GetBack upada, a PiS umywa ręce

Polacy mogli stracić mniej w aferze GetBacku, gdyby KNF zareagował na czas. Nie zrobił tego celowo?

Spółka GetBack – największa polska firma windykacyjna, pogrążona w kryzysie od połowy kwietnia – 5 dni temu złożyła we wrocławskim sądzie rejonowym wniosek o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego. O narastającej aferze związanej z tą spółką pisaliśmy w artykule „Poseł Brejza pyta premiera Morawieckiego o GetBack”.

Teraz sprawa zdaje się zmierzać do finału, niekoniecznie korzystnego dla przeciętnych nabywców akcji GetBack. Plan restrukturyzacyjny bankrutującej spółki został właśnie opublikowany na stronie Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej. Ratując się przed niewypłacalnością, GetBack planuje zmniejszyć swoje należności wobec obligatariuszy o ponad jedną trzecią (proponuje na spłatę wierzycieli 1,44 mld zł, podczas gdy same niewykupione obligacje opiewają na 2,31 mld zł). Całe zadłużenie spółki wynosi przeszło 2,6 mld zł – informuje wyborcza.pl. Dodajmy, że GetBack dopiero pod koniec kwietnia przyznał się, że nie oddał w terminie 91 mln zł z tytułu wykupu obligacji i odsetek.

Obligatariusze GetBack mogą odzyskać tylko część swoich pieniędzy, czyli nieco ponad 65 proc. wierzytelności. Będą one wypłacane w ratach do 2025 roku. Reszta długu ma być zamieniona na akcje. Na 100-procentowy zwrot pieniędzy mogą liczyć jedynie wierzyciele publicznoprawni – ZUS i urzędy skarbowe.

Plan planem, tymczasem jednak problemów przybywa. GetBack poinformował wczoraj, że nowy prezes Kenneth William Maynard – powołany po zwolnieniu przez radę spółki jego poprzednika, Konrada Kąkolewskiego – podał się do dymisji.

Poszkodowani właściciele obligacji GetBack napisali do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym proszą o pomoc. Akcja ma duży zasięg i jest rozwojowa, bo na Facebooku skrzyknęło się blisko 9 tys. osób. Autorzy listu podkreślają, że banki i biura maklerskie nagminnie sprzedawały obligacje GetBack, nie informując nabywców o ryzyku związanym z taką inwestycją. Ich doradcy i maklerzy przekonywali natomiast, że obligacje te są „równie bezpieczne jak lokaty”. Przypominają, że spółka wyemitowała obligacje w łącznej wysokości ok. 2 mld zł. Rządzący – jak na razie – nabrali wody w usta w tej sprawie.

mpm

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
smętekMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Przyszła mi do głowy pewna myśl. Owszem, za „normalnych” czasów były różne afery i aferki – AmberGold, przekręty VAT-owskie, afera hazardowa, słynne ośmiorniczki. Tylko skala jakaś mikra. Przypomnijmy – AmberGold – 851 mln zł, GetBack – 2,6 mld zł, SKOK-i – według różnych szacunków od 4 do 6 mld złotych. Tam ośmiorniczki, tu – rozbijanie się samolotami i samochodami (często dosłowne) po kraju i za granicą. Tam – afera hazardowa, tu – nieuzasadnione premie dla ministrów. Zwykłe porównanie skali szokuje. Zawłaszczenie „koryta” zaczyna grozić stabilności finansowej Polski. Ponownie dochodzę do wniosku, że PiS zachowuje się jak okupant prowadząc rabunkową gospodarkę… Czytaj więcej »

smętek
smętek

Gdyby do tego przekrętu dało się przykleić jakieś znane nazwisko z kręgów opozycji, sprawa byłaby nagłośniona. A tak, cichutko. Zupełnie jak ze SKOK Rafineria. Naszym ludziom nie będziemy psuli nastrojów.