokalizować można aktualną pozycję Polski wędrującej dzisiaj od demokracji do systemu totalitarnego. Polecam to ćwiczenie.

„Do najbardziej charakterystycznych i najczęściej obserwowalnych cech państw totalitarnych należą:
– autokratyzm (władza skupiona w rękach jednostki lub grupy);
– dominacja nad państwem monopolistycznej partii pod kierownictwem dyktatora;
– jednolity aparat kontroli, który kontroluje wszystkie dziedziny życia (zachowanie obywateli, ich przekonania, poglądy i postawy). Życie jednostki jest kierowane przez aparat władzy;
– podporządkowanie wszystkiego państwu (scentralizowana władza);
– monopol w sferze środków masowego przekazu;
– centralnie sterowana gospodarka kraju;
– nie występuje zasada trójpodziału władzy (ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza);
– łamanie praw człowieka, brak prywatności obywateli, dążenie do ujednolicenia form życia społecznego;
– narzucanie obywatelom jednego, słusznego myślenia, poglądu na temat otaczającej ich rzeczywistości, za pomocą rozbudowanej propagandy poprzez środki masowego przekazu, program nauczania, naukę, wychowanie obywatelskie;
– opór oraz przejawianie zachowań innych od ogólnie przyjętych traktowane są jako działania wrogie wobec państwa i zwalczane metodami bezwzględnego nacisku;
– rozbudowany system donosicielstwa;
– terrorystyczna kontrola policji; szczególnie rozbudowana jest policja polityczna; stosowanie terroru wobec obywateli;
– pełna kontrola partii nad siłami zbrojnymi.”

Spyta ktoś – a jakież to państwo totalitarne toleruje w publicznym obiegu wiedzę obnażającą jego rzeczywiste paskudne cechy i zagrażającą jego istnieniu? I jaką rację bytu w takim ustroju mają teksty takie jak niniejszy? Odpowiadam: a skąd ja mogę wiedzieć? Wiem tylko, że domena e-szkola.pl jest właśnie wystawiona na sprzedaż, podobnie jak jej siostrzana domena e.szkola.pl oraz że koduj24.pl jeszcze się trzyma.

Andrzej Karmiński

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

11 komentarzy do "Gdzie jest Polska?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Polakww

Polska jest w sercu Europy. Pokonaliśmy faszyzm z zachodu, komunizm ze wschodu i teraz pokonamy lewactwo z zachodu.

Wiśnia

To powiedz mi co naród polski będzie robił po pokonaniu tych wszystkich demonów? Co nowego znajdzie naczelnik do pokonania, jakiego nowego demona?

mirka

Demagogia

Zgredzinka

Nie … trollstwo.

Andrzej

Taj jest! Wstaniemy z kolan, obrazimy wszystkich, których dotąd nie opluliśmy, zrezygnujemy z dotacji i dopłat, opuścimy Unię, wyjdziemy z NATO, zbankrutujemy i poprosimy Putina o pomoc. Na pewno się ucieszy. Ech Ty, Polaku bezrozumny…

Zbigniew

Akurat bankructwo byłoby korzystne bo skończyłoby się spłacanie gierkowych kredytów;)

paragraf22

Jakich gierkowych kredytów? One już dawno zostały częściowo darowane, a reszta została spłacona.

Alka

A czemu nie wspominasz o pokonaniu tego lewactwa i faszyzmu w tym sercu Europy wlasnie?,Pisiej komuny-bis i pisiego faszyzmu?Bo to taki dziwny konglomerat jest,ten pis.Kiedys historycy moze ten zlepek nazwa pisizmem,albo kaczyzmem.Chociaz pisizm to raczej jednostka chorobowa, z zakresu psychiatrii.

Zwinka

I ostanie się tylko zapyziały, polski kołtun, do którego rozum nie ma dostępu.

Pedziwiatr

I faszyzm w naszym kraju,..
też pokonamy,nie martw się

Waldemar

Mili Państwo! Chciałbym osobiście podziękować panu Polakowiww za ujęcie w prostych, żołnierskich słowach jedynie dziś słusznej postawy! Oto jak dać odpór insynuacjom i niebezpiecznym porównaniom, gdy do walki ideologicznej z Partią używa się niebezpiecznych materiałów z jakichś szkolnych gazetek! Notabene jest to jeszcze jeden powód do gruntownego zreformowania polskiej szkoły, sączącej niebezpieczne, jak słusznie ujmuje to Polakww, lewackie treści. Jeszcze raz dziękuję Autorowi wpisu za czujność, umiejętnośc polemizowania z nieczytanym (i słusznie!) tekstem i obywatelskom troske. Tak trzymać, panie Polakww!

wpDiscuz