Giertych:”Trzaskowski może zdobyć dobry wynik w I turze, ale wyborów może nie wygrać”

Giertych:"Trzaskowski może zdobyć dobry wynik w I turze, ale wyborów może nie wygrać"

Roman Giertych w porannej rozmowie na antenie TOK FM odniósł się do kwestii nadchodzących wyborów prezydenckich. Po oświadczeniu, „że nie popiera żadnej konkretnej partii ani konkretnego kandydata” gość Dominiki Wielowieyskiej stwierdził: „Dla mnie najważniejsze jest to, żeby spojrzeć na sondaże i zobaczyć, kto ma największe szansę na wygranie z Andrzejem Dudą. Dziś, w pięciu ostatnich sondażach, największe szanse ma Szymon Hołownia. Jeśli te sondaże na dwa tygodnie przed wyborami się potwierdzą, to będę głosował na niego”.

 

W dalszym ciągu swojej wypowiedzi prawnik zaznaczył: „Jeżeli natomiast Rafał Trzaskowski, który prowadzi bardzo energiczną kampanię, uzyska to, że w II turze on będzie miał większe szanse wygrać z Dudą, to będę głosował na niego”.

Gdzie tkwi problem wyborczy Trzaskowskiego? Zdaniem mecenasa Giertycha to ”kwestia wiarygodności w centrum, czyli uzyskanie tych głosów w II turze, które nie padną na niego w I.” W dalszej części swoich rozważań gość radia powiedział, że: gdyby Platforma Obywatelska – po wycofaniu się Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – zdecydowała się na poparcie w wyborach prezydenckich Władysława Kosiniaka-Kamysza lub Szymona Hołowni – „dziś sprawę mielibyśmy rozstrzygniętą”. – Kandydatura Trzaskowskiego jest obarczona tym, że może zdobyć dobry wynik w I turze, ale wyborów może nie wygrać”

 

Swój stosunek do poszczególnych kandydatów Roman Giertych wyraził następująco: „w gruncie rzeczy jest mi obojętne”, czy prezydentem będzie Hołownia, Kosiniak-Kamysz czy Trzaskowski. – Oby nie był nim znów Andrzej Duda”.

Kończąc rozmowę Dominika Wielowieyska zauważyła, że największa, po stronie opozycyjnej, partia nie może nie wystawić swego kandydata w wyborach prezydenckich.

Tę myśl dziennikarki były polityk skomentował: „Problemy wewnętrzne PO, jej poczucie dumy są jednak mniej istotne niż to, że obawiam się, że jeżeli Duda wygra następne wybory, będziemy mieli w pełni wprowadzoną dyktaturę, której nikt nie zablokuje”.

/as/

Źródło: tokfm.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Ew.Jantarobserver Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
observer
observer

Bezwzględnie i obiektywnie najlepszym kandydatem jest Trzaskowski! Przygotowany wszechstronnie do objęcia takiego urzędu, nieulegający wpływom i naciskom….Można by jeszcze kilka dalszych powodów wskazać!
Jedno jest pewne, że ma zdecydowanie większe kwalifikacje niż populista Hołownia, znany tylko z tego, że prowadził „Taniec z gwiazdami” i mówiąc potocznie ” ma gadane” ……nic więcej! Trochę przypomina dudę, gdy walczył z Prezydentem Komorowskim w poprzrdnich wyborach!

Jantar
Jantar

Ale najważniejszy kontrargument przeciwko Hołowni to jest to, że od zawsze jest związany z Kościołem. Przez lata publikował felietony i artykuły w tygodnikach wydawanych przez kościelne instytucje. Czy w tej sytuacji można mieć pewność, że całkowicie odetnie się od Kościoła i nie będzie wykonywał poleceń kościelnych hierarchów? Moim zdaniem nie. I jeszcze ta opinia, że „Hołownia od lat przygotowywał się do objęcia urzędu prezydenta”, czyli jeszcze za czasów publikowania w kościelnych czasopismach. A to może oznaczać, że przynajmniej częściowo stoi za nim Kościół i hierarchowie będą żądać spłaty długu za to poparcie.

Ew.
Ew.

A to tak trudno poklikać trochę w internecie i poczytać, co dotychczas robił Szymon Hołownia? Jakoś z prowadzeniem czegoś tam w telewizji w ogóle mi się nie kojarzy!
Swój program prezydencki Hołownia przedstawił na początku kampanii (tej pierwszej) – w lutym. Więc żadne „nic więcej”. Wręcz przeciwnie, zaprezentował dobrze poukładany pomysł na Polskę na następne lata. Nie na kadencję prezydencką.

Rafał Trzaskowski programu na razie nie ma i w ogóle nie jest jeszcze oficjalnie zarejestrowanym kandydatem (co, swoją drogą, jest perfidnym robieniem mu „pod górkę”). Kiedy przedstawi program – może dobrze byłoby porównać programy, pomysły. I na tej podstawie wybrać prezydenta.