Gliński dalej nęka byłego już dyrektora Muzeum II Wojny Światowej

PiS zagubił się we własnych matactwach

W maju okazało się, że wszystkie zarzuty sformułowane przez ministra Glińskiego pod adresem zdymisjonowanego twórcy i dyrektora Muzeum II Wojny Światowej prof. Pawła Machcewicza zostały umorzone. Ministerstwo Kultury nie dało jednak za wygraną. Rzecznik dyscypliny finansów publicznych złożył wniosek o naganę dla prof. Machcewicza za wybudowanie większego obiektu, niż przewidywał rządowy plan.

Dopiero dwa tygodnie temu wiadomość o wnioskowanej naganie dotarła do samego zainteresowanego. Sprawa ma związek ze zwiększeniem powierzchni MIIWŚ. W roku 2011 rząd określił w wieloletnim programie, że powierzchnia obiektu wykorzystywana na cele edukacyjne i kulturalne nie przekroczy 23 tys. m kw., w tym 4,2 tys. m kw. zajmie wystawa stała. Ostatecznie te parametry zwiększyły się odpowiednio do 26,6 tys. m kw. i 6,7 tys. m kw. Kontrolerzy resortu kultury uznali, że zbudowano o 14 procent większy obiekt, niż określił to rząd, co skutkowało wzrostem kosztów inwestycji.

Przedstawiciele muzeum wyjaśnili podczas kontroli, że powierzchnia została zwiększona, aby spełnić wymogi przeciwpożarowe, zapewnić stabilność obiektu umieszczonego w głębokim wykopie, usprawnić komunikację przez powiększenie korytarza i zapewnić dodatkową wentylację. – „Pismo od rzecznika budzi moje duże wątpliwości” – komentuje sprawę prof. Machcewicz. Wyjaśnia, że zwiększenie powierzchni nastąpiło w 2011 r. – „We wrześniu 2011 dostaliśmy pozwolenie na budowę uwzględniające zwiększoną powierzchnię. Zarzut przedawnia się po trzech latach od domniemanego naruszenia dyscypliny finansów publicznej, więc w ogóle nie powinien być teraz rozpatrywany, co konsultowałem z prawnikami” – pointuje Machcewicz. Zdaniem profesora, „chodzi o to, by min. Gliński nie został skompromitowany. To jedyny podjęty przez rzecznika zarzut z kilkunastu postawionych przez Ministerstwo Kultury po kilkumiesięcznej kontroli”. Prof. Machcewicz zapowiedział, że zawnioskuje do komisji orzekającej o uznanie przedawnienia i będzie argumentował, że do naruszenia dyscypliny w ogóle nie doszło. Powiedział, że z chęcią wytłumaczy komisji, że te zmiany były bezwzględnie konieczne. Podkreślił, że o wszystkich zmianach projektowych ministerstwo było na bieżąco informowane.
(Źródło: wyborcza.pl)

/jp/

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Gliński dalej nęka byłego już dyrektora Muzeum II Wojny Światowej"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
smętek

Kiedyś sprawiał wrażenie przyzwoitego człowieka. Stał się mściwą świnią. Jego mentor naukowy w grobie się przewraca. Ciekawe jakie on ma plany na życie kiedy wykopie się go już z tego urzędu.

Wiśnia

Jest w takim wieku że ucieknie na emeryturę. A powinien w najlepszym wypadku dostać wilczy bilet. Nie mówiąc już o wyroku. Następny którego zauroczył kaczor.