Girzyński uważa, że nie można pokazać sądowi listy „aby potem sędziowie nie byli piętnowani przez środowisko”

Girzyński wolałby aby rząd składał się tylko z polityków PiS

Po tym jak olsztyński sędzia Paweł Juszczyszyn „odbił się od drzwi” Kancelarii Sejmu, gdzie miał nadzieje obejrzeć listy poparcia dla członków neoKRS szokującą tezę wysunął poseł PiS Zbigniew Girzyński.

 

Stwierdził, że tego typu „wyrok, nawet jeśli zapadł, nie musi skłaniać Kancelarii Sejmu do publikacji list poparcia do KRS”. W porannej Rozmowie Piaseckiego w TVN24 oświadczył, że gdyby to od niego zależało ujawniłby te dokumenty.

Kancelaria Sejmu ma trudną sytuację. Bo przede wszystkim musi dochować pewnej staranności, jeżeli chodzi o przepisy. Rozumiem, że te podpisy budzą emocje, ale one mają prawo budzić emocje także tych, którzy zgodnie z prawem złożyli swój podpis i mają prawo do tego, aby szanować ich decyzję w tym zakresie, a nie aby potem byli piętnowani przez środowisko” – tłumaczył.

 

Oceniając wtorkową wizytę olsztyńskiego sędziego w stolicy Girzyński stwierdził, że według niego Paweł Juszczyszyn „jest coraz bardziej czynnym politykiem”.Próbuje wkraczać w kompetencje władzy ustawodawczej i nie chodzi mu o sprawdzenie prawidłowości list poparcia do KRS, a sprawdzenie i ujawnienie konkretnych nazwisk”. Poseł dodał, że według niego „wszystko jest w porządku” z listami”.

Na uwagę Konrada Piaseckiego, że to może głównie „sędzia Nawacki nie chce ujawnienia list do KRS której sam jest członkiem czyli sędzią we własnej sprawie” Girzyński stwierdził, że taki zarzut można postawić każdemu sędziemu i że sędzia Juszczyn chce poznać nazwiska tych osób, żeby tych ludzi późnej prześladować…

Następnie dodał z pełnym zrozumieniem: „To nie jest tylko tak, że politycy czy władza wykonawcza, w tym wypadku jako Sejm władza ustawodawcza, nie powinni mieć wpływu na orzecznictwo sądów, ale także i w drugą stronę sądy mają zakres swoich obowiązków i nie powinny wkraczać w te miejsca, gdzie mamy kompetencje władzy ustawodawczej i skoro ustawa w tym zakresie stanowi tak, a nie inaczej, to powinno to być przez sądy uhonorowane” – przekonywał.

PiSowski poseł skrytykował przy okazji słowa ministra Ziobrę, który powiedział: „Byli źli sędziowie z Platformy Obywatelskiej, a teraz powołamy dobrych z Prawa i Sprawiedliwości”. Girzyński uznał je za szkodliwe dla państwa i dodał, że Ziobro właściwej ilości sędziów gotowych na tego typu działania, nie znajdzie.

/p/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
erwinek
erwinek
22 stycznia 2020 12:06

Poseł dodał, że według niego „wszystko jest w porządku” z listami”. skoro Girzyński twierdzi że wszystko jest w porządku to znaczy że widział tajne dokumenty do których nie ma dostępu niezależny sąd. Oj coś się panu prawnikowi pomieszało w główce. Ale widać każdy z pisu ma coś nie tak pod kopułą. Ale pamiętajcie przyjdzie taki moment kiedy już nie będziecie potrzebni Jarkowi a wtedy wszyscy dostaniecie kopniaka w tylną część tułowia.

Pytaciel
Pytaciel
22 stycznia 2020 14:23

Jak można pokazać COŚ, czego NIE MA???

Waldemar
Waldemar
22 stycznia 2020 14:50

Wzruszająca troska o sędziów z listy. Jeszcze by CBA poprosiło o donosy… Strach pomysleć.

Włodzimierz
Włodzimierz
22 stycznia 2020 18:25

Panie Giżyński proszę nie ubliżać sędziemu Juszczyszynowi od „polityków”. To jest jeden z niewielu odważnych sędziów w Polsce – oby takich było więcej!

Jan
Jan
22 stycznia 2020 23:30

W Wikipedii czytam: „Zbigniew Girzyński (ur. 17 marca 1973 w Sierpcu) – polski polityk, historyk i nauczyciel akademicki. Doktor habilitowany nauk humanistycznych, profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu”,.. i zastanawiam się, jak to się dzieje, że zwykły kretyn, zwykły idiota, może w Polsce zostać historykiem i nauczycielem akademickim z tytułem doktora nauk i profesora nadzwyczajnego, skoro w Sejmie i w rozmowie z Piaseckim ten sam Girzyński wygłasza mowy, które są stekiem tak skrajnych idiotyzmów, stekiem takich bzdur, że nawet menele się z tego śmieją !!!
A nie jest to przypadek odosobniony !!! Takich doktorów-profesorów jest w tym polskim grajdole coraz więcej !!! Co się dzieje z polską edukacją ???

Maja
Maja
23 stycznia 2020 08:23

Bardzo śmiesze. W ten sposób Girzyński dołączył do całkiem licznego grona pisowców, którzy przyznają, że świetnie sobie zdają sprawę z tego, że autorzy podpisów poparcia zrobili coś nielegalnego i zasługują na piętnowanie. Jeszcze trochę i PiS utajni posiedzenia z Sejmu, żeby nie można było wiedzieć, kogo piętnować za kolejne kryminalne akty uchwalane przez PiS.

Zbig
Zbig
23 stycznia 2020 18:29

Panie Girzyński , czy Pan myśli ,że opozycja i myślący obywatele to głupki , które nie odróżniają próby ukrycia złamania prawa przy wyborze członków KRS od obłudnego krętactwa politycznego w celu ukrycia prawdy obiektywnej i bezprawnego wyboru nowej KRS. To wy naraziliście i ośmieszyliście nowo wybranych członków KRS jezeli złamaliście prawo przy ich wyborze.