Giertych „broni” pisowskiej kampanii billboardowej

Giertych „broni” pisowskiej kampanii billboardowej

Były premier Roman Giertych nie zawodzi w ironicznym skomentowaniu afery billboardowej. Tym razem napisał do Beaty Szydło w „obronie” – jak to ujął – wydatkowania 19 milionów publicznych pieniędzy na propagandę PiS.

Giertych napisał na Facebooku, że wreszcie „uległ namowom: – „Pozornie zajumanie (język może młodzieżowy, ale jakoś tak lepiej brzmi, niż prosta, zwykła kradzież) 19 milionów na partyjną propagandę, w sytuacji gdy partia dostaje pieniądze z budżetu na tego typu cele, jest trudne do obrony. Ale pani Premier głowa do góry!”.

Wymyślił nawet hasło dla PiS w sprawie reformy sądownictwa: – „Gdyby opozycja nie krytykowała, to władza pieniędzy by nie zajumała”. Napisał także uzasadnienie: – „Proste i trafia do ludzi. I jeszcze pani w orędziu tłumaczącym może westchnąć, że potrzeba nam odpowiedzialnej opozycji, takiej która jak w dojrzałych demokracjach (Turcja, Rosja, Białoruś) nie krytykuje władzy, ale jedynie ją chwali za te aspekty, za które władza ze skromności sama się nie pochwali”.

Giertych „z troską” pochyla się nad tym, jak Szydło poradzi sobie z siódmym przykazaniem: nie kradnij. Znalazł jednak sposób, który podsuwa pani premier – powinna się skontaktować z Tadeuszem Rydzykiem. – „Może Pani poprosi Ojca Dyrektora, aby tak dodał po słowach „Nie kradnij” mały dodatek „chyba że okradanemu mniej potrzeba pieniędzy niż kradnącemu”. Myślę, że o. Dyrektor na pewno z taką definicją się zgodzi. Jest taka prospołeczna! I wtedy pani ogłosi, że ta Fundacja Narodowa, co to miała Polskę sławić poza granicami, w ogóle nie potrzebuje pieniędzy, bo po co? Czyż nie lepiej jak powiedział wczoraj prezes, być samotną wyspą wolności i tolerancji? Czyż nie lepiej, aby nas wszyscy nienawidzili? To po co mamy się promować? Aby nas lubili? Skoro więc Fundacja jest bez sensu ( z czym zresztą każdy, nawet opozycja, musi się zgodzić, że przy pani poczynaniach żadne pieniądze opinii o Polsce nie zmienią), to można wziąć uczciwie na PiS wszystkie jej pieniądze”.

Na końcu poruszył kwestię robienia kampanii billboardowej przez byłych pracowników kancelarii Szydło, ergo jej znajomych. – „Czyż pani nie ma prawa żyć w przyjaznym środowisku? I czy kuzynka dobrej znajomej pani fryzjerki nie ma prawa do drobnego biznesu, gdzie zarobi sobie milionik, czy dwa? Przecież od tego zależy pośrednio pani fryzura! A od tej fryzury mogą zależeć pani kolejne zwycięstwa dyplomatyczne, gdy swoim urokiem przekonuje pani mocarstwa do poddania się twardej woli prezesa. (Kto wie, może niezadowolenie pani fryzjerki przyczyniło się do tego, że pani zwycięstwa 27:1 nie docenił nikt poza prezesem?)”.

Giertych kończy swój wpis życzeniami prowadzenia przez Szydło „dalszej moralnej sanacji Ojczyzny”.
(Źródło: facebook)

bt

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Giertych „broni” pisowskiej kampanii billboardowej"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Waldemar

Być może naśladowanie dobrego wojaka Szwejka i podwajanie pisowskiego idiotyzmu, to jedna z możliwych reakcji na coraz bardziej bezczelne postępowanie PiS. Przyglądanie się złodziejowi, który wkłada komuś rękę do kieszeni i wyjmuje portfel, a potem krzyczy: „Łapaj złodzieja”! nastraja do takich reakcji. Ale mnie to coraz mniej śmieszy. Właśnie przeczytałem o porozumieniu między Komendą Policji i MON w sprawie szkolenia oddziałów WOT przez policję. Pytanie: do czego takie szkolenia mają służyć? i kolejne pytanie – już zadawane wcześniej – do czego mają służyć Wojska Obrony Terytorialnej?

Joanna

Do rozpędzania protestów KOD-u. Do rozpędzania protestów obywatelskich. Tak jak to robiło ZOMO.

Roman

Oczywiste to i smutne.

Waldemar

No tak, zadałem pytania retoryczne. Mam nadzieję, ze znajdą się w interpelacji poselskiej PO i Nowoczesnej, i sprawa zostanie nagłośniona. Jest zbyt ważna, by pozwolić Partii na zamiatanie jej pod dywan.

jacek

A ja też zadam pytanie retoryczne:
– Zadyma na granicy z Saakaszwilim w roli główna to sprawa zbyt poważna, aby pozwolić na zamiatanie pod dywan? Jeśli tak to dlaczego nikt nie podejmuje tego tematu?

HANNA

SUPER KOMENTARZ PANIE ROMANIE. PODPISUJĘ SIĘ POD TYM I JUŻ NIC NIE SKOMENTUJĘ. NIC DODAĆ , NIC UJĄĆ. POZDRAWIAM.

wpDiscuz