Girzyński: Morawiecki i Ziobro walczą o schedę po Kaczyńskim. To przedwczesny pojedynek

Girzyński: Ziobro nie ma ani siły ani charyzmy aby zastąpić Kaczyńskiego

Zdaniem Zbigniewa Girzyńskiego, który był gościem Roberta Mazurka na natenie RMF FM,  jesteśmy świadkami walki o przywództwo obozu rządzącego w sytuacji kiedy tego przywództwa nie będzie już sprawował Jarosław Kaczyński. Uczestnikami rozgrywki są premier Mateusz Morawicki i minister Zbigniew Ziobro.

 

Girzyński twierdzi, że jest to pojedynek „absolutnie przedwczesny, ponieważ Jarosław Kaczyński może rządzić partią jeszcze wiele lat” – czytamy na rmf24.pl.

„W przypadku Zbigniewa Ziobry rozbicie PiS jest wyjściem awaryjnym, dzisiaj premier Morawiecki kieruje dużym okrętem, jako kapitan statku ma różnego rodzaju problemy, a tu mielizna, a tu góra lodowa. Natomiast Zbigniew Ziobro, zdając sobie sprawę, że to nie on ponosi odpowiedzialność za trzymanie steru tego okrętu, myśli w ten sposób razem z kilkoma swoimi współpracownikami: jak tu kiedyś przejąć stery, a jak się nie uda, to jak się załapać do dobrej szalupy ratunkowej, jeśli na skutek chybotania statkiem stałoby się coś złego”.

Toruński poseł PiS pokusił się o charakterystykę sytuacji w Zjednoczonej Prawicy: „Każdy chciałby się wybić na niepodległość i z całą pewnością pan wicepremier Gowin i pan minister Ziobro próbowali i próbować będą uzyskać nieco większy zakres swobody. To obserwujemy”.

 

Girzyński proszony o skomentowanie pojawiających się informacji o możliwym premierostwie Mariusza Błaszczaka stwierdził: Plotki o zmianie premiera myślę, że rozpuszcza środowisko tego polityka, któremu zależy na osłabieniu pozycji premiera, czyli (środowisko – przyp. red.) Zbigniewa Ziobro

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Gość Mazurka zauważył, że Morawicki ma podstawy do tego aby myśleć o partyjnej sukcesji po Kaczyńskim bo wśród dużej części sceny politycznej cieszy się niekwestionowanym autorytetem.

„Zbigniew Ziobro i jego współpracownicy moim zdaniem rozsiewają plotki, używając bardzo sprytnie takich nazwisk, które są bardzo dobrze postrzegane i przez Jarosława Kaczyńskiego, i przez elektorat PiS – skomentował te pogłoski Girzyński. Jarosław Kaczyński traktuje trochę w ich przekonaniu Zbigniewa Ziobrę jako syna, marnotrawnego, ale syna. Mateusz Morawiecki jest wprawdzie prymusem, ale przyszedł z sąsiedztwa”.

/as/

Źródło:rmf24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zbyszek
Zbyszek
1 grudnia 2020 11:42

Widzieliście wirtualną spikerkę koreańskiej telewizji? Taki wirtualny Kaczor może rządzić jeszcze 200 lat. Ale chyba wtedy pozabijali by się o pilota.

Nihil
Nihil
1 grudnia 2020 12:14

Syn i prymus .Giżyński ty gadasz jak typowy tzw wiejski głupek

Jantar
Jantar
1 grudnia 2020 13:50

Czytam właśnie na onecie, że jest nowy partyjny sondaż i PiS odzyskuje poparcie – wg sondażu na PiS głosowałby dziś co trzeci wyborca.

druh Marek
druh Marek
2 grudnia 2020 13:40

Rozważania posła Giżyńskiego godne są rozpraw naukowych sołtysa Kierdziołka (pamiętacie SP. Ofierskiego?) na zebraniu gminnym. Słowa pana posła, że „Kaczyński może jeszcze rządzić wiele lat” zmroziły mnie i osłupiałem. Taki gamoń ,którego nikt w Warszawie nie widział na rowerze, na basenie ,biegającego w parku, nie posiadający prawa jazdy ma nami dalej rządzić? Facet zamknięty na własne życzenie w okratowanej ponurej willi z zaniedbanym ogrodem, spędzający samotnie wieczory z kotem zamiast z partnerką lub partnerem- co wynika z braku niezdefiniowanej ( lub nam nie znanej) orientacji seksualnej -ma dalej decydować o naszych losach i pozycji Polski w Europie?? Uchowaj nas Panie!